Macie jakiś patent na wyjmowanie siedziska tylnej kanapy i późniejsze jego wkładanie ? Błagam pomóżcie bo zaczyna doprowadzać mnie do szału ...
Tylna Kanapa !!!
tak normalnie: składam oparcie, podnosze kanape od przodu i wyjmuje.
Ale włożyć jest gorzej, przynajmniej u mnie
Ale włożyć jest gorzej, przynajmniej u mnie
Ja nie mam patentu. Po prostu je wyjmuje i wkladam (jezeli jest potrzeba).
W czym problem?
W czym problem?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
klopot jest głównie z wyjęciem , bo skubane nie chce wyjść. Jakbym wiedział z czym jest problemn to pewnie bym nie pisał. Dzięki za odpowiedź.
Dzisiaj wyjmowałem - w związku z opisanymi pomiarami - to nie jest duży problem.Może troche łatwiej wsadzić ją przodem kanapy ku górze,miejscowić wstepnie cieńszy dół,potem opuścic do poziomu,dopchnąć i wsio - mam nadzieje ze zrozumiale sie wyraziłem .....
"My hovercraft is full of eels"
Normalnie kanapa w Garbusie wychodzi. Trzeba ja skosem ustawic zeby przeszla miedzy srodkowymi slupkami, ale na to bys wpadl. Tak ze jezeli az tak trudno wyjac kanape u Ciebie, to jest pewnie cos zmienione w porownaniu z seria, wiec nie wiem czy ludzie ktorzy nie znaja twojego Garbusa beda mogli Ci pomoc jesli nie opiszesz w czym problem. Co tak dokladnie doprowadza Cie do szalu, poza tym ze zwiazane jest to z wyjmowaniem kanapy?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Okej, przesadziłem z tym szałem. Chciałem wymienić akumulator, zakonserwować klamy i za każdym razem kiedy chcę dostać się pod kanapę jest problem z jej wyjęciem. Wyjęciem z tylnego siedziska , nie z garba
. Później bardzo ciężko jest ją wsadzić pod oparcie , ale to znów już inna historia. Nie chce wejść między "szynę", a oparcie...
Czesto przeszkadzaja nieseryjne pasy ze zwyjaczami. Ale normalnie nie ma problemu niezaleznie od tego czy najpierw wsuniesz tyl pod oparcie i wciskasz w szyne czy najpierw wkladasz w szyne a potem probujesz naciskac na tyl, zeby sie przegial i wszedl pod oparcie. Moze u Ciebie jest grubiej przetapicerowana? Albo szyna jakos inaczej przykrecona?
Nie pamietam zeby w jakims Garbusie w ktorym to robilem nie dalo sie wyjac kanapy podnoszac przednia krawedz do gory. W jednym wiem ze zachacza czasem o zwijacz, ale to tez jesr ewidentne i widac od razu.
Nie pamietam zeby w jakims Garbusie w ktorym to robilem nie dalo sie wyjac kanapy podnoszac przednia krawedz do gory. W jednym wiem ze zachacza czasem o zwijacz, ale to tez jesr ewidentne i widac od razu.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Hmm być może masz rację. Jest troszkę przetapicerowane, mam też w kanapie zainstalowane pasy. Szyna jest zainstalowana poprawnie. pozostaje mi w takim razie walka 
19 listopada 2006, 14:45zatrzask
Miałem podobny problem, winę za niego ponosił zatrzask (zamek), który był zdemolowany przez poprzedniego właściciela.
Jego elementy zazębiały się, skutecznie blokując kanapę.
Trzeba zdemontować oparcie kanapy, następnie tak dogiąć język zamka, aby nie wchodził w jego wycięcie, lecz tylko się na nim opierał, napinając (blokując) siedzisko.
Jego elementy zazębiały się, skutecznie blokując kanapę.
Trzeba zdemontować oparcie kanapy, następnie tak dogiąć język zamka, aby nie wchodził w jego wycięcie, lecz tylko się na nim opierał, napinając (blokując) siedzisko.
Zastanów się 2 razy zanim coś zmienisz!