Z temperaturą na bakier.

28 maja 2020, 08:48
Witam!

Pracuje nad 40 konnym silnikiem 1.3 z 1967. Całość oprócz bloku została rozebrana i wyczyszczona. Nowe pierścienie na tlokach i uszczelki. Wszystko złożone i silnik pali po dwóch obrotach rozrusznikiem. Problem polega na tym,że po kilku minutach pracy na wolnych obrotach (silnik na razie zamontowany tylko na ramię, karoseria w trakcie napraw blacharskich), prawa głowica (cylinder 1 i 2) staje się gorąca a lewa jest nadal chłodna. Nie tyle cylindry co tylko głowica i tylko prawa. Słyszałem,że powodem może być lewe powietrze które dolot zasysa na łączeniu głowicy i dolotu, ale wykonałem test ze sprayem i nie wzrastały obroty (co by wskazywało na nieszczelność). Zawory są ustawione na 0.15mm według waszych wskazówek. Termostat rozszerza się jak należy (według instrukcji w książce Hayness). Czy ktoś się spotkał z podobnym problemem?
28 maja 2020, 19:56
A na pewno chodzi Ci na wszystkie cylindry?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
28 maja 2020, 20:39
Dzięki za odpowiedź!

Wygląda na to,że pali na wszystkie. Silnik chodzi równo, nie rzuca nim tak jak w przypadku rzędowego silnika który nie pali na wszystkie. Masz może jakiś sposób na to by wykluczyć ta alternatywę? Czy to że hipotecznie nie pali na wszystkie generowałby tyle ciepła?
30 maja 2020, 21:50
Pomyślałem jeszcze o jednej rzeczy. Czy błędne podłączenie kabli WN (np podłączając do 1 cylindra zamiast 2 itp) może powstać tyle ciepła w danym cylindrze/głowicy?

← Pytania i problemy