Po jeździe na wybojach... problem z obrotami

15 maja 2006, 20:51
Witam wszystkich. Mam mały problem ze swoim garbim.Jak przejadę przez jakiś wyboisty odcinek ulicy a takich niestety nie brakuje w Warszawie to obroty jakby falują.Spadają ,trochę rosną , spadają i tak dalej ....Różna jest amplituda tych drgań i zwykle po chwili wraca do normy ale niekiedy gaśnie.Jaka może być przyczyna?
Nieznośna lekkość butów
16 maja 2006, 08:23
Mi się wydaje, że to może być przyczyna aparatu zapłonowego... bycmoże ta płytka która obraca się pod wpływem podciśnienia ma luzy albo sobie lata bo jakaś sprężynka nie trzyma..i jak przejedziesz po wybojach to się przestawia. To moje zdanie...ale pewnie zaraz chłopaki ci napiszą :)
16 maja 2006, 09:19
jutro planuję urwać się z pracy :) i spędzić pół dnia na szukaniu przyczyny i byłbym bardzo wdzięczny za podpowiedzi co sprawdzić i gdzie może tkwić przyczyna.Aparat zapłonowy oczywiśie sprawdzę
Nieznośna lekkość butów
16 maja 2006, 22:48
Popatrz na gaznik sprawdz plywak w komorze plywakowej.
Moze na wybojach podskakuje majac niski poziom wachy i odcina doplyw a wachania obrotow wynikaja z problemow z dostarczanym paliwem.
W sumie dziwna sytuacja.... daj znac co odkryles
Pozdrawiam LUQU
Rossi-Look-złom-padaka jezdzi i nawet jakos wyglada
.:::TEA-TIME-TUNING:::...
www.teatimetuning.pl
16 maja 2006, 23:01
llxtomxll napisał(a):Mi się wydaje, że to może być przyczyna aparatu zapłonowego... bycmoże ta płytka która obraca się pod wpływem podciśnienia ma luzy albo sobie lata bo jakaś sprężynka nie trzyma..i jak przejedziesz po wybojach to się przestawia. To moje zdanie...ale pewnie zaraz chłopaki ci napiszą :)

potwierdzam ostatnio takie cos mnie spotkało mniej wiecej.
www.kaferklub.com
16 maja 2006, 23:13
Ważnym szczegółem jest to że objawy występują kiedy po przejechaniu np. trudnego odcinka ulicy Puławskiej staję na światłach a więc na luzie.Wtedy właśnie zmieniają się obroty jakby coś tam falowało czy cós...Po chwili się uspokaja lub gaśnie silnik..........głupia sparawa :(
Nieznośna lekkość butów
16 maja 2006, 23:27
Moze tak, moze wlasnie poziom paliwa zly. Zmierz.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
17 maja 2006, 02:20
Podokręcaj też dysze i inne ew. "lużności " w gażniku, i sam gażnik. Może też zamały luz na lince gazu ?
19 maja 2006, 15:49
Jestem niemal pewien że winne są zbyt duże luzy na osi przepustnicy i zasysanie lewego powietrza.Tylko co z tym zrobić?
Nieznośna lekkość butów
19 maja 2006, 16:29
..mi na wolnych obrotach gasł gdy przewód prądowy z dyszy zleciał
...zaczyna się od drobiazgów
19 maja 2006, 16:33
.......bo elektrozawór odciął zapłon ale to nie to .....
Nieznośna lekkość butów
26 maja 2006, 10:05
Wreszcie naprawione chociaż nie obyło się bez gaźnikowca :roll:
Okazało się że zaworek iglicowy ( nówka sztuka) jest kiepski.Po wymianie chodzi jak nowy :D Trzeba chyba uważać jak się kupuje te wszystkie słynne "zestawy naprwcze do gaźników solex" made in mexico :evil:
Nieznośna lekkość butów
26 maja 2006, 10:45
A one sa robione w Meksyku?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy