Znowu hamulce

7 marca 2006, 19:59
Padla mi sprezyna w pompie, wiec wymienilem na nową. A pedal jak sie zapadal w podlodze tak dalej to robi...co to moze byc? Owszem zaciski na tarczach najnowsze i najlepsze nie są (czasem sie pojawi jakas kropelka plynu ham) ale to wyglada jakby byla jakas grubsza awaria...jakies pomysly, sugestie co to moze byc? No i wyjazd do Lublina sie oddala :evil:
7 marca 2006, 23:28
Jezeli pojawia sie kropelka plynu tzn ze jest totalna kaplica i zapowietrzac sie beda. Nie ma prawa byc ani kropelki.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
8 marca 2006, 11:54
Czy to znaczy że musze wymienić całe zaciski? Czy wystarczy sie zaopatrzyć w zestaw naprawczy do zacisków?
8 marca 2006, 16:12
Raczej to drugie, spokojnie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 marca 2006, 23:43
qubek napisał(a):Jezeli pojawia sie kropelka plynu tzn ze jest totalna kaplica i zapowietrzac sie beda. Nie ma prawa byc ani kropelki.

Układ hamulcowy w żaden sposób nie zapowietrzy się od strony wysokiego ciśnienia. cieknący cylinderek jest do d.. bo wyciek powoduje spadek ciśnienia ,czyli zmiejszenie( a przy większym wycieku brak) siły nacisku klocka /szczęki na tarczę czy bęben. Dodatkowo wyciekający płyn smaruje elementy zmniejszając tarcie. Naprawić trzeba bezwzględnie ale przyczyna zapowietrzania jest inna. Nieszczelność po stronie niskiego ciśnienia : nieszczelne doprowadzenie płynu do pompy lub najczęściej uszkodzone uszczelnienie pompy od strony popychacza.
10 marca 2006, 00:06
To drugie - OK, to pierwsze - nie rozumiem.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 marca 2006, 13:48
qubek napisał(a):To drugie - OK, to pierwsze - nie rozumiem.


Ciecz czy gaz o mniejszym ciśnieniu nie wciśnie się w środowisko o większym ciśnieniu. Jeżeli nieszczelność po stronie tłoczenia (pompa przewody,cylinderki) jest niewielka tzn jakieś zawilgocenie a nie wyciek to powietrze pod ciśnieniem atmosferycznym w czasie hamowania się nie wciśnie w układ gdzie jest kilkadziesiąt atmosfer ciśnienia płynu. Gdy zwolnimy nacisk na pedał ciśnienie spada, ale też nie natyle by zaciągnąć powietrze przez drobną nieszczelność. Gdy nieszczelność jest większa to i tak powietrze nie dostanie się do układu dopuki jest w nim płyn bo musiało by go wyprzeć .Zresztą w tym wypadku hamowania i tak nie będzie bo ciśnienie spierdziela przez wyciek. Układ zapowietrzyć może się jedynie od strony gdzie może występować podciśnienie czyli tam gdzie pompa zasysa płyn.
10 marca 2006, 14:20
Ale zbiorniczek normalnie otwarty jest od gory, jest w nim powietrzem, plyn chlupoce. Wiec w jaki sposob nieszczelnosc z tej strony moze odgrywac role? O to mi chodzilo.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
11 marca 2006, 02:39
To oczywiste że nie chodzi o szczelność w sensie hermetyczność w tej części bo zbiorniczek musi mieć możliwość wyrównania ciśnienia z otoczeniem - do teo służy zaworek w korku lub taki element coś jak dodatkowy zbiorniczek pod korkiem tworzący poduszkę powietrza ,ale jest to przecież powyżej poziomu płynu .Innaczej wytworzyło by się podciśnienie utrudniające zasysanie płynu przez pompę a ułatwiało by właśnie zasysanie powietrza przez lichy uszczelniacz od strony popychacza .Ważne by była szczelność w drodze do pompy i w samej pompie . Zbiorniczek ,zwłaszcza taki większy, ma specjalny kształt lub przegrody ograniczające chlupotanie płynu.
13 kwietnia 2006, 09:08
I okazało się że zapadający się pedał był spowodowany zużyciem odpowietrzników. Tak więc zakupiwszy komplet na tył, bo z przodu są dobre, pozbyłem się bardzo dużej uciążliwości jaką jest brak hamulców ;)
I wreszcie po ponad miesiącu ruszyłem garba :) i jest wiele radości

← Pytania i problemy