Wymiana amortyzatorów

20 kwietnia 2006, 09:04
Witam. Czy wymiana amortyzatorów (przednie zawieszenia na rurach.) to czynność skomplikowana? Wydaje mi się, że nie, ale nigdy tego nie robiłem, teraz jednak muszę. Jeśli ktoś ma jakieś doświadczenia, to niech się nimi podzieli. Pozdrawiam.
20 kwietnia 2006, 09:18
Nieskomplikowana ale:
Czasem trudno jest odkrecic nakretke na gorze bo sie kreci caly amortyzator i trzeba wykombinowac jak go przytrzymac
Najczesciej nie chce zejsc z dolnego mocowania, a jak sie uprzesz to schodzi guma, ale wewnetrzna tulejka (dolne mocowanie to jest tulejka metalowa przyspawana do amortyzatora, potem warstwa gumy, a potem druga tulejka ktora nasadza sie na trzpien wystajacy z wachacza) zostaje na w wachaczu. Czesto nie ma innej rady jak ostroznie pocieniac ja diaksem wzdloz, az zejdzie.
Ale moze Ty nie bedziesz musial, a moze uda sie jak jakas przekrecic i zdjac czyms mocnym zaciskajacym.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 kwietnia 2006, 09:32
Tak,ta tulejka na dolnym wahaczu może dać sie we znaki.Warto polac ja odrdzewiaczem,opukać ze wszystkich stron młoteczkiem i próbpowac ściagnąc duza żaba...którą najlepiej wypozyczyć w pobliskim stawie;-)
20 kwietnia 2006, 10:00
A czy trzeba dokupować jakieś dodatkowe gumy? Do niektórych przednich amortyzatorów są chyba dodawane w komplecie.
20 kwietnia 2006, 10:11
Gumy powinny byc w komplecie. Jezeli nie ma, trzeba kupic. Jakie amortyzatory zakladasz?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 kwietnia 2006, 10:52
Chyba kupię KYB. Gdzieś w internecie znalazłem test różnych firm i te jak na swoją cenę (ok. 110 zł) wypadły całkiem dobrze.
20 kwietnia 2006, 11:40
KYB maja to w komplecie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 kwietnia 2006, 16:41
Dzięki wszystkim za porady, mam nadzieje, że nie będą potrzebne jakieś drastyczne środki. Pozdrawiam.

← Pytania i problemy