Prezenter Top Gear, Richard Hammond ma się lepiej?

22 września 2006, 13:25
W wypadku jaki miał miejsce w środę o 17:45 na pasie startowym lotniska Ellington w okolicach Yorku poważnych obrażeń doznał prezenter telewizyjny Richard Hammond, jeden z trzech prowadzących najpopularniejszego programu motoryzacyjnego na świecie – Top Gear. Wczoraj złożył mu wizytę jego studyjny kolega Jeremy Clarkson (fot. AFP) i... nazwymyślał mu!

Richard Hammond podczas wypadku do jakiego doszło przy próbie pobicia lądowego rekordu prędkości doznał poważnego uszkodzenia mózgu’ . Jego stan określa się jako stabilny ale ciężki.

46 letni Clarkson spędził przy swoim o dziesięć lat młodszym koledze z programu cały dzień, próbując się przez ten czas porozumieć z nim. W Top Gear obaj panowie zawsze ze sobą współzawodniczą i chociaż jest oczywiste że bardzo się lubią to przy każdej możliwej okazji wzajemnie z siebie szydzą.

- 'Postanowiłem tym razem być dla niego miłym dla odmiany' – powiedział Clarkson. 'Mówiłem do niego przez prawie godzinę lecz nie było żadnej odpowiedzi, pewnie Hammond myślał sobie - ten facet brzmi zupełnie jak Clarkson ale to nie może być on bo mówi miłe rzeczy'.

- 'Hammond leżał tylko spokojnie z otwartymi oczami, dlatego postanowiłem zmienić taktykę. Powiedziałem do niego: powodem twojego pobytu w szpitalu jest to ze jesteś g***** kierowcą. Właśnie wtedy Hammond uśmiechnął się do mnie. To był wspaniały moment, bardzo wzruszający'.

36-letni prezenter próbował pobić lądowy rekord prędkości Wielkiej Brytanii. Richard Hammond kierował odrzutowo napędzanym bolidem który przyspieszając wytwarza przeciążenia podobne do tych w nowoczesnych samolotach a do hamowania wykorzystuje spadochrony. W momencie wypadku prędkościomierz samochodu wskazywał podobno ponad 300 MPH.

Richard Hammond jest chyba najbardziej lubiany z trójki prezenterów ‘Top Gear’. Ponieważ jest niski i ma drobną budowę koledzy z emitowanego przez BBS show nazwali go pieszczotliwie Chomikiem. Prezenter urodził się w 1969 roku a swoją karierę rozpoczynał w jednej z lokalnych angielskich rozgłośni radiowych.

[url]http://film.wp.pl/p/wiadomosc.html?id=71222[/url]
(o\_!_/o)

Pozdrawiam
Kładek

(o\_!_/o)
22 września 2006, 16:16
Richard trzymaj sie!!!!!!!
F126p 1983
F126p 1990
Skoda Favorit 1991
Mazda Miata 1991
Volvo 240 D6 1993
23 września 2006, 18:10
Clarkson ](*,) :smt021 :smt018 :smt018 :smt018 o nie :smt118 albo przynajmniej nie przy jedzeniu :prayer: :prayer: :prayer:
Hammondowi najlepszego chociaż generalnie nie trawie tej ekipy.
"My hovercraft is full of eels"
23 września 2006, 18:25
Przykra sprawa :( uraz mózgu to już nie za dobrze...
@ : (kontakt usunięty)

Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!
23 września 2006, 19:01
jest duża szansa że wyjdzie z tego... kwestia czy będzie tak sprawny jak przed wypadkiem... szczególnie jeśli w grę wchodzi mózg... Hamond wracaj do zdrowia... tylko ty jeden jesteś fanatykiem technologii PORSCHE z całej ekipy programu....
gdyby Bóg popierał by przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach...
25 września 2006, 20:20
Richard, trzymam kciuki... cala rodzina czasem ogladamy Top Gear. Zawsze rozwalal mnie ich angielski humor...
(o\_!_/o) Garbuś (o\_!_/o)
25 września 2006, 23:07
dzisiaj przeczytałem że stan Hamonda jest stabilny ... chociaż ma pewne nieodwracalne zmiany w mózgu... ale będzie żył....
gdyby Bóg popierał by przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach...
11 października 2006, 18:09
Magda napisał(a):Richard, trzymam kciuki... cala rodzina czasem ogladamy Top Gear. Zawsze rozwalal mnie ich angielski humor...
Ja jednak pozostane przy Monty Phytonie - wolałbym żeby to było uważane za angielski humor z najwyższej półki.
"My hovercraft is full of eels"
12 października 2006, 12:19
czeka go półroczna rekonwlescencja (bardo trudne słowo) a na konto wpłyneło od ludzi ileś tysięcy funtów....od taki poryw serca :)
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
12 października 2006, 12:44
[a na konto wpłyneło od ludzi ileś tysięcy funtów....od taki poryw serca :)[/quote]
angielski humor??;-))
13 października 2006, 13:51
..no ludzie go tak chyba kochają....
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
13 października 2006, 22:18
Chiba tak...Życze mu jak najlepiej,choć nie jestem fanem tego programu....dobrze,że stac go chyba na porządny szpital;-)choć nieodwracalne zmiany w mózgu nie wróżą niczego dobrego..Ale lepsze to niż trumna-rodzina będzie nadal miała bliską osobę na tym swiecie...

← Luźne dyskusje