PILNIE Potrzebny rysunek rurowiska!!!

3 kwietnia 2006, 09:27
Chodzi o rurowisko do mexalub po 68r/chyba to samo/,czyli nowsze.Rysunek w ks.Jeżewskiego niewiele mi mówi;Musze wiedziec,ile jest tam łozysk,gdzie sa tuleje i jak to jest umiejscowione.Z grubsza to wiem,ale potrzebuję rysunku,bo juz sie gubie,po zdjęciu wahaczy widac 4 łozyska,ale ile ich -tego nie wiem.Czekam tez na wszelkie informacje.dzięki!
3 kwietnia 2006, 10:46
W kazdej rurze jest tak samo. Przy koncowce rury jest lozysko igielkowe (to je pewnie widzisz), a glebiej, tak ze trudno zobaczyc, tak ze trzymaja za koncowke wachacza, sa lozyska slizgowe, miedziano-bakelitowe (w brazylijskich - plastikowe :/). Po prostu takie tulejki.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
3 kwietnia 2006, 11:24
Czyli 4 łozyska i 4 tulejki i tyle?Kiedyś o to pytalem,ale teraz już rozebrałem zapasowe rurowisko i mysle,co z nim robic...może wystarczy łozyska wymienic, a tuleje zostawic stare?Ewentualnie wyrzucic je i dorabiac z brązu?Nie wiem,w jakim stanie jest to zapasowe rurowisko,nie jeździłem na nim,alel łozyska wyglądaja na dobre....
3 kwietnia 2006, 17:43
4 lozyska, 4 tulejki. Nie wiem czy wystarczy wymienic lozyska, to trzeba po prostu sprawdzic. Jezeli jest sprawne lozysko i wytluczona tulejka to po wsadzeniu wachacze mozna wyczuc ze ma on na ten tulejce, na wewnetrznym koncu, luz. Slyszalem ze dorobione z brazu sa bardzo dobre, tylko nie wiem jak wtedy smar sie rozchodzi po rurowisku. Tzn nie potrafie sobie wyobrazic jak to w srodku jest teraz, a nie ze powatpiewam w sensownosc brazowych.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy