Gaśnie przy hamowaniu

22 marca 2004, 08:30
Moje słodkie maleństwo gaśnie...znaczy się ma jakieś takie swoje fazki.Gdy zatrzymuję się wyjeżdżając z dróg podporządkowanych (tylko nie mówcie żebym się nie zatrzymywał) lub zatrzymując się na światłach spadają obroty i gaśnie.A innym razem wszystko jest okey i nie ma problemu.Regulowalem obroty po rozgrzaniu silnika ale problem się powtarza.Ratunku!!
gg (kontakt usunięty)

Sprzedam Garbuska...
22 marca 2004, 09:09
Patrz : "gasnie" i "dusi się" w poradach niżej.
Niech BUS będzie z VWami!!!
23 kwietnia 2008, 09:19gaśnie przy hamowaniu
mam taki problem gdy jade moim garbem i daje mu wysokie odbroty to jest wszystko ok ale jak tylko gdzieśprzyhamuje to odrazu gasnie , ( moze trzeba podciagnać linke gazu ,a moze jest tez jaks inna przycyzna) . Nie da sie tak za barodz jeździćob cały czas gaśnie jak nie dodaje gazu , narazie to poprostu hamuje ręcznym i jednocześnie dodaje gazu na luzie . Proszę o pomoc i z góry dzięki.
23 kwietnia 2008, 09:25Re: gaśnie przy hamowaniu
boris8 napisał(a):mam taki problem gdy jade moim garbem i daje mu wysokie odbroty to jest wszystko ok ale jak tylko gdzieśprzyhamuje to odrazu gasnie , ( moze trzeba podciagnać linke gazu ,a moze jest tez jaks inna przycyzna) . Nie da sie tak za barodz jeździćob cały czas gaśnie jak nie dodaje gazu , narazie to poprostu hamuje ręcznym i jednocześnie dodaje gazu na luzie . Proszę o pomoc i z góry dzięki.

Wyczyśc gaźnik. Pewnie dysza wolnych obrotów skoro na wysokich nie gaśnie. Tylko zrób to porządnie i nie tankuj na gównianych stacjach jak przestałem problem u mnie zniknął bezpowrotnie :D
www.kaferklub.com
23 kwietnia 2008, 09:27Re: gaśnie przy hamowaniu
boris8 napisał(a):mam taki problem gdy jade moim garbem i daje mu wysokie odbroty to jest wszystko ok ale jak tylko gdzieśprzyhamuje to odrazu gasnie , ( moze trzeba podciagnać linke gazu ,a moze jest tez jaks inna przycyzna) . Nie da sie tak za barodz jeździćob cały czas gaśnie jak nie dodaje gazu , narazie to poprostu hamuje ręcznym i jednocześnie dodaje gazu na luzie . Proszę o pomoc i z góry dzięki.

nakladaj szersze buty i naciskaj podjezdzajac do skrzyzowania hamulec i gaz :D

a tak na powaznie albo regulacja gaznika albo juz zasyfiony gaznik...wyczyscic , przedmuchac i potem ew. wyregulowac
PozdraVWiam
Bogdan
23 kwietnia 2008, 09:35Re: gaśnie przy hamowaniu
boris8 napisał(a): narazie to poprostu hamuje ręcznym i jednocześnie dodaje gazu na luzie .
to chyba nienajlepszy pomysl... czy przypadkiem jak sie hamuje recznym to nie dzialaja swiatla stopu? to sie moze zle skonczyc.
Ja tez tak kiedys mialam i bardzo szybko nauczylam sie trzymajac noge w poprzek naciskac palcami hamulec i pieta lekko gaz. Juz nie gasll ;)
Przyczyna jak pisza kaledzy bylo cos z gaznikiem. :)
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
23 kwietnia 2008, 09:51Re: Gaśnie...
cage napisał(a):Moje słodkie maleństwo gaśnie...znaczy się ma jakieś takie swoje fazki.Gdy zatrzymuję się wyjeżdżając z dróg podporządkowanych (tylko nie mówcie żebym się nie zatrzymywał) lub zatrzymując się na światłach spadają obroty i gaśnie.A innym razem wszystko jest okey i nie ma problemu.Regulowalem obroty po rozgrzaniu silnika ale problem się powtarza.Ratunku!!
Pewnie jakiś problem z gaźnikiem. Przeczyść dysze i wyreguluj.Zakładam,że zaplon i zawroy masz ustawione tip-top :wink:
Nieznośna lekkość butów
23 kwietnia 2008, 10:49
cage napisał(a):Moje słodkie maleństwo gaśnie...znaczy się ma jakieś takie swoje fazki.Gdy zatrzymuję się wyjeżdżając z dróg podporządkowanych (tylko nie mówcie żebym się nie zatrzymywał) lub zatrzymując się na światłach spadają obroty i gaśnie.A innym razem wszystko jest okey i nie ma problemu.Regulowalem obroty po rozgrzaniu silnika ale problem się powtarza.Ratunku!!

Miałem dokładnie taki sam problem, różnych cudów się doszukiwałem. Problem został rozwiązany po BARDZO DOKŁADNYM wyczyszczeniu gaźnika. I teraz jest ok.

PS. Ale jeżdżąc na takim gasnącym to można nabrać wprawy w nogach :-D
Zdjęcie nie zachowało się
23 kwietnia 2008, 17:58
wprawy to można nabrac ale za razem kurwicy bo nie można spokojnie delektowac się jazdą tylko mysleć jak za chwilę zahamuję zeby nie zgasł... mam ten sam problem i musze zajrzeć do gaźnika :-D :-D
23 kwietnia 2008, 20:35
cage napisał(a):Moje słodkie maleństwo gaśnie...znaczy się ma jakieś takie swoje fazki.Gdy zatrzymuję się wyjeżdżając z dróg podporządkowanych (tylko nie mówcie żebym się nie zatrzymywał) lub zatrzymując się na światłach spadają obroty i gaśnie.A innym razem wszystko jest okey i nie ma problemu.Regulowalem obroty po rozgrzaniu silnika ale problem się powtarza.Ratunku!!

A ja na początek radzę sprawdzić filtr powietrza, czy nie jest zasyfiony i nie brak maleństwu powietrza. Taki problem nasila się u mnie latem gdy dużo jeżdżę po piaszczystych drogach i zawsze pomaga czyszczenie filtra powietrza.
(o\ ! /o)
1968 VW Typ 1 1300
1966 FSO Warszawa 203
1930 Żuk model A Pickup
23 kwietnia 2008, 20:49
miałem tez taki problem z garbem, wielu majstrow regulowalo i czyscilo gaznik ale tylko jeden dostrzegl ze iglica w gazniku jest juz zajechana, wymienil ja na iglice z golfa I czy z jakiegos starego pasata i chodzi az milo :D wiec radze zwrocic na to uwage :)
23 kwietnia 2008, 21:28
Dołączam się do sporej grupy tych, którzy mieli zasyfiony gaźnik i przed skrzyżowaniem dodawali gazu hamując ( na zmianę ręcznym i pedalcem - żeby stopy mrugnęły od czasu do czasu). Generalne mycie gaźnika pomogło, tylko trzeba się było do tego zabrać.
Extra filterek paliwa na dodatek też pomaga przy tym szambie, które bywa w paliwie.
23 kwietnia 2008, 23:33
Ogólnie jest to problem stary jak sam garbus :D
Ja sam długo z nim walczyłem i nie potraifię powiedzieć co konkretnie pomogło,ale m.in
-wyczyściłem gaźnik
-wymieniłem uszczelki i membranki oraz ww. iglicę
-wymieniłem przewodu WN
-regulowałem gaźnik x razy
-wymieniłem bimetal od ssania
-wymieniłem ap. zapł. ( miał poważne luzy co powodowało mocno zmienną przerwę na stykach)
-zmieniłem filtr powietrza na taki ze sprawnym termostatem
Oczywiście nie robiłem tego naraz tylko raz na jakiś czas,bo problemu z gasnięciem nie zdarzały się ciągle tylko jak było chłodniej.W końcu osiągnąłem to,że nie gaśnie niezaleznie od temeratury wilgotności itp. Walka z tym problemem nie uczyniła mnie mądrzejszym ,bo nadal nie znam głównej przyczy,a jedynie biedniejszym o parę złotych :wink:
Nieznośna lekkość butów
24 kwietnia 2008, 00:20
Salgi napisał(a):miałem tez taki problem z garbem, wielu majstrow regulowalo i czyscilo gaznik ale tylko jeden dostrzegl ze iglica w gazniku jest juz zajechana, wymienil ja na iglice z golfa I czy z jakiegos starego pasata i chodzi az milo :D wiec radze zwrocic na to uwage :)


ja miałem to samo zawór przepuszczał i robił się za duży poziom w komorze
pływaka , na dużych obrotach to garbi zechla wszystko co mu pompa poda ale na małych właśnie go zalewało i gasł , tylko że ciężko dostać dobry zawór
, wszystkie te ze sklepów int. mexyki są do d... i też ciekną , ja w końcu kupiłem gaźnik na allegro co prawda inny model ale zawór był identyko i to jeszcze oryginał SOLEX i problem się skończył :D

← Pytania i problemy