Zimowy poślizg (kontrolowany)...

📊 Czy chcesz się sprawdzić w zimowym poślizgu (kontrolowanym)? Jaki koszt?

Tak. 5-10 zł5% (1)
Tak. 10-20 zł37% (7)
Tak. 20-30 zł53% (10)
Nie.5% (1)

Głosów: 19

7 listopada 2006, 13:15
H!

Wychodząc na przeciw (nie tylko) niesprzyjającej aurze, ale przede wszystkim chęci sprawdzenia naszych maszyn w zimowej scenerii, (s)próbuję pomóc zorganizować razem z kumplem, który zna temat instruktażu, rajdów i sprawnościówek "zimową szkołę jazdy". :D

Na razie badam temat a jak będzie zainteresowanie i chętni, bo wiadomo, że wszystko jest ściśle związane z rezerwacją miejsca, czasu, oraz zaangażowaniem instruktora, to postaram się temat wyprowadzić z poślizgu na prostą. ;)

Proszę o zagłosowanie i ewentualne sugestie, bo jak na razie, to "gra wstępna" ;) ,żeby się nie okazało, że po przygotowaniu wszystkiego nie będzie komu "zafiniszować". ;)

Wstępne info:
lokalizacja: Warszawa (lub najbliższe okolice)
termin: zima ;) (musi być duuużo śniegu) ;)
koszty: na razie nie umiem dokładnie podać, zależy od warunków i ilości chętnych. Luźne propozycje w ankiecie.

Dalsze szczegóły wkrótce, mam nadzieję, że uda się wszystko zorganizować, ale na razie nic nie mogę obiecać.

P.S. Koszt, który ewentualnie będzie trzeba ponieść, będzie li tylko zwrotem kosztów za wynajęcie miejsca, oraz pracę instruktora!!!
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
7 listopada 2006, 14:05
ja bym BARDZO chętnie wpadł na to, ale niestety, lokalizacja "warszawa" mi skutecznie uniemożliwia ;) tym samym wstrzymuję się od głosu w ankciecie, ale namawiam wszystkich - trenujcie ILE SIĘ DA, nawet koszty przedstawione powyżej to nic, w porównaniu z tym, co można oszczędzić wychodząc z poślizgu :) Życzę wszystkim, żeby te treningi doszły do skutku!
www.pinstriping.no
7 listopada 2006, 22:49
kfiatek napisał(a):ja bym BARDZO chętnie wpadł na to, ale niestety, lokalizacja "warszawa" mi skutecznie uniemożliwia ;)

Przecież masz prężną ekipę z Gryfgarbu, więc śmiało możecie ruszyć temat na Waszym terenie.
Na pewno zbierze się grupa chętnych i dacie czadu na śniegu. ;)
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
8 listopada 2006, 09:48
A i jeszcze jedno, czego niestety nie mogę już dołożyć do ankiety, czy bylibyście w stanie, i mieli... ochotę ;) na próbę pojechać trochę ponad 100 km od Wawy? (Lotnisko w Ułężu k. Dęblina).

To pytanie teoretyczne, ale proszę o odpowiedź, bo mamy też taką możliwość (choć raczej na szkółkę letnią bym to przełożył), czyli wypad i testy w jednym, ale ponieważ to zima (krótki dzień, czas na dojazd i powrót), więc proszę o przemyślenie odpowiedzi. ;)
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
8 listopada 2006, 10:01
Hm...bardzo fajna propozycja :) Letina akademia bezpiecznej jazdy dla GarBUSiarzy.
Może faktycznie zorganizowac taki wypad jak bedzie cieplo to i więcej chętnych się uzbiera :) 100km to nie jest odlegly dystans a na dodatek można by zrobic z tego spotkanie weekendowe :-D
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
8 listopada 2006, 10:11
Qcyk napisał(a): 100km to nie jest odlegly dystans a na dodatek można by zrobic z tego spotkanie weekendowe :-D

Dziś tam jadę i zdam relację na żywo, jak wszystko wygląda, jakie zaplecze, i opłaty oczywiście a przy okazji popatrzę jak "imprezują" Imprezy... ;):D:P
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
8 listopada 2006, 10:21
falco/KJ napisał(a):
Qcyk napisał(a): 100km to nie jest odlegly dystans a na dodatek można by zrobic z tego spotkanie weekendowe :-D

Dziś tam jadę i zdam relację na żywo, jak wszystko wygląda, jakie zaplecze, i opłaty oczywiście a przy okazji popatrzę jak "imprezują" Imprezy... ;):D:P

Ale Ci dobrze :D

czekam na relację :-D
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
8 listopada 2006, 10:23
Uwazam ze zima do lepszy okres. Od tego sie zaczalo, od zimowych klopotow. Na dodatek w zimowych warunkach cwiczy sie elementy poslizgu przy predkosciach wielokrotnie nizszych niz na suchym asfalcie. Tak jest nie tylko duzo latwiej opanowac zasady, ale niektorych rzeczy Garbem po prostu nie dasz rady zrobic w lecie, albo bedzie to bardzo niebezpieczne. Dlatego jezeli celem ma byc wytrenowanie odruchow tak waznych dla bezpieczenstwa to powinna byc to zima.
Jedno mnie martwi - czy patrzac na stan techniczny niektorych z naszych samochodow instruktor nie posle nas do wszystkich diablow? Nie ukrywajmy - czasem nie nadaje sie one nie tylko do treningu, ale w ogole do jazdy, tak naprawde. Czy prowadzacy byliby na to przygotowani?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
8 listopada 2006, 15:11
no trochę się Kubą zgadzam letnich manewrów nie chciałbym robić swoim 30 letnim samochodem- na suchej nawierzchni sa większe opory toczenia :-D i może mi się auto rozsczepić..co do sprawności to jak to garb dziś jedzie a jutro mu coś szura... :-D :-D

wolę poślizgi na lodzie
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
8 listopada 2006, 18:01
Wrrróciłem z imprezy, wyścigami zwanymi Subaru Imprezą będąc "wożonym"... :D:D:D

Powiem krótko całą teorię bez potwierdzenia w praktyce, czyli:
ćwiczeń, ćwiczeń, ćwiczeń można sobie w buty schować... ;):D:P :twisted:

To co ogląda, czyta czy słyszy się z boku, jest niczym przy odczuciach z wnętrza bolida, którym się leci (dosłownie i w przenośni) po trasie toru!!! :D:D:D

Wrrrażenia niesamowite po trzykroć, albo i więcej, czysta adrenalina, sam czad, czad, czad!!! ;):D:P :twisted:

A teraz trochę praktycznych wskazówek i informacji:

- dzisiejszy odcinek miał 4.8 km ze slalomami, nawrotami, szykanami (wjazdy pomiędzy słupki) pokonywany był ze średnim czasem... 3.30 (najlepszy 3.18 :D:D:D ), to chyba mówi samo za siebie!!! :D:D:D

- bez poznania auta, jego zachowań, podstaw poprawnej postawy, z czasem wyrobienia nawyków i treningu, treningu, trreningu, nie ma co liczyć na dobre wyniki i panowanie nad autem.

- zacząć należy od ćwiczeń na suchej nawierzchni, właśnie po to, żeby poznać i wyczuć zachowania auta, potem na mokrej, śniegu, itp. To słowa instruktora a nie moje, więc nie ma sensu z tym polemizować.

Każde przygotowanie toru i trasy jest uzaleźnione od typów/mocy auta (dziś miałem okazję poznać na żywo wszelkie różnice zachowań tylnych i przedniopędnych aut i dopiero podczas jazdy widać i czuć ogromną różnicę).

Co do kosztów i miejsca, czyli lotniska w Ulęży k. Dęblina, to (niestety) w tym momencie jest poza naszym zasięgiem, bo:

- odległość z Wawy ok. 120 km (do przełknięcia), ale...

- koszt profesjonalnego instruktora (drugiego, znajomego mamy "gratis") ;) oraz miejsca to ok. 1200-1500 zł (1 dzień, max 15-20 załóg, za więcej aut jest dopłata za "amortyzację" terenu). W tygodniu 1200 w łykendy 1500 zł.
Miejsce jest ogromne, latem zapewne można zostać na noc i rozbić namioty, kilka km dalej jest Motel (nie znam cen).

Dla porównania Bemowo, to 2-3 tysiące :(

Postaram się dowiedzieć o inne mniej spektakularne miejsca (duże parkingi), ale oczywiście to będzie zupełnie inna jazda dosłownie i w przenośni, od czegoś jednak warto zacząć.

P.S. Zupełnie inna sprawa, gdybyśmy jako Klub mieli sponsora, ale to inna (jak na razie również po za zasięgiem) bajka. :(
P.S.S. KJ też się podobało, który gdy ostro cięty był zakręt lub wciskało w fotel od przyśpieszenia ciał uszami i miał (jeszcze większy) obłęd w oczach. ;):D:P:twisted:

Tak czy tak, nic nie obiecuję ale podrąże temat dalej i postaram dograć sprawę.
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
8 listopada 2006, 19:26
Mnie lato absolutnie nie interesuje.
Mi i pewnie paru innym osobom chodzi po prostu o trenieng mający zwiększyć bezpieczeństwo jazdy w trudnych warunkach, a nie jakieś szaleństwa na czas.
Nieznośna lekkość butów
8 listopada 2006, 19:39
ADI napisał(a):Mi i pewnie paru innym osobom chodzi po prostu o trenieng mający zwiększyć bezpieczeństwo jazdy w trudnych warunkach, a nie jakieś szaleństwa na czas.

A gdzie wyczytałeś, że ja nie mówię o treningu właśnie?
Przecież właśnie ćwiczenia i trening podkreślałem i to wielokrotnie. ;)

1. Zaznaczyłem jednak, że aby zacząć naukę jazdy, czyli panowanie, bezpieczeństwo, itp, to należy zacząć od podstaw, czyli suchej nawierzchni (tak jak dziś), wcale nie musi to być lato.

2. Następne kroki, inne nawierzchnie, o czym też napisałem... ;)

3. Odpowiednie przygotowanie miejsca i prób do aut, o czym też napisałem... ;)

Ja wiem, że "każdy" czuje się za kółkiem jak "mistrz kierownicy ucieka", ale co też napisałem (słowa instruktora, byłego rajdowca, od wielu lat szkoleniowca), najpierw trzeba zacząć od podstaw. ;)
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
9 listopada 2006, 08:13
ADI napisał(a):Mnie lato absolutnie nie interesuje.
Mi i pewnie paru innym osobom chodzi po prostu o trenieng mający zwiększyć bezpieczeństwo jazdy w trudnych warunkach, a nie jakieś szaleństwa na czas.

Ale wlasnie o treningu zwiekszajacym bezpieczenstwo mowi Falco. Jednym z przyzadow potrzebnych do tego treningu jest stoper.
oszt profesjonalnego instruktora (drugiego, znajomego mamy "gratis") Wink oraz miejsca to ok. 1200-1500 zł (1 dzień, max 15-20 załóg,

To nie wydaje sie wygorowana kwota, wrecz przeciwnie - jak najbardziej do przelkniecia, jesli o taka impreze chodzi. Oczywiscie o ile nie okaze sie ze jak dojdzie co do czego to bedzie 3 chetnych.
Ja wiem ze w tym momencie moj samochod sie do tego nie nadaje, chociazby dlatego ze juz na wstepie nie da sie w nim zajac prawidlowej pozycji za kierownica, a potem bedzie tylko gozej.
To sie jednak powinno zmienic w dosc bliskiej perspektywie :twisted:
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Kupię/Sprzedam