Słuchajcie mam taki problem - przy skrecaniu i odkręcaniu kierownicy w lewo i z powrotem porusza sie ona z dosc duzym oporem - co może byc tego przyczyną??? Może zatarte gałki na końcówkach drazków ??? A moze sama przekładnia??? Stało sie to niedawno i nie nagle - bardziej stopniowo,tzn z dnia na dzien było coraz ciężej,wczesniej było wszystko dobrze.Zbiezność i pochylenie kół sa na 100 % w porządalu.Dzieki za sugestie i pozdr.
Opór,ale nie powietrza...
Może ci poleciał ten siłownik od wspomagania u mnie też tak ciężko chodziło kółko jak go zdjąłem 
Może,może... Ja bym jednak obstawiał te koncówki drązków - mam wrażenie że po b.ostrym skręcie lewe koło nie prostuje sie całkowicie od razu. Ma ktoś jeszcze jakies sugestie ? Qubek (ktoś inny oczywiście też) co ty o tym myslisz? Zanim zejdę tam pod spód w otchłań kanału naprawczego chciałbym zrobić konkretny wywiad,żeby wyleźc stamtąd "na tarczy"
Mysle ze bez wchodzenia pod Garba przyczyny nie znajdziesz. Kiedys spotkalem sie z takim przypadkiem, ze powodem duzych oporow przy kreceniu byl totalnie zestaly, pozapiekany amortyzator skretu. Malo prawdopodobne (zwlaszcza ze piszesz ze tylko w jedna strone), ale spojrzyj, to by bylo najprostsze do usuniecia 
Chyba musisz pojechac na kanal, obsluchiwac i macac po kolei wszystkie skretne miejsca podczas gdy ktos bedzie krecil kierowniaca. Moze wyczujesz jakies opory, tarcie, moze cos uslyszysz. Jesli nie, to pozostanie Ci wymiana tych najbardziej podejzanych. Albo i wszystkich, jesli dawno nie byly zmianiane.
Chyba musisz pojechac na kanal, obsluchiwac i macac po kolei wszystkie skretne miejsca podczas gdy ktos bedzie krecil kierowniaca. Moze wyczujesz jakies opory, tarcie, moze cos uslyszysz. Jesli nie, to pozostanie Ci wymiana tych najbardziej podejzanych. Albo i wszystkich, jesli dawno nie byly zmianiane.