zgadywanka (?) :|

28 grudnia 2005, 18:45
odpala raz dziennie ( akumulator )
jak zgasisz nie idzie go odpalic mimo ze kreci jeszcze chwilke.
Jak odpali, chodzi nierowno, stuka, ale nie jak by cos sie urwalo, a jak by chodzil nie na wszystkich garnkach.
Pedal wcisniety w podloge, 3000 obrotow, po rozgrzaniu ( okolo 10 minut ) 3100 obrowtow, i ni cholery idzie wiecej.
Spuszczona noga z gazu, gasnie.
Wyregulowajny gaznik, aparat zaplonowy w dobrym miejscu ustawiony zaplon.
pytanie brzmi, co jest nietak, co sie zjebało ?
Pozdrawiam
Blaz
:smt096 Edek z krainy kredek

despite all my rage i am still just a rat in a cage

https://www.facebook.com/Projekt58

Zdjęcie nie zachowało się
28 grudnia 2005, 19:03
ja miałem podobną rzecz, okazało się że świece padły, sprawdź może to coś z tych rzeczy, albo kabel wysokiego napięcia strzelił
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się
28 grudnia 2005, 22:26
też tak kiedyś miałem totalny brak mocy i przyczyną była usyfiona jedna świeca
Każdy Volkswagen to tysiące idealnie dopasowanych, współpracujących ze sobą elementów.
29 grudnia 2005, 11:31
:-D ja zmienilem swiece i bylo troche lepiej ale u mnie wyglada to na niewyregoolowany gaznik i zle ustawiony zaplon.. zreszta zobaczymy :)

pozdrawiam
29 grudnia 2005, 16:07
Przerabiałem coś podobnego pare dni temu - chociaz nie w takich drastycznych objawach - powodem było ogólne zawilgocenie elektryki poprzez trzydniowy postój pod chmurką - po spryskaniu aparatu zapłonowego i kabli preparatem do likwidacji wilgoci wszystko ustapiło.
"My hovercraft is full of eels"

← Pytania i problemy