Zabrałem dzisiaj Garba z warsztatu, pojeździłem nim troszkę po bocznych drogach Łomianek, po czym (jako że mu się za te drogi należało;)) umyłem go, no i się zaczęło...
Pierwsza kwestia ogólna, czy jest jakies lekarsto na takie drobne, pojedyncze, podłużne pęknięcia lakieru, rdza nie wyłazi, a żeby nie wyszła to się może cos da z tym zrobić? Przydałby się jakis preparat w stylu pasty do zębów zwalczającej mikroubytki
Druga kwestia nieco mniej ogólna. Otóż wesoło płuczę sobie dach, zaglądam do srodka a tu mi woda atakuje z podsufitki!!! Jedyne wytłumaczenie, jakie znalazłem to nieszczelnosć szyberdachu, tylko to jakos musiałoby pójsć między blachą a podsufitką bo zlało się dopiero na tylne siedzisko
. Czy jest to kwestia zwykłej szyberowej uszczelki, czy czegos bardziej...?
Czeka mnie miły wieczór z suszarką do włosów w Garbie

pozdrawiam
Pierwsza kwestia ogólna, czy jest jakies lekarsto na takie drobne, pojedyncze, podłużne pęknięcia lakieru, rdza nie wyłazi, a żeby nie wyszła to się może cos da z tym zrobić? Przydałby się jakis preparat w stylu pasty do zębów zwalczającej mikroubytki
Druga kwestia nieco mniej ogólna. Otóż wesoło płuczę sobie dach, zaglądam do srodka a tu mi woda atakuje z podsufitki!!! Jedyne wytłumaczenie, jakie znalazłem to nieszczelnosć szyberdachu, tylko to jakos musiałoby pójsć między blachą a podsufitką bo zlało się dopiero na tylne siedzisko
Czeka mnie miły wieczór z suszarką do włosów w Garbie
pozdrawiam