problem z mocą silnika... :(

26 lutego 2004, 12:52
Mam pytanie, mam garba silnik 1200 z '59. chodzi slicznie i rowniutko, nie bierze oleju, nie wypluwa paliwa. ale cos jest nie tak. samochod w ogole nie ma mocy. wrzucam jedynke - dochodzi do 10 km/h
zaczyna wyć - zmieniam na dwojke - czyli normalka, ale przy tej predkosci dwojka jeszcze nie ma mocy - dlawi sie - podobnie jest z przerzucaniem kazdego wyzszego biegu. Najogrzej jest z czworką, bo jak ja wrzucam gdzies przy 60km/h bo trojka juz wtedy strasznie warczy, to w ogole samochod traci moc... i nawet zwalnia! na prostej drodze na biegu 4 z predkosci 70km/h do 80km/h "rozpedzilem" sie w 3 minuty! to chyba bardzo bardzo dlugo!!! Aha no i nie udalo mi sie pojechac szybciej w ogole niz te 80km/h. A jak byla jakas nawet lekka niezauwazalna gorka to juz zwalnial. PEdal gazu wcisniety do oporu nic tu nie dawal. Nie wiem co sie dzieje, dwoch znajomych powiedzialo, ze to MOZE skrzynia biegow jest wymieniona na inna (powiedzmy z modelu 1500 czy 1600) i ma zle przelozenie jak na silnik 1200. Mysle, ze ta cala sytuacja wiaze sie tez ze spalaniem. Pali gdzies z 15 litrow na miescie. To chyba troche duzo, prawda?

Jestem z Wrocławia i zastanaiam sie kto moglby mi pomoc w takiej sytuacji, czy macie dobre opinie o zakladzie TomCzop? Czy warto dso nich pojsc? ile by kosztowal takio przeglad?

Z gory dziekuje za wszystkiem odpowiedzi i tym postem rozniez witam was na forum jako nowicjusz :)
26 lutego 2004, 19:19
Na ich stonie nie ma nic ciekawego. Jedyne co sie moge z niej dowiedziec to telefon do nich :/
26 lutego 2004, 19:32
A ja, zanim bym wywalił silnik w celu dotarcia do skrzyni biegów, dokładnie obejrzałbym gaźnik. Samo sunie się na myśl, że z nim może być coś nie tak. Wystarczy że będzie miał na przykład ustawione za dużo powietrza a za mało paliwa i szybko nie pojedziesz, jeżeli już ci się uda. Wbrew pozorom i spalanie wtedy będzie też chyba większe, bo ciśniesz bardziej żeby jechać, no i za powietrze nie płacisz, ale paliwo leci większym ciurkiem.
26 lutego 2004, 22:52
Zle dobrana skrzynia nie dala by na pewno az takich efektow. Nie w tym problem
26 lutego 2004, 23:22
A jak wcisniesz sprzeglo to sie toczy swobodnie? W sensie: Czy to nie za ciasno wyregulowane hamulce?
27 lutego 2004, 08:21
Sam niestety nie potrafie tego sprawdzic, ale bede mogl komus powiedziec co to mozem mniej-wiecej byc. Co do biegu jalowego jest calkiem wszystko ok. W ogole pedal hamulca i sprzega jest b.wysoko i hamulec dziala praktycznie wcisniety do konca albo zaczyna dzialac tuz przed koncem wiec to raczej nie wina hamulca. Ale sprawa jest np taka ze na jalowym jak sie go zostawi to np slychaz ze momentami cos szumi (moze ociera?) i jak lekko drazek biuegow przesuna w jakas strone to juz ok. (?)
27 lutego 2004, 08:56
Sprzęgło? Tarcza sprzęgła może jest zła?
28 lutego 2004, 18:54SPRZĘGŁO
TO EWIDENTNA WINA SPRZĘGŁA .PRAWDOPODOBNIE POSZEDŁ SIMMERING , TARCZA SPRZĘGŁA ZASZŁA OLEJEM I TO WSIO , ŚLIZGA SIĘ JAK PO LODOWISKU .MIAŁEM TEN SAM PROBLEM W GARBIE,
POZDRAWIAM ,COMAR 8)
28 lutego 2004, 20:41
Jedż koniecznie do Tomka. On posłucha Ciebie, a potem silnika i będzie wiedział, co zrobić. Warto!
Niech BUS będzie z VWami!!!
1 marca 2004, 01:48
jeśli Twój garbik może ruszać z miejsca zrywnie to to nie sprzęgło tylko źle wyregulwany zapłonik lub zaworki ale jak na jałowym biegu się wkręca to niestety sprzęgło
1 marca 2004, 09:41
Jade w sobote na kanał do garbusiarza na wrocławskich maślicach. zbaczymy co to za cholerstwo. Dziekuje wszystkim za te porady, wszystko zapisalem i bede pytal specjalistów. pozdrowionka!

← Pytania i problemy