Ogrzewanie niezalezne

29 stycznia 2007, 10:01
falco napisał(a):A co Ci się stało, jeśli mogę spytać, bo piecyki (o ile są zadbane, jak wszystko zresztą) są naprawdę niezawodne.
a widzisz Falco, jak są zadbane... moje niby takie było, tak twierdził właściciel poprzedni."sprawdzone i niezawodne, można odpalać".
jak mi się spalił przód Gaba to pomyślałem jednak że to webasto rocznik 1969< nie było takie sprawne..... ale gorąco było przez chwilke to fakt :wink:
29 stycznia 2007, 10:12
Felek napisał(a):a widzisz Falco, jak są zadbane... moje niby takie było, tak twierdził właściciel poprzedni."sprawdzone i niezawodne, można odpalać".

Dbanie o piecyki jest gwarantem ich skutecznej, ale przede wszystkim bezpiecznej pracy, nie trudno sie domyśleć co może się stać (czego sam bardzo przykro doświadczyłeś :() gdy połączenie paliwa i prądu nie będzie odpowiednio zabezpieczone.

Ja nauczony z autopsji, może przesadnie podejrzliwie, ale wolę chuchać na zimne, więc nie biorę zbytnio do serca tego co mówi "poprzedni właściciel", chyba, że to naprawdę spr. źródło.

Tylko samemu rozkręcam, sprawdzam, wymieniam a jak się nie znam, oddaję do znanego fachury, żebym... nie popsuł... ;)

Owszem jest to pracochłonne i kosztowniejsze, ale gwarantuje, że Webasto nie stanie się Bumbasto, jak mawiał kiedyś kumpel. ;)

Zresztą "zasada ograniczonego zaufania" wogóle jest niezbędna przy używanych częściach, starszych autach i... życiu... ;)
Ale się rozpisałem... ;)
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
29 stycznia 2007, 10:35
ale ty ładnie mówisz :-D ale masz racje. dlatego niech Każdy kto chce/kupuje piecyk wie że stan techniczny to podstawa, na allegro za kilka groszy to sie tylko bombkę z zapłonem opóźnionym kupi :wink:
29 stycznia 2007, 10:56
Felek napisał(a):ale ty ładnie mówisz :-D ale masz racje.

na allegro za kilka groszy to sie tylko bombkę z zapłonem opóźnionym kupi :wink:

Nie cukrujesz..? ;) Dziękuję! ;)

Ja już wiele razy spotykałem się osobami, które pukając się w czoło, gdy oferowałem im kpl. i spr. Ebera za kilka stów, mówiły, że "przecież można kupić za 100-200 zł". Pewnie, że można, ale...

- zazwyczaj (99.9%) niekompletne a brakujące części, choćby pomka są bardzo ciężko osiągalne a suma, sumarum wychodzi drożej i... dłużej, żeby choć podstawowe elementy umożliwiające (z głową) uruchomienie skompletować,
- bardzo często są wypalone paleniska a to praktycznie dyskwalifikuje piec sam w sobie,
- elektryka robiona przez Pana Stasia (nie ujmując Stachowi) ;)
- itd, itp.

Swoją drogą fabryczną i kpl. (dosłownie), czyli ze wszystkimi wlotami, wylotami, uchwytami, osłonami, wiązką, włącznikiem... instalację Ebera przeznaczoną specjalnie do Garba widziałem... 2 (słownie dwa) razy.

1. Swoją ;) którą wymontowałem z 1303 stojącego na szrocie w Malborku.
2. Konrada z Garbiarni, który ma zamonotwaną u siebie w Black Pearl 1303.
Oraz 1 (słownie raz) wystawioną na allegro, jeszcze z instrukcją a nawet zbiorniczkiem na paliwo. Co prawda nie był to piecyk stricte garbusowy, ale tak zwany NOS, więc brałbym go w ciemno, gdybym miał luźne fundusze. :)

P.S. Ja nie czuję się fachowcem w temacie piecyków, choć też sporo ostatnio - organoleptycznie - poznałem, czy poczytałem przyn okazji (ponownej) instalcji Ebera w Satefanku.
Tutaj (zasłużony) prym wiedzie Yogi, który też bywa na Forum.
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
29 stycznia 2007, 11:04
I dlatego Ja poczekam na wolne środki i kupie taki sprzęt, który będzie cieszyć i ogrzewać serce a nie palić.
A jak patrze na te webastka- okazje to mnie dreszcz przechodzi bo dokładnie rok temu...
Mam gdzieś jeszcze swoje webasto metalik, super- tuningowo- spalono- stopione,
yyy nie polecam :wink:
29 stycznia 2007, 11:16
Felek napisał(a):Mam gdzieś jeszcze swoje webasto metalik, super- tuningowo- spalono- stopione,
yyy nie polecam :wink:

a możesz po krótce napisać jak to się stało, jeśli to nie zaboli za bardzo, tak ku przestrodze innych... :-k :goodman:

P.S. Zostało Ci coś z piecyka...? ;)
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
29 stycznia 2007, 11:29
Z tym będzie kłopot bo to ułamki sekund... wszystko było podłączone, osłonki były na kontektorach kabli, wkręcona świeca zaciski na przewodach paliwa. nalałem paliwa, odpaliłem według instrukcji właściciela bo niby było "sprawdzone i używane". potem pamiętam tylko jak kie zapaliło i to ostro, obok baniaczek z paliwem, usilne próby wyrwania go aby nie wybuchło, gaśnica już nie pomogła bo zapaliły się drobne rzeczy w bagażniku...
A z webasta zostało sporo bo to metal, tylko z garbusowych plastików i lakieru g@$#no zostało, a paliła się już nawet podsufitka nad szybą...
mam nadzieje że nie wyszło mi to jakoś dramatycznie :-D

← Pytania i problemy