Moj garb to '59. Ogladalem zawieszenie i jest zdrowiusieńkie, na kierownicy nie ma zadnych luzow... problem mam taki. JEST CHOLERNIE ALE TO NA PRAWDE CHOLERNIE twarde. Kazda mala dzirurka to wielkie BUM w srodku auta, szczerze mowiac - wkurza mnie to z dnia na dzien czy jest n to jakas rada? z gory dzieki
[PS: W koncu zrobili mi mojego garba... okazalo sie ze w oleju bylo 1/3 paliwa, wal ma luzy 1cm, gaznik jest do wymiany, jeden gar nie pali no i swiece pala tak sobie. no i jeszcze sprzeglo totalnie zjechane. Tak wiec zrobili mi: nowy gaznik, nowe swiece, nowe sprzeglo, nowy olej, nowe lozyska w przednich kolach, regulacje hamulca (to wszystko z wyjeciem silnika z auta). zaplacilem 1200 z groszami. mysle, ze to nie tak najgorzej. teraz garb chodzi miodzio i zamiast ponad 20 litrow pali ponizej 10]
[PS: W koncu zrobili mi mojego garba... okazalo sie ze w oleju bylo 1/3 paliwa, wal ma luzy 1cm, gaznik jest do wymiany, jeden gar nie pali no i swiece pala tak sobie. no i jeszcze sprzeglo totalnie zjechane. Tak wiec zrobili mi: nowy gaznik, nowe swiece, nowe sprzeglo, nowy olej, nowe lozyska w przednich kolach, regulacje hamulca (to wszystko z wyjeciem silnika z auta). zaplacilem 1200 z groszami. mysle, ze to nie tak najgorzej. teraz garb chodzi miodzio i zamiast ponad 20 litrow pali ponizej 10]
GG: (kontakt usunięty)