Wór ziemniaków na zimę - garb zimową porą

20 lutego 2004, 01:31
ja osobiście ma tyle gratów na przodzie że jest i tak dociążony, ale jeszcze pare ziemniaczków by się zmieścilo :wink:
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
4 grudnia 2008, 14:58
A mogą być fryki?
Nieznośna lekkość butów
4 grudnia 2008, 17:21
kupowałem ze znajomym garbusa 1302 dla niego . Była akurat zima, sprzedający miał komplet zimówek a w bagażniku z przodu dwie sztuki gruszek żeliwnych do ćwiczeń każda po 20kg :-D Ależ ten garbus się prowadził :smt033 Do tej pory mam jedną w... garażu
gdyby Bóg popierał by przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach...
4 grudnia 2008, 18:53Re: yrrak
RaV napisał(a):
yrrak napisał(a):....to lepsze niż Naga broń i Faceci w rajtuzach....pośmiać się można
Bo tu są sami ludzie z fantastycznym poczuciem humoru :lol: :lol: :lol:
4 grudnia 2008, 21:25
rurowcem jeszcze da sie jezdzic w zimie, ale 1303 to juz trza dociążyć z przodu bo czasami zakręty bywają "zdradzieckie"
oczywiscie jak pada snieg lub jest ślisko, bo jak jest "sucha" zima to normalnie sie jezdzi :D
It's a DUB thing...
(o\_!_/o) 1200 '65
T2 '69
4 grudnia 2008, 22:45
VWitam.Zimówki dają radę, a z ziemniakami to może być lipa, bo albo przemarzną i dupa z jedzenia, bo będą słodkie, albo zgniją i też dupa...
PozdraVWiam. Ciamek

www.volky.pl www.oceanmysli.pl
5 grudnia 2008, 19:13Zimówki
garba w zimie testuję pierwszy raz, do tej pory męczyłem się tylko bmkami siódemkami z ESP :lol: .
Do garba założyłem oponki zimowe z kolcami. Trochę huczy, ale... marzenie jak się to prowadzi :).
Worka ziemniaków nie mam, innych obciążników też nie.

A swoją drogą, gdzie jesteście "garbusiarze"? Bo na pewno nie na drogach... Przez kilka miesięcy zrobiłem ponad 5.000 km garbem i tyle samo innymi wynalazkami i tylko 1 ( jeden ) raz widziałem jadącego garbusa, zresztą koło największego zagłębia samochodów chłodzonych powietrzem, czyli koło PŁOCKA :).
( zlotów nie liczę ).
W tym miejscu pozdrawiam największego specjalistę od vw - Złego Wujka Włodka, bo należy mu się hołd i szacunek :)
i nie ma już nic...
5 grudnia 2008, 21:23
JA tam codziennie jeżdzę garbem po ziemniaki do zieleniaka;-)
No i też nikogo nie widze z garbusiarzy ;-)
Nie licze zlotów, bo na nich nie bywam:-)
6 grudnia 2008, 18:00
W Wielkopolsce w Garbach wozi się P Y R Y , a nie jakieś tam ziemniaki albo kartofle!
Ale pyry należy wkładać do bagażnika dopiero wtedy, gdy drogi są białe, a na to sie na razie nie zanosi. Przynajmniej tu. :)

← Pytania i problemy