Pierwszy wyjazd po zimie => mały problem ...

17 kwietnia 2006, 23:29
Witam
Mam taki problem. Swoim garbuskiem nie jeżdżę zimą..i pierwszy raz wyjechałem nim wczoraj do rodzinki na święta. Przed wyjazdem wszystko sobie posprawdzałem gdyż stał całą zimę , m.in. przeczyściłem świece, styki na przerywaczu, przedmuchałem te dwie dysze z boku w gaźniku itp. I problem jest taki. Mianowicie jak jechałem w tamtą stronę to wszystko było w miarę ok ... na początku gasł na wolnych obrotach ..ale myślałem że musi się nagrzać. Gdy już wracałem gasł mi za każdym razem gdy ściągałem nogę z gazu - po kilki sekundach (zapalał potem bez problemu). Obroty coraz bardziej malały... silnik chodził coraz bardziej nierówno...aż w końcu stawał. Czułem że silnik nie chodzi tak jak powinien ... czuć było jak na mniejszych obrotach trochę szarpało i przerywało...jakby nie dostawał wystarczającej ilości paliwa ... a jak się dodawało gazu...to obroty bardzo powoli malały. Wydaję mi się też że silnik był "słaby". Jak się powoli zwiększało obroty to nie było to takie płynne ... tylko takie tochę przerywane...jakby silnik nie mógł się rozkręcić bo mu brakuje paliwa....ale paliwo oczywiście było :) Nie pomagało podkręcenie tej śruby przy dźwigience od gazu przy gaźniku aby miał większe obroty i aby mi nie gasł. Więc w czym tkwi problem ? Przed zimą wsio było ok. Czy może to być wina iskry, aparatu, ustawinia zapłonu.... czy problem tkwi raczej w gaźniku...jego regulacji, przeczyszczeniu dysz itp. Jeżeli chodzi o gaźnik to które dysze mogłyby być za to odpowiedzialne ?
Z góry dzieki
pozdro
18 kwietnia 2006, 00:21
Problem moze tkwic w kazdym z tych zrodel, ale zaczalbym od regulacji gaznika. Profilaktycznie rozebrac, przeczyscic, zlozyc, wyregulowac. Wiem ze latwiej powiedziec niz zrobic, zwlaszcza w 40to letnim solexie, ale co innego? Zaplon tez sprawdz, na wszelki wypadek. Moje ostatnie doswiadczenia sklaniaja mnie jednak do zasugerowania, zbys przed zabraniem sie za gaznik sprawdzil co do niego dochodzi. Benzyna czy brunatny syf przypominajacy pozostalosci po odsysaniu posladkow ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
18 kwietnia 2006, 07:48
No w sumie qubek ma racje. W praktyce miałem problem z zasyfionym gaźnikiem oraz z choćby z przerwą. Wykręcić i przeczyścić gaźnik to najprostsze zadanie więc jak to nie pomoże można sprawdzać inne objawy o których Kuba mówił.
www.kaferklub.com
18 kwietnia 2006, 15:16
Podłączę się bo ja mam nieco podobny problem. Tylko, że 2 razy większy bo dotyczy 2 gaźników ;).
Po przejechaniu trasy ok 40-50 km ze stałą prędkością 80-100, mam identyczne objawy. silnik się bardzo dławi, szarpie.Przy dodaniu gazu jeszcze gorzej. Czy to może być kwestia beznadziejnego paliwa, które dzień wcześniej zalałem na BP? Bo wcześniej się tak nie działo?
18 kwietnia 2006, 17:01
..cholerny komputer!!! ..wiec z ga
...zaczyna się od drobiazgów
18 kwietnia 2006, 17:07
sorry za te wczesniejsze posty :( gdy kupowalem auto tez mi gasl gdy tylko noge z gazu zdjalem okazalo sie ze prod do dyszy nie byl podlaczony ..tylko ze mi na wyzsze obroty dobrze sie wkrecal. Co do jakosci paliwa to z wlasnego doswiadczenia wiem ze jego jakosc w naszym kraju czasami pozostawia wiele do zyczenia..moze cosik sie przypchalo ..powodzenia :)[/list]
...zaczyna się od drobiazgów
18 kwietnia 2006, 23:14
Byłem u znajomego Garbusiarza i okazało się że miałem zbyt uboga mieszankę i troszkę opóźniony zapłon. Teraz nie gaśnie już na wolnych obrotach.....ale ja się jedzie i dodaje gazu to ma takie chwile zamulenia...poprostu nie chce ciągnąć !
19 kwietnia 2006, 09:29
Widze że u garbusów to nie jest rzadkość z takimi objawami, ja od zeszłego roku nie moge dojść z tym ładu. Stwierdziłem że dam poprostu gażnik do regeneracji i sie okaże.
WWW.GARBACIZNA.PRV.PL
19 kwietnia 2006, 11:35
a jak z paliwem dochodzi do gaznika? moze jak auto stalo to nie bylo paliwa w filtrze ( o ile go masz) i sie zakleil, ja tak mialem u siebie, wywalilem filtr i wszystko bylo oki...
www.JazdaGarBusem.pl
19 kwietnia 2006, 12:32
Filtr oczywiście mam ...a zimą paliwo było .... niedużo bo niedużo....ale było :D

← Pytania i problemy