Od wczoraj jeżdzę już swoim garbem,w którym 3 tygodnie trwały prace związane z remontem przedniego zawieszenia-rurowiska.Serdecznie dziekuję za cenne rady Qubkowi/zapunktowałem?
, Voytkowi oraz-przede wszystkim- Głowie za bezcenne rady:-))). Komfort jazdy znacznie sie poprawił,bezpieczeństwo także. Jednoczesnie apeluję do wszystkich włascicieli rurowców,szczególnie tych mniej doświadczonych pod względem mechanicznym/jak ja/-sprawdzajcie luzy na wahaczach,bo one mogą świadczyc o tym,iż łozysk w rurowisku juz nie ma!!!Po zdjęciu rurowiska okazało się,że łozysk igiełkowych już nie mam/kupka metalu/wahacze są popękane,a rury po prostu wyrobione i nadające się na złom.przestraszyłem się ,jak to zobaczyłem.Nie wiem,jak to sie nie rozpadło w czasie jazdy.Myslę,że warto rurowisku poświęcic trochę uwagi!To tyle-pozdrawiam!
, Voytkowi oraz-przede wszystkim- Głowie za bezcenne rady:-))). Komfort jazdy znacznie sie poprawił,bezpieczeństwo także. Jednoczesnie apeluję do wszystkich włascicieli rurowców,szczególnie tych mniej doświadczonych pod względem mechanicznym/jak ja/-sprawdzajcie luzy na wahaczach,bo one mogą świadczyc o tym,iż łozysk w rurowisku juz nie ma!!!Po zdjęciu rurowiska okazało się,że łozysk igiełkowych już nie mam/kupka metalu/wahacze są popękane,a rury po prostu wyrobione i nadające się na złom.przestraszyłem się ,jak to zobaczyłem.Nie wiem,jak to sie nie rozpadło w czasie jazdy.Myslę,że warto rurowisku poświęcic trochę uwagi!To tyle-pozdrawiam!