fu....n ubez[ieczenie!!!!

5 stycznia 2007, 09:32
Słuchaj nie pytaj mnie o wyliczenia, bo ja tylko zaproponowałem próbę wyjścia z sytuacji, z zaznaczeniem, żeby o wszelkie szczegóły dowiedzieć się w Urzędach, bo tylko tam uzyskasz aktualne wiadomości (choć wiadomo jak jest z "kompetencją" urzędasów). ;)

Może się uda zaoszczędzić, może wyjdzie skórka za wyprawkę, ja tego nie wiem, czyli tak jak napisałem, trzeba się dowiedzieć czy warto próbować. ;)
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
5 stycznia 2007, 10:02
MagnusMM napisał(a):A więc w moim przypadku sprawa się ma tak: niezarejestrowany Garb, wykupione w Urzędzie za 177,50PLN zarejestrowanie (odrzucili bo były nieścisłości w umowie, kolejne do wypełnienia umowy już nadeszły). Ubezpieczenie muszę wykupić za , jak już pisałem, 980PLN w Warcie. W PZU bym miał 560PLN, to 400PLN straty. Czyli, jak bym sprzedał np. Teściowej, co nie ma prawka, i odkupił po np 2 tyg., to wszystko byłoby w porządku? Tablice byłyby te same , a np. po zwrocie OC z Warty, po ewentualnej stracie, byłbym do przodu te Swoje 300PLN? Tak to się ma?

Niezarejestrowany, wkupione zarejestrowanie?
Troche sie w tym gubie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
5 stycznia 2007, 14:28
[quote="falco/KJ"]Słuchaj nie pytaj mnie o wyliczenia, quote]

To raczej była dygresja do moich przemyśleń.............tak głośno Sobie tylko myślałem :)
MagnusMM
5 stycznia 2007, 14:32
Bo z tym zarejestrowaniem o tyle jest dziwna sprawa, że najpierw trzeba zapłacić za tablice i tym podobne ...... a później się człowiek dowiaduje "niestety sprawa odrzucona". I tak zapłacone , a nie zarejestrowane ...:)
MagnusMM
5 stycznia 2007, 20:44
To rzeczywiscie dziwna sprawa. Zaplaciles za tablice i ich nie dostales? To bardzo dziwne zwyczaje u Ciebie panuja
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
5 stycznia 2007, 21:50
Nie dostałem, bo szanowna komisja decydująca o rejestracji pojazdu stwierdziła, iż dane sprzedającego z dowodu rejestracyjnego i umowy kupna-sprzedaży są niezgodne!!!! A dokładniej adres, ulica zamieszkania. Kobieta się wyprowadziła i w umowie podała nowy adres zamieszkania. Babka w Urzędzie powiedziała, że musze jechać do Zielonej Góry (tam kupiłem Garba). I albo podpisać aneks, albo nowe umowy!!!! Umowy, gdyż kobieta sprzedała gościowi auto, a on w ciągu 30 dni Mnie. Facet nie zarejestrował samochodu , tylko scedował na Mnie. I tak to się odbyło. A zamiast odwiedzać dalekie miasta, koleś wysłał mi (które wcześniej mu wysłałem emailem) pocztą 2x2 czyste umowy z podpisami :)
Tylko teraz mam jescze problem z ubezpieczycielem, bo nie wie jak ma wyliczyć składkę na podstawie 2 umów kupna-sprzedaży, z czego polisa pochodzi ze strony z 1 umowy :) (tzw rekalkulacja składki podwójnej umowy kupna-sprzedaży:))) )
A jeszcze dochodzi do tego US ..... itd. .... i kurcze boję się , że się nie wyrobię z Garbem na paradę WOŚP'u na 14 (

pozdr
MagnusMM
5 stycznia 2007, 23:12
Ciekawe za co w takim razie zaplaciles te pieniadze. Babka miala prawo Ci odmowic, ale co w takim razie zrobila z pieniedzmi? Wziela do kieszeni? Masz jakis kwit na to? To jakas porabana sprawa.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
5 stycznia 2007, 23:38
Na szczęście mam pokwitowanie z kasy, a babka rzekła, że będzie na następny raz jak skompletuję papiery :) I co ważne nie muszę zmieścić się z zarejestrowaniem w ciągu 30 dni!! jej to słowa. Tylko gorzej będzie, jak okaże się kompletnym brakiem kompetencji :(
MagnusMM

← Luźne dyskusje