Padla mi sprezyna w pompie, wiec wymienilem na nową. A pedal jak sie zapadal w podlodze tak dalej to robi...co to moze byc? Owszem zaciski na tarczach najnowsze i najlepsze nie są (czasem sie pojawi jakas kropelka plynu ham) ale to wyglada jakby byla jakas grubsza awaria...jakies pomysly, sugestie co to moze byc? No i wyjazd do Lublina sie oddala 
Znowu hamulce
a czy odpowietrzyles uklad po zmianie sprezynki.....czasem sie hamulce zapowietrzaja....
Edek z krainy kredekdespite all my rage i am still just a rat in a cage
https://www.facebook.com/Projekt58
Zdjęcie nie zachowało się
Jezeli pojawia sie kropelka plynu tzn ze jest totalna kaplica i zapowietrzac sie beda. Nie ma prawa byc ani kropelki.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Czy to znaczy że musze wymienić całe zaciski? Czy wystarczy sie zaopatrzyć w zestaw naprawczy do zacisków?
Raczej to drugie, spokojnie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a):Jezeli pojawia sie kropelka plynu tzn ze jest totalna kaplica i zapowietrzac sie beda. Nie ma prawa byc ani kropelki.
Układ hamulcowy w żaden sposób nie zapowietrzy się od strony wysokiego ciśnienia. cieknący cylinderek jest do d.. bo wyciek powoduje spadek ciśnienia ,czyli zmiejszenie( a przy większym wycieku brak) siły nacisku klocka /szczęki na tarczę czy bęben. Dodatkowo wyciekający płyn smaruje elementy zmniejszając tarcie. Naprawić trzeba bezwzględnie ale przyczyna zapowietrzania jest inna. Nieszczelność po stronie niskiego ciśnienia : nieszczelne doprowadzenie płynu do pompy lub najczęściej uszkodzone uszczelnienie pompy od strony popychacza.
To drugie - OK, to pierwsze - nie rozumiem.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a):To drugie - OK, to pierwsze - nie rozumiem.
Ciecz czy gaz o mniejszym ciśnieniu nie wciśnie się w środowisko o większym ciśnieniu. Jeżeli nieszczelność po stronie tłoczenia (pompa przewody,cylinderki) jest niewielka tzn jakieś zawilgocenie a nie wyciek to powietrze pod ciśnieniem atmosferycznym w czasie hamowania się nie wciśnie w układ gdzie jest kilkadziesiąt atmosfer ciśnienia płynu. Gdy zwolnimy nacisk na pedał ciśnienie spada, ale też nie natyle by zaciągnąć powietrze przez drobną nieszczelność. Gdy nieszczelność jest większa to i tak powietrze nie dostanie się do układu dopuki jest w nim płyn bo musiało by go wyprzeć .Zresztą w tym wypadku hamowania i tak nie będzie bo ciśnienie spierdziela przez wyciek. Układ zapowietrzyć może się jedynie od strony gdzie może występować podciśnienie czyli tam gdzie pompa zasysa płyn.
Ale zbiorniczek normalnie otwarty jest od gory, jest w nim powietrzem, plyn chlupoce. Wiec w jaki sposob nieszczelnosc z tej strony moze odgrywac role? O to mi chodzilo.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
To oczywiste że nie chodzi o szczelność w sensie hermetyczność w tej części bo zbiorniczek musi mieć możliwość wyrównania ciśnienia z otoczeniem - do teo służy zaworek w korku lub taki element coś jak dodatkowy zbiorniczek pod korkiem tworzący poduszkę powietrza ,ale jest to przecież powyżej poziomu płynu .Innaczej wytworzyło by się podciśnienie utrudniające zasysanie płynu przez pompę a ułatwiało by właśnie zasysanie powietrza przez lichy uszczelniacz od strony popychacza .Ważne by była szczelność w drodze do pompy i w samej pompie . Zbiorniczek ,zwłaszcza taki większy, ma specjalny kształt lub przegrody ograniczające chlupotanie płynu.
I okazało się że zapadający się pedał był spowodowany zużyciem odpowietrzników. Tak więc zakupiwszy komplet na tył, bo z przodu są dobre, pozbyłem się bardzo dużej uciążliwości jaką jest brak hamulców 
I wreszcie po ponad miesiącu ruszyłem garba
i jest wiele radości
I wreszcie po ponad miesiącu ruszyłem garba