Dusze sie

21 marca 2004, 12:52
mam maly problem bo nie moge trafic co jest nie tak, otoz jadac sobie moim garbolotem po ok.1km zaczyna mnie cos bardzo gryzc w gardlo. myslalem ze to wodor z akumulatora ale on nawet nie jest cieply-nie gotuje sie.co jest grane??bo jak narazaie to mam wgarbusie komore...ratujcie zanim sie udusze
`80 1200


POZDRAWIAM
21 marca 2004, 16:01
A czujesz jakiś konkretny zapach??
Zanim bym podejrzewał wodór z akumulatora, to prędzej bym sprawdził
czy to nie przypadkiem telnek węgla z układu wydechowego.
Powstaje on przy spalaniu paliwa z niedoborem tlenu.
CO jest bezwonny i nie ma domowej metody aby go wykryć.
Radzę sprawdź układ wydechowy, czy może nie ma dziur przy nagrzewnicach lub gdzie indziej.
A jeśli chodzi o ustawienie garba to jesli to CO to więcej powietrza powinno rozwiązać sprawę.
Jakkolwiek jednak radzę być ostrożnym CO jest bardzo niebezpieczny.
A wodór z akumulaora moim zdaniem nie stanowi zagrożenia - za małe stężenie, ale jeśli myślisz, że to to, po prostu dolej wody destylowanej

Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze

Pozdrawiam
21 marca 2004, 17:35
CO bys nie wyczul. Jest bezwonny. Conajwyzej po tym, ze sie robisz senny. Gryzienie wskazuje na aku. Nawet zanim zacznie smierdziec, przy lekkim wydzielaniu, drapie w gardle straszliwe. Sprawdz czy nie masz zwalonego regulatora i za duzego napiecia. Na krotka mete dolej wody destylowanej, jesli braknie, ale na dlozsza usun przyczyne. I to szybko, zwloka moze byc kosztowna.
21 marca 2004, 17:59
Dziurawe nagrzewnice :arrow: też tak miałem :P
:smt026 :smt023 :partyman:
21 marca 2004, 18:11
No tez moze byc. Bo oprocz CO sa tam i inne gazy. Ale wydech zazwyczaj czuc i kazdy wie jak smierdzi
21 marca 2004, 19:47
Proponuję maske gazową alllle byś czadowo wyglądał :arrow: jak terrorysta :lol: :lol:
Nie nie żartuje :lol: :lol: ha ,ha, ha hi hi hi :lol:
:smt026 :smt023 :partyman:
21 marca 2004, 20:05
Nagrzewnice można wykluczyć, jeśli nie ma tyfusu po ich zamknięciu. I - tak u mnie było - najbardziej śmierdziało na początku jazdy. Potem przepływ powietrza był większy i jakoś to było. Oczywiście DO CZSU!!! No i smród był EWIDENTNIE spalinowy. Stawiam na akumulator. Prawdopodobnie jest ładowany na okrągło, bez ograniczeń. Małą wskazówkę może dać obserwacja świateł: jeśli ich jasność wyraźnie wzrasta przy zwiększaniu obrotów, to regulator zwariował :? .
Niech BUS będzie z VWami!!!
22 marca 2004, 18:37
n-ogr, w przypadku akumulatora ilość wodoru wydzielona jest na tyle mała, że naprawdę nie sądzę, aby to mogło być to, poza tym zbytnie ładowanie podniosłoby temperaturę (i to bardzo), a tu ponoć się nie grzeje
22 marca 2004, 18:54
Moze poprstu masz gdzies rozkladajace sie martwe cialo za siedzeniem. Popatrz ja tak mialem i jak wywalilem to pomoglo:P :twisted:
Glupi zarcik:)
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
23 marca 2004, 09:41
RaV napisał(a):n-ogr, w przypadku akumulatora ilość wodoru wydzielona jest na tyle mała, że naprawdę nie sądzę, aby to mogło być to, poza tym zbytnie ładowanie podniosłoby temperaturę (i to bardzo), a tu ponoć się nie grzeje

Nawet mallutka, niewyczuwalna wielkosc strasznie drapie w gardle, wiem cos o tym :) Przejezdzilem tak caly Sztum 2001 :) A moze nie podgrzewa go na tyle, zeby bylo czuc cieplo akumulaotra? Tu teoretyzuje. Wystarczy voltomierz, zeby to sprawdzic.
23 marca 2004, 09:47
No baterja tez czasem smierdzi :cry:
:smt026 :smt023 :partyman:

← Pytania i problemy