H!
Nie polecam nowych nagrzewnic, bo w porównaniu z używanymi niemieckimi, to tak jakbyś wziął do ręki karton i żelbeton. Zasadniczą sprawą w kaloryferach, którymi niewątpliwie sa nagrzewnice garbowe są wewnętrzne żeberka i sama obudowa rzecz jasna. W nowych, to praktycznie tektura a do tego strasznie droga!
Używki ze sprawdzonego żródła będą Ci służyć, tzn grzać latami! Moje po założeniu z otwartymi na stałe wlotami... potopiły plastikowe wloty a zimą jeździłem z otwartymi oknami, bo nie dało się w trasie wyrobić...

Kumpel siedzący z tyłu... stracił buty, które się... rozkleiły... firmówki!

Co do J-rurek się nie wypowiadam, bo nie używałem.