tak,tak, swgo czasu też byłem napalony na garbiątko z zachodu

ale po przyjrzeniu się sprawie dokładniej doszedłem do wniosku ze lepiej jest swojego odpicować i tak też zrobiłem

. Co do sprowadzania to rzeczywiście więcej zachodu jak to warte bo pojazd musi być pojazdem zabytkowym aby mógł ominąć normy emisji spalin będąc dziadkiem (powyżej 10 lat) i z większym lub mniejszym bólem dało się go przeciągnąć przez granicę. Pojazd zabytkowy - w tym jest największy problem bo jak wiadomo przy takim wozie nie liczy się tyle wiek choć musi być wiekowy

ale przede wszystkim zgodność z oryginałem.Czyli zgodność każdego najmniejszego detalu z tym co se wychodziło z fabryki no a z tym jak wiadomo jest problem.Bo ważne są nawet takie pierdołki jak klosze lamp czy też klamki w drzwiach.

Dlatego też ja znalazłem inne wyjście.Po prostu pojechałem do rajchu,poszperałem na szrotach i poprzywoziłem to co se było mi potrzebne,odrobiłem garba i jest git. Jak wiadomo części tam są rzeczywiście w owiele lepszym stanie jak na szrotach u nas choć czasem też trzeba się naszukać.Ale za to ceny lepsze,niby u nich drożej a jednak używane części tańsze niż u nas i w lepszym stanie...np.kompletny silnik pszczółka maja można wyrwać za 50-80 euro.Acha jeszcze jedno!!!Jak ktoś ma kasiorkę to polecam wyjazd na tygodniowe wczasy do Dusseldorfu.Jest tam firma z tradycjami robiąca tylko garby - naprawdę super.Części 100% oryginał.Jedziesz na tydzień lub dwa i wracasz odpicowanym garbem z gwarancją.Lub tak jak kupa Niemców zawozi coś co było garbem a jest teraz kurnikiem i po miesiącu odbiera śliczne garbiątko oryginaless lub max tuning np.z silnikem porsche i wzmocnioną budą - bo takie też od nich wychodzą. Ale jak wiadomo wszystko to kwestia kasy - faktem jest że na przykład chromowane części u nich to rzeczywiście chrom na lata a nie kicz od nas który po miesiącu rdzewieje lub trzeba wazelinować....WNIOSEK!!! Nawieźć części - OK

,..ściągnąć garba w komplecie - nieeeee......pozdrawiam