Regulacja BN-2

26 listopada 2006, 19:27
H!

Mam taki problem... ;)
BN-2 się za wcześnie wyłącza, ale od początku...
- wyczyszczone jest całe palenisko i wnętrze,
- sprawdzone wszystkie kabelki,
- poizolowane wsuwki,
- wszystkie łącza Ok!,
- bezpieczniki, wiązka, włącznik, masa Ok!,
- mocowanie stabilne (w poziomie),
- zasilanie z aku Ok!,
- paliwo, przewody, pomka Ok!,
- świeca nowa,

Objawy...
Po włączeniu wszystko pięknie rusza, najpierw wiatrak z cykającą pompką, po kilkunastu-kilkudziesięciu sekundach włącza się świeca, po kolejnej (krótszej) porcji sekund włącza się palenisko i po następnej podobnej paczce sekund zaczyna grzać. Miodzio... ;) Ale...
Studzenie (po wyłączeniu) nastawione na ok. 3 min, (oczywiście jest stałe
zasilanie a nie "po stacyjce"), więc wypośrodkowane, a wylatujące powietrze leci naprawdę zimne, czyli palenisko studzi się prawidlowo.

Po kilku prawidłowych włączeniach zaczęły się schodki, czyli wszystko
pięknie chodzi, ale zaczyna przerywać praca paleniska, które po chwili się
wystudza, by po ok. 2-3 min znów zaczynac cykl od nowa, czyli włącza się
świeca, palenisko zaczyna grzać (pomka cyka i podaje cały czas), by
dosłownie po niecałej minucie, znów się wyłaczyć, i tak w kółko. Nie ma
stałego cyklu, czyli:
- właczam grzeje pięknie, a następnie sam wyłaczam (lub wyłącza bimetal,
jeśli chodzi zbyt długo, mocno nagrzewając urządzenie).

Oczywiście musiało się skończyć tym, że podawane paliwo wkońcu zajarało się i z miejsca wydechu zaczęło tak dymic, jak przy odpalaniu pieca po latach
nieużytkowania. (Do tej pory, nawet nie burknął, bo jak mówiłem całe
urządzenie zostało wyczyszczone).

Regulacja (na próbę, bo powróciłem do wyjściowych 3 min) śruby bimetalu, która jest pod plastikowym przezroczystym dekielkeim na górze Ebera nie dała zmiany, podobnie regulacja sprężyny, która po przekręceniu w prawo wogóle nie dała rezultatu a gdy dałem tak samo 1/3-1/4 obrotu w lewo, to... włączało urządzenie...???

Teraz mam pytanie czym i jak ustawić, żeby praca paleniska była jednostajna i dłuższa, bo to nie jest normalne zachowanie...?

P.S. Myślę, że nie ma to większego znaczenia, ale na razie nie podłączyłem samego wydechu (wylot jest nad wywierconą obok dziurą, ale muszę dospawać rurę), podobnie z odpowietrzeniem komory spalanie, która ma wolne wyjście, ale bez podłączonej na razie rury. Co mnie zastanowiło, to ujście nadmiaru benzyny pod spodem (malutki króciec), ma wewnątrz śrubkę, może tam trzeba ustawić dopływ paliwa...? Nie pomnę jak się to robilo, gdy kiedyś miałem Ebera w Stefku.

Mam nadzieję, że szczegółowo opisałem problem i liczę na szybką i równie
szczegółową Waszą pomoc... ;)
Dzięki!
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
26 listopada 2006, 22:53
Dzięki wskazówkom Arka* z Grupy problem tak szybko zniknął, jak powstał. Już wsio jest Ok! ;)

P.S. Opiszę wszystko dokładnie, oraz porobię fotki do kolejnego nr "Naszego Garbiarniaka". :)

* sorki! Nie mam pamięci do imion, już się poprawiłem. ;)
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
26 listopada 2006, 23:26
Arka, ale Ok.

Zawsze do usług.

pozdrawiam

← Pytania i problemy