Czy potrzebny jest klucz dynamometryczny???

29 kwietnia 2006, 19:07
Witam!! Czy muszę użyć klucza dynamometrycznego do dokręcenia przednich bębnów. A jeśli nie to może jakieś rady :D. Dzięki i pozdrawiam
...szczescie jesta tam gdzie jesteś TY...miłość też tam jest :-)...
29 kwietnia 2006, 20:42
Nie musisz, a nawet nie mozesz raczej. Ale o konkretne radu trudno. Tzn wiele ich slyszalem, ale jako ze do mnie one nie przemawiaja to i powtarzac ich nie bede. Moze ktos inny.
W kazdym razie ja dokrecania ich nie lubie, jak i wielu innych rzeczy ktore sie robi na wyczucie a nie da sie konkretnie zmierzyc
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
30 kwietnia 2006, 01:54
Powiem tak:
Dokrec mocnooo przy uzyciu jakiejs przedlozki.
Np zeby odkrecic moj beben mechanik uzywal 2 metrowej przedluzki i sie na niej powiesil i bujal (ale wiadomo syf temperatura pewnie zapiekla sie sruba dodatkowo ale dokrec to na tyle mocne zeby ewentualne "bicie" i przeciazenia nie mialy szans poluzowac sruby.
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
30 kwietnia 2006, 09:55
Barzant!
PRZEDNIE!!!
Jak dokreci tak jak mowisz to albo w ogole nie ruszy z miejsca, albo zjara lozyska. Kiedys byla akcja jak w FSMie cos im sie popieprzylo i wypuscili parte Kaszli z za mocno dociagnietymi lozyskami, potem im od przegrzewania odpadala oska od zwrotnicy, a za tym kolo od samochodu.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
30 kwietnia 2006, 10:09
qubek napisał(a):Barzant!
PRZEDNIE!!!
Jak dokreci tak jak mowisz to albo w ogole nie ruszy z miejsca, albo zjara lozyska. Kiedys byla akcja jak w FSMie cos im sie popieprzylo i wypuscili parte Kaszli z za mocno dociagnietymi lozyskami, potem im od przegrzewania odpadala oska od zwrotnicy, a za tym kolo od samochodu.

Moj Blad:P
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
4 maja 2006, 11:05
Ja sama tego nigdy nie robilam, ale widzialam jak robil to moj tata. Warto zeby ktos jeszcze to potwierdzil/zaprzeczyl, ale wg mnie wygladalo to tak:
przykrecic do momentu az bedzie takie klik, czy nie wiem jak to nazwac, ale jakis pyk. Jezeli juz jest mocno a klik nie ma to nie dokrecac mocniej (tak bylo u mnie ostatnio, nie bylo klik). Nastepnie odkrecic 1/4 obrotu sruby i dokrecic ampulem. Po 500km sprawdzic luzy na lozyskach i dokrecic jak beda.
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5

← Pytania i problemy