Jak w temacie mam glowice w lapkach i musze ja rozbroic? Jak najlatwiej i najszybciej tak zeby sprezynki nie frowaly itd?
Jak Wyjac Zawory, Sprezynki z Glowicy?
Sciskiem do sprezyn. Mozna mlotkiem, kombinujac, ale to zabawa.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Ale generalnie chodzi o to ze trzeba scisnac sprezyne i co? Przekrecic talerzyk i wyjdzie czy jak?
I czy to bardzo wazne ktory zawor byl gdzie? (Wiadomo ze nie pomyle wydechowego z ssacym ale moge pomylic 2 takie same ze soba)
I czy to bardzo wazne ktory zawor byl gdzie? (Wiadomo ze nie pomyle wydechowego z ssacym ale moge pomylic 2 takie same ze soba)
Raczej wazne.
Scisnac sprezyne tak zeby nie napierala na talerzyk, talerzyk troche w dol, wyciagnac zamki z trzonka zaworu (takie dwa cusie co otaczaja trzonek zaworu i powstrzymuja talerzyk przed wyskoczeniem w gore i wtedy wszystko wyjdzie.
Scisnac sprezyne tak zeby nie napierala na talerzyk, talerzyk troche w dol, wyciagnac zamki z trzonka zaworu (takie dwa cusie co otaczaja trzonek zaworu i powstrzymuja talerzyk przed wyskoczeniem w gore i wtedy wszystko wyjdzie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a):(..) powstrzymuja talerzyk przed wyskoczeniem w gore i wtedy wszystko wyjdzie.
Chciales powiedziec wyskoczy w ...

Zdejmowanie spręzyn to niezła zabawa....
najlepiej chyba to zrobić w 2 osoby jak nie masz ściągacza. jesli juz uda ci sie zcisnąc na tyle mocno sprężynę, że
poza tym naprawde uważaj, żeby tego czegoś nie pogubić...ja przy zdejmowaniu nie zgubiłem żadnego do momentu zdejmowania ostatniej sprężyny....jeden wyfrunął w....no właśnie w niewiadomum kirunku mojej piwnicy i godzine szukałem aż znalazłem.małe gooowno nie rzuca sie w oczy.
powodzenia!
ps: młotek sie też przydaje
najlepiej chyba to zrobić w 2 osoby jak nie masz ściągacza. jesli juz uda ci sie zcisnąc na tyle mocno sprężynę, że
te dwa cusiebęda luzem,to musisz uważać, bo one niechętnie wychodzą( są w kaształcie stożka ze sciętą górą) i mogą wpaćś też niżej i zachaczyć sie na innym żłobieniu zaworu.
poza tym naprawde uważaj, żeby tego czegoś nie pogubić...ja przy zdejmowaniu nie zgubiłem żadnego do momentu zdejmowania ostatniej sprężyny....jeden wyfrunął w....no właśnie w niewiadomum kirunku mojej piwnicy i godzine szukałem aż znalazłem.małe gooowno nie rzuca sie w oczy.
powodzenia!
ps: młotek sie też przydaje
Barzant napisał(a):Jak w temacie mam glowice w lapkach i musze ja rozbroic? Jak najlatwiej i najszybciej tak zeby sprezynki nie frowaly itd?
najlepiej je ściagnąć metąda Canninghama wówczas nie będą latać.
mi do tego wystarczyl szeroki śrubokręt i szpiczaste obcęgi. i jakoś nie zaliczylbym tego do trudnych rzeczy
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
ENTER napisał(a):mi do tego wystarczyl szeroki śrubokręt i szpiczaste obcęgi. i jakoś nie zaliczylbym tego do trudnych rzeczy
Kazda metoda jest dobra, o ile jest skuteczna
Barzant pewnie to jeszcze inaczej zrobi 