Mikrogranulki i woda na pokładzie.

28 lutego 2004, 15:35
Zabrałem dzisiaj Garba z warsztatu, pojeździłem nim troszkę po bocznych drogach Łomianek, po czym (jako że mu się za te drogi należało;)) umyłem go, no i się zaczęło...

Pierwsza kwestia ogólna, czy jest jakies lekarsto na takie drobne, pojedyncze, podłużne pęknięcia lakieru, rdza nie wyłazi, a żeby nie wyszła to się może cos da z tym zrobić? Przydałby się jakis preparat w stylu pasty do zębów zwalczającej mikroubytki :D

Druga kwestia nieco mniej ogólna. Otóż wesoło płuczę sobie dach, zaglądam do srodka a tu mi woda atakuje z podsufitki!!! Jedyne wytłumaczenie, jakie znalazłem to nieszczelnosć szyberdachu, tylko to jakos musiałoby pójsć między blachą a podsufitką bo zlało się dopiero na tylne siedzisko :). Czy jest to kwestia zwykłej szyberowej uszczelki, czy czegos bardziej...?

Czeka mnie miły wieczór z suszarką do włosów w Garbie :);)

pozdrawiam
28 lutego 2004, 15:50
gdy sa pęknięcia to sprawa jest złożona...jeżeli pęknięcie jest do blachy to trzeba delikatnie pędzelkiem zamalować farbą podkładową (albo wpuściś ja strzykawką) a potem na to lakierem w kolorze samochodu..tez pędzelkiem...a jeżeli pęknięcie jest powierzchniowe to tylko lakierem w kolorze samochodu...tak trzeba zrobiś jak to nie jest lakier metalik...jak jest metalik to gorzej :)

a lać się może z uszczelki szyberdachu albo z uszczelek szyb...to jest taka możliwość.nie wiem czy zrozumiałeś odnośnie tego lakieru...jak chceszto zadzwon (kontakt usunięty) to Ci dokładnie wytłumacze!

pozdrawiam
Pozdrawiam

Orzech

Blog: http://resto-cal.blog.pl/

www.pinatmoto.pl
www.pinat.pl
28 lutego 2004, 16:30
Nie będę atakował na komórkę, bo mi na prąd do suszarki nie starczy ;)

Te pęknięcia są bardzo cienkie, trudno powiedzieć, jak są głębokie a co do strzykawki to nie wiem czy igła wejdzie. Metalik nie jest ale cholera nie wiem skąd ja taki róziowy wytrzasnę :D Może wiesz, gdzie by dobrali jakis kolor pod to, ale w ilosci puszeczki a nie, że będę musiał od razu beczkowóz kupić tej farby ;)

Pozdrawiam
28 lutego 2004, 17:44
A co do szyberdachu to fajnie by było jeszcze jakbym miał do niego korbke i mógł go odkręcić i zobaczyć co tam siedzi :)

pozdrawiam
28 lutego 2004, 18:40
W sklepie lakierniczym bynajmiej u mnie możesz podjechać i dorabiają minimum dwie setki lakieru także starczy Ci na dużo poprawek, tylko jak będziesz zamalowywał już pęknięcia to polecam zrobić naprawde rzadki lakier i pomalować kilka razy, jak rozpuszczalnik wyparuje kolor będzie jak należy (bo tak może wydawać się np w puszcze jaśniejszy) a dla efektu końcowego polecam troszke pasty ściernej, AutoMax taka jak pół pasty do zebów w zielonej tubce, kosztuje niecałe 3 złocisze a jest naprawde super :)
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
28 lutego 2004, 20:51
Tylko zeby sie nie okazalo, ze te pekniecia to odpadajace szpachla. Wtedy jest sporo roboty. Tfu tfu.
A co do szybra to jest jeszcze jedna, czesta przypadlosc. Oryginalnie sa w nim takie rurki odprowadzajace wode, idace w slupkach gdzies na dol. Czesto przy remoncie blacharze je wywalaja. Albo sa po prostu zatkane. W takim wypadku zadna uszczelka nie pomorze - bedzie sie lac. One musza byc drozne i dzialac.
Po korbke podskocz do Atysa. A nuz widelec bedzie mial. A przy okazji moze ci na cos luknie i fachowym jezykiem ;) skomentuje ile tysiecy musisz jeszcze w niego wlozyc.
28 lutego 2004, 23:11
Ma takie same trybiki, ale większą średnicę.
Reasumując, nie bardzo, chyba że bym chciał sobie powyłamywać tryby, bo tego dobrze nie nasadzę jednego na drugie.

Mogę pokombinować ze zdjęciem obudowy trybika, ale to się zobaczy.

Pozdrawiam
29 lutego 2004, 02:24
OK, tymczasowo jakos udało mi się ten szyber otworzyć. Wygląda na to, że konkurencję wygrał Qubek :), jest to przynajmniej najbardziej prawdowpodobne, patrząc w którą stronę zmierzają kanaliki odprowadzające, a zmierzają chyba do przednich słupków (te nas w tej sytuacji nie interesują) oraz między posufitką a dachem w tył. Uszkodzenie tych drugich powodowałoby własnie lanie sie stąd, skąd się leje.

Pozdrawiam
29 lutego 2004, 13:55
Może oddam do lakiernika, po znajomosci mi to zrobi - zeszlifuje i uzupełni

pozdrawiam

← Pytania i problemy