Garb mi tonie:(

4 września 2006, 20:58
Podczas deszczowej końcówki lata w moim garbie objawiła się niezwykle niepokojąca dolegliwość, a mianowicie samochód podczas jazdy po kałużach (co w warszawskich realiach oznacza właściwie jakiekolwiek przemieszczanie się po miesicie) przy znacznych opadach zaczyna od strony kierowcy nabierać wody. Zerwałem z podłogi położone przez poprzedniego właściciela zabezpieczenie i odkryłem pod nogami pasażera małą wyrdzewiałą dziurę. Zalepiwszy drania epoksydem (lata żeglarstwa robią swoje) pomyślałem że problem została zlikwidowany. Jakież było moje zdziwienie gdy podczas następnego deszczu problem powtórzył się, jednak przy zatkanej dziurze wody przybywało ale nie miała którędy uciekać. Podłoga poza wyrdzewiałym miejscem jest zdrowa nie przeżarta itd a woda i tak którędyś wpada.
Macie może jakąś koncepcję, którędy garb bierze wodę? Dodam że pojawia się ona najpierw z tyłu a dopiero podczas hamowania czy jazdy z górki przemieszcza się do przodu. Może to uszczelka gdzieś albo jeszcze coś innego.
Ratujcie bo któregoś dnia zatonę:(
Pozdrawiam
Filip
4 września 2006, 21:02
To zawsze jest trudne.
To moze byc uszczelka buda-podloga.
To moga byc wbrew pozorom uszczelki szyb
Cos w okolicach wlotow powietrza ogrzewajacego?
Przerdzewialy prog?
Teleport?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 września 2006, 23:31
Sprawdzę wloty ogrzewania pod kanapą ale tylko to już to zostaje. No chyba że uszczelka pomiędzy podłogą a budą, jeśli to to to czy jedyną opcją jest rozkręcić wszystko jeszcze raz uszczelnić i poskręcać czy można jakoś łatwiej?
Szyby raczej odpadają gdyż objawy są takie same również podczas podróży po zalanych ulicach, ale już nie w strugach deszczu.
Próg wygląda ok, rdzy nigdzie nie widać, także od środka tyle co widać po odkręceniu kratek ogrzewania w nogach, wszystko wydaje się być w jak najlepszym porządku.
5 września 2006, 13:02
z tego co u mnie jeszcze sie dzialo to sprawdzilbym pod kanapa bardzo dokladnie, przy suwnicach foteli, w obrebie trapezu do mocowania fotela... generalnie fakt, moze byc trudno z lokalizacja wszelkich dziur #-o ; zycze powodzenia w kazdym razie
VW T1 1200 1971
5 września 2006, 13:52
sprzedam ci patent który zrobil mój koleś. fakt ze straszna prowizorka, ale jak sięokazalo skuteczna.

wyloży sobie swojego pldka (podlogę) bibulą(czy jakoś tak, ale myśle zę ręczniki papierowe też moga być) i czekal do pierwszego deszczu. po naprawdę parudziesięciu metrach się zatrzymal i zacząl oględziny. i znalazl trzy miejsca gdzie papier byl mokry. okazalo się że mial aż trzy przecieki z tego dwa tak male ze nie dalo by się ich tak na sucho zobaczyc. mokre plamki pozwolily mu zawęzić krąg poszukiwań i się udalo.

prowizora, ale skuteczna.
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
13 września 2006, 23:53
mojemu kumplowi w panoramie ciekło nie od podłogi a spod uszczelki. Okazało sie że ma dziurę i woda znalazła sobie ujście pod tapiecerką i miał ciągle mokro pod dywanikami ... nie wspomnę o stęchliźnie...
gdyby Bóg popierał by przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach...
14 września 2006, 11:46
możliwości jest wiele jak juz pisali moi poprzednicy,
niestety to odwieczny problem garbusiarski (ale nie tylko)

-warto zobaczyc, czy woda gromadzi sie tylko po przejechaniu po kałuzach??
-a może zbiera sie podczas gdy garb stoi a pada deszcz.

sa to dwie różne okoliczności i w zależności od zaobserwowania tego (jak powyżej) można będzie szukac dalej.

Pozdrawiam Maroka
ciepło sie jakoś zrobiło ;)
hi
hii
hiii
14 września 2006, 22:56
H!

U mnie w '03 leciało właśnie przez przednią (nową!!!) uszczelkę, ale nie polecam uszczelniania silikonem, który po pewnym czasie sztywnieje i robi "krecią robotę". Są specjalne pasty, które nie zasychaja i przez to spełniają swoją rolę, ale niestety nie pomnę nazw.

A dziury w podłodze, zwłaszcza, takie, których nie da się znaleźć, to zgroza... :( Wiem coś o tym, aż za dobrze... :( :evil:

P.S. Jak chcesz sprawdzić, możesz też zastosować, dość drastyczny, ale skuteczny test, czyli myjkę... ;)
Jedna osoba jest wewnątrz, druga zaczynając od spodu(!!!) kieruje strumień po spodzie auta. Oczywiście wcześniej musisz zdjąć dywaniki, wygłuszenie, itp. Jak tylko pojawi się woda, przerywacie, zatykacie i szukacie dalej. Na końcu góra auta i szyby oczywiście, gdzie woda lubi być "zasysana", przez złej jakości lub zużyte uszczelki.

Powodzenia!
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi

← Pytania i problemy