ładowanie

19 grudnia 2006, 12:31
a raczej jego brak bądź też jakaś inna mora mi w silniku szaleje. Mianowicie, pamiętacie jak z pychu musiałem Rudzielca na rajdzie odpalać bo sam nie chciał. Problem jest dalej. Aku naładowany do pełna a on dalej nie chce, zupełnie jakby.... nie miał siły :( Dodam, że jest na prądnicy i jak już się go popchnie to pojedzie dopuki benzynkę ma bez żadnego problemu, help, może dam radę sam albo z jakąś życzliwą duszą garbowo-ogórkową, niekoniecznie płacąc na Borkowie :(
VW T1 1200 1971
19 grudnia 2006, 13:18
objawy są takie że pchając we 4 osoby nie mogli go odpalić. totalny brak ladowania.

nie jestem elektryk więc niewiele pomogę.

może tylko jakiś kabelek się odlączyl. sprawdzaleś??
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
19 grudnia 2006, 13:34
No ja też na elektryce sie nie znam... odłączony kabelek to bardzo możliwe, zdarzało mi się nie raz :wink:

Elvis a może to po prostu rozrusznik albo co?
sprawdzałeś napięcie na przewodach? wiesz tak jak w motorynce się sprawdzało ;-) :-D
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
19 grudnia 2006, 14:04
obaczy się obaczy :)
VW T1 1200 1971
19 grudnia 2006, 15:14
Nie ma ładowania, a jak akumulator pełen to jedzie i wszytko gra, tak?
Nieznośna lekkość butów
19 grudnia 2006, 16:56
Qcyk napisał(a):No ja też na elektryce sie nie znam... odłączony kabelek to bardzo możliwe, zdarzało mi się nie raz :wink:

Elvis a może to po prostu rozrusznik albo co?
sprawdzałeś napięcie na przewodach? wiesz tak jak w motorynce się sprawdzało ;-) :-D

Mi sie wydaje ze to rozrusznik, bo ja tak mialem, ze silnik wogole nie krecil. Wymienilem rozrusznik i no-problem :D
Fajne życie z garbusami!!
19 grudnia 2006, 17:22
tyle ze z tego co slyszalem, to rozrusznik kręcil, tylko nie mial sily.
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
19 grudnia 2006, 19:28
masa?może hu.....wa,albo milion innych zagadek :-D
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
19 grudnia 2006, 21:40
ENTER napisał(a):objawy są takie że pchając we 4 osoby nie mogli go odpalić. totalny brak ladowania.

H!

A co ma piernik do wiatraka...? ładowanie to jedno a odpalanie z pychu, to drugie.

Elvis jak mówiłem na rajdzie zacznij od sprawdzenia reglera, czyli:
podłączasz miernik do aku i przy zapalonym silniku sprawdzasz ładowanie, które powinno się zawierać w skali 13.9V -14.7V o ile dobrze pamiętam.

Napisz dokładniej co i jak, bo z tego co podałeś niewiele wynika a tak możemy szukać igły w stogu siana.

Jeśli po zapaleniu z pychu normalnie jeżdzi, świecą światła, pracują inne odbiorniki elektryczne, to ładowanie MUSI być, inaczej już po kilkunastru minutach zapadłaby w autku ciemność. ;)

Jeśli nie chce odpalać, to tu trzeba szukać przyczy, czyli:
1. zdejmij, sprawdź, przeczyść wszystkie kable przy rozruszniku, muszą być czyste i sztywno trzymać (wsuwki).
2. Kable ze stacyjki (nie pomnę czy masz kostki czy jedną wiązkę) muszą być dobrze i sztywno zalożone (styki w kostkach muszą być ciasne).
3. Można spr. poprzez odpalenie kablami (w tajnym miejscu o którym na Forum nie będę pisał), co wykluczy awarię stacyjki, jeśli zapali lub pokaże, awarię rozrusznika, jeśli nie zapali.
4. Może masz coś porypane z kablami, etc, etc...

Podaj więcej szczegołów...
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
20 grudnia 2006, 09:56
wiadomość dobra, już odpala jak marzenie, kabelki poprawione, aku pełen i palić mu się chce :D jednak jest jeszcze jeden kłopot, jak już jedzie to zarówno na jałowym jak i przy zmianie biegu kiedy wciśnie się gaz, obroty lecą na łeb na szyję w dół, bywa że gaśnie. Dodam, że im wyższy bieg tym mniejszy "dół", any ideas?
VW T1 1200 1971
20 grudnia 2006, 10:32
8_ball napisał(a):wiadomość dobra, już odpala jak marzenie, kabelki poprawione, aku pełen i palić mu się chce :D jednak jest jeszcze jeden kłopot, jak już jedzie to zarówno na jałowym jak i przy zmianie biegu kiedy wciśnie się gaz, obroty lecą na łeb na szyję w dół, bywa że gaśnie. Dodam, że im wyższy bieg tym mniejszy "dół", any ideas?
Lots of ideas - ale ja bym zaczął od regulacji gaznika - najlepiej samodzielnej.
"My hovercraft is full of eels"
20 grudnia 2006, 12:58A może dysza biegu jałowego?!
Miałemn 3 razy podobne problemy z gaśnięciem - przedmuchałem dyszę biegu jałowego przy gaźniku i śmiga.
handrus
20 grudnia 2006, 15:33
8_ball napisał(a):wiadomość dobra, już odpala jak marzenie, kabelki poprawione, aku pełen i palić mu się chce :D

jednak jest jeszcze jeden kłopot, jak już jedzie to zarówno na jałowym jak i przy zmianie biegu kiedy wciśnie się gaz, obroty lecą na łeb na szyję w dół, bywa że gaśnie.

A co Rudzielcowi w końcu dolegało...? :?:

Jejku tyle razy ludziki piszą, żeby coś się dowiedzieć a jak już problem zażegnany, to nie piszą co było, a to bardzo pomaga innym na przyszłość... :(
Elvis do tablicy! :P

Pompka przyśpieszacza, zapłon, filtr powietrza, itd, itp... ;)
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
21 grudnia 2006, 16:48
napisałem co zrobiłem bo dokładnej diagnozy nie znam :) poleciałem po kabelkach, dosłownie wszystkich, od klem w aku przez stacyjkę i cały burdel z przodu po wszystkie w komorze silnika i poszło, odpala jak wariat :D Duszenie sprawdzę w weekend i co wyjdzie to napiszę :)
Dzięki, pozdravwiam
VW T1 1200 1971

← Pytania i problemy