Mechanicy, blacharze itp.

31 marca 2004, 10:24
Czy ktoś z Was zna może dobrych i tanich fachowców od Garbusów, bo ten mój to zna się chyba mniej ode mnie i wszystko co mi "naprawia" rozwala się po 2-3 tygodniach , a czasami i szybciej... :?
Ukochany Garbusek uziemiony na długo...
31 marca 2004, 10:26
Aha... Zapomniałam dodać że z Trójmaista i okolic 8)
Ukochany Garbusek uziemiony na długo...
31 marca 2004, 11:20
IZUNIA napisał(a):Czy ktoś z Was zna może dobrych i tanich fachowców od Garbusów, bo ten mój to zna się chyba mniej ode mnie...

Sama sobie odpowiedzialas. Jest przynajmniej jedna osoba w twojej okolicy, ktora zna sie lepiej na Garbach niz twoj mechanik. I w dodatku nie musisz jej placic :)
31 marca 2004, 11:28
No to chyba nie najlepszy pomysł :lol:
Nie wiem co by z nas zostało po mojej ingerecji np. w hamulce :?
Ukochany Garbusek uziemiony na długo...
31 marca 2004, 14:36
Ja Ci moge opowiedziec kilka mrozacych krew w zylach opowiesci o ludziach, co postanowili sami zabrac sie za swoje hamulce i jakie patenty stosowane przez "fachowcow", ktorym wczesniej dla bezpieczenstwa oddawali sowoje samochody tam znajdowali. Dwa przyklady: przewod tak poprowadzony ze ocieral o amortyzator i sie wkoncu przetarl i "naprawa" cieknacego cylinderka poprzez zablokowanie (zagiecie) sztywnego przewodu ktory do niego prowadzil. W koncy to byl tylko tylny hamulec.
To Ty bedziesz jezdzila tym samochodem potem, wiec na pewno dolozysz wszelkich staran, zeby wszystko zrobic porzadnie.
31 marca 2004, 17:53
Zapomniałeś historii o tym, jak ktoś wsadził do mojego Supera korektor hamowania :D


Pozdrawiam
4 kwietnia 2004, 18:11
Czesc Iza jestem garbusiarzem z Gdyni, napisz co masz za problem z garbem postaram sie pomoc!
Pozdrawiam
5 kwietnia 2004, 12:16
Anonymous napisał(a):Czesc Iza jestem garbusiarzem z Gdyni, napisz co masz za problem z garbem postaram sie pomoc!
Pozdrawiam
Oj, dużo.... :?
Nie ładuje, hamulce wariują, nie jest chyba coś tam wyregulowane bo dużo pali.
No i podłogi i progów prawie że brak :(
Ukochany Garbusek uziemiony na długo...

← Pytania i problemy