Remont generalny Ogórka

18 stycznia 2007, 12:47
Na wstępie jeszcze raz wszystkich witam.

Posiadam ogórtasa T1/T2 przejściówkę, z 1970r. blaszaka. Stan górnych blach jest całkiem okej, może przy szybie jest nieco rdzy, natomiast podłoga i silnik to padlina. Silnik mam już namierzony u kolegi więc to nie problem. Martwi mnie natomiast kwestia remontu ramy, podlogi oraz zawieszenia (prawa tylna ośka nieco krzywa).

Może ktoś mi napisać jak powinna przebiegać prawidłowa renowacja tych elementów? Czy budę się zdejmuje z ramy? (wiem że to durne pytania ale narazie mało wiem o ogorkach)

Ile mniej więcej lakieru potrzeba na pomalowanie całej budy?

Będę wdzięczny za wszelkie odpowiedzi, ew. linki do podobnych tematów.

Pzdr:)
VW Ogór 1969r. Zaczęło się :)
18 stycznia 2007, 17:22
Nie da sie zdjac budy z "ramy" (moze przypomina rame ale nia nie jest). Zalezy jeszcze czy chesz Ogora zrobic ta tzw "lalke" czy tylko byl wmiare ladny. Ja bym osobisie proponowal rozebrac go na czynniki pierwsze (moze nawet z zawieszeniami) i powoli go odbudowac, srubka po srubce.
Pozdrawiam
Ex: VW T2b Reimo 1977r - w krainie wiecznych autostrad
18 stycznia 2007, 18:09
oczywiście na lalkę;) najwazniejsza jest w sumie podłoga, podłużnice, progi...całego nie będę roziberał bo tak jak mówię, blacha jest zdrowa w 98% więc to się mija z celem.
VW Ogór 1969r. Zaczęło się :)
18 stycznia 2007, 19:16
no to zanim będzie Ci potrzebny lakier trochę czasu minie :-D
owocnej i beze stresowej pracy życze
19 stycznia 2007, 06:03
erde napisał(a): (prawa tylna ośka nieco krzywa).

Zdaduję że przerdzewiało rama w miejscu mocowania belki tylnego zawieszenia .Nie chce Cię martwić ale jest to chyba najpaskudniejsze do naprawy co może się przytrafić w podwoziu Ogórka. Pospawać się da ale poustawiać to tak żeby potem równo stał i prosto jeżdził to już problem.Kiedyś ,mając ten sam problem, rozważałem przełożenie tej całej (niby)ramy . Kupiłem innego ,który wyglądał gorzej z wierzchu, ale lepiej pod spodem i doszedłem do wniosku że jednak prościej będzie ponaprawiać zewnętrznie tego .I właśnie jest w trakcie remontu (a raczej będzie na wiosnę)
Z tym rozbieraniem do ostatniej śrubki i robieniem "na lalkę" to się dobrze zastanów czy masz gdzie, czym , za co itd. poprostu czy dasz radę . Bo niestety często bywa tak że ta pierwsza część idzie dobrze a potem na tym się kończy.:wink:
No ale 'przejściówka" z 1970 .....warto. Powodzenia
19 stycznia 2007, 17:07
okej to ja może napiszę kilka słów o tym wszystkim jeżeli pozwolicie.

Ogór był własnością mojego dziadka, niestety dziadkowi się zmarło parę lat temu i nie było okazji żeby ogróka ruszyć, ze względu na 3 inne auta które posiadamy (w tym dwa klasyki w sumie:). Ogórek stoi cały czas w suchym, ogrzewanym garażu. Ostatnio jeździłem nim chyba 5 lat temu, wtedy też po wjechaniu do garażu (garaż pod domem jest i spory pochył na zjeździe) pękł prawdopodobnie któryś z przewodów hamulcowych z przodu. I tak sobie biedak stoi.

krzywa ośka jest z powodu przeciążenia auta prętami zbrojeniowymi, mój dziadek byl budowlańcem:P

Obecnie posiada on silnik 1500 ale praktycznie w stanie rozkładu, pierścieni to on na pewno już nie ma:)

Problem jest tego typu, że ja się mu dokładnie nie przyglądałem, ale np. z tego co widać to wahacze tylne ma ładnie zakonserwowane. z opowieści wujka natomiast wiem że progi i podłoga są masakrycznie zniszczone.

Co do samego remontu, to jest to od dawna przemyślane i nie będzie robione na hura, tylko powoli i dokładnie. Dodatkowa sprawa to taka, że ja laikiem nie jestem jeżeli chodzi ogólnie o samochody. Śmigam sobie skodą 120l (kiedyś byliśmy z całym klubem na WOŚPIE z Wami, może ktoś nas pamięta) i w tej skodzie sam wszystko dłubię, więc nie bójcie się że rozbiorę ogóra i tak go zostawię;)

Plan jest dość ambitny, tzn, wstawić mu silnik lepszy, zrobić to co jest do zrobienia a w środku ładnie wykończyć (ze względu na jego blaszakowatość i brak bocznych okien będzie to nieco ułatwione).

ok koniec mojego wywodu. jeszcze tylko zdjątka poglądowe jak on sobie teraz wygląda:

Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się
cięzko więcej fotek zrobić bo mało miejsca jest, ale na wiosnę będziecie mieli full relację z prac:)
VW Ogór 1969r. Zaczęło się :)
20 stycznia 2007, 11:04
:-) Na fotkach ladnie sie prezentuje... Chcialbym tez znalesc w jakims garazu takiego Ogora.
Ex: VW T2b Reimo 1977r - w krainie wiecznych autostrad
20 stycznia 2007, 18:22
erde napisał(a):...kiedyś byliśmy z całym klubem na WOŚPIE z Wami, może ktoś nas pamięta

...na wiosnę będziecie mieli full relację z prac:)

H!
Gratuluję modelu, bo przejściówka, choć trudniejsza w zdobyciu części, znalezienie niektórych naprawdę graniczy z cudem, ale Tym Bardziej model jest przez to cenny! :)

Ja pamiętam, sam Was zapraszałem... ;)

3mam kciuki, ale jak już się dowiedziałeś masz ciężki orzech do zgryzienia, bo rama w Ogu to najbardziej newralgiczny element, bardzo często jego stan dyskwalifikuje auto do zakupu.
Nie chodzi o to, że Cię straszę, ale lepiej żebyś wiedział na co możesz liczyć a raczej czego masz się spodziewać. ;)

Nie znam niestety żadnych www, ale mam kilku znajomych z Przejściówkami, więc w razie czego będzie gdzie uderzać... ;)
Myślę, że pomogą choćby teoretycznie.

P.S. 3mam kciuki, bo sam chorowałem na Oga, ale niestety mimo półrocznych poszukiwań w całej PL nie udało się znaleźć dobrego egzemplarza (ku uciesze Stefanka) ;)
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi

← Pytania i problemy