Mam taki problem ze jak garbik stoi w nocy to rano na 90% przyblokowywuje mu sie ten zaworek ktory popychany przez plywak odcina doplyw paliwa do gaznika. Trzeba postukac w gaznik od gory i mozna jezdzic caly dzien i nawet zostawaiac na kilka godzin i jest dobrze. A na drugi dzien po nocy to samo! O co Cho?
Teraz wykrecilem zaworek ze starego gaznika i go meczylem (wciskalem dmuchalem stawialem tak ze sie zamykal na godzine i tez mi sie zdazylo kilka razy go zblokowac (ten precik nie spadal w dol i caly czas zamykal zaworek). Wszystkie tak maja czy ja akurat mam 2 felerne? W tym zaworku ktorym sie bawilem nigdy sie to nie robilo jak gaznik byl zalozony.
Teraz wykrecilem zaworek ze starego gaznika i go meczylem (wciskalem dmuchalem stawialem tak ze sie zamykal na godzine i tez mi sie zdazylo kilka razy go zblokowac (ten precik nie spadal w dol i caly czas zamykal zaworek). Wszystkie tak maja czy ja akurat mam 2 felerne? W tym zaworku ktorym sie bawilem nigdy sie to nie robilo jak gaznik byl zalozony.