Giełda na zlotach?

17 września 2003, 15:09
Witam serdecznie, czy na zlotach Garbusków jest możliwość kupna samochodu? Czy jest wówczas dużo ofert sprzedaży?
17 września 2003, 15:37
Nie, na zlocie auta raczej nie kupisz - tzn. może znajdzie się jakiś co będzie miał karteczkę na sprzedaż, ale to żadkość.

Na jakimś większym zlocie możesz nabyć jedynie części do Garba, to tyle.

Pozdrawiam 8)
17 września 2003, 19:25
dokladnie. zreszta sprzedac auto na zlocie . jakos bym sie dziwnie poczul :? :shock:
17 września 2003, 19:34
no tak, przecież większość osób szykuje auto przez cały rok, żeby jechać na zlot...

A przecież być na zlocie to nie tylko jechać na zlot, ale i z niego wrócić... :wink:
18 września 2003, 08:13
Ja sobie sprzedania swego garba nie wyobrarzam ale na zlotach jednak trochę ofert widać.
26 października 2003, 22:38kupno?
Bedąc na Bajkowym zlocie (2002r) widziałem dwa autka do kupienie , ale mam tez takie zdanie ze lepiej popatrzec w ogloszenia i poszukac normalnie.Tak znajdziesz to co bedziesz chcial i napewno za lepszą cene .
Pozdrawiam Mrówa :mrgreen:
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
27 października 2003, 16:39
a ja wiem że na zlotach ludzie i kupują i sprzedają garbiki
a co mi jakby mi ktoś dobrą kase dał to co miałbym nie sprzedać ?????
tylko skąd takiego szaleńca ucelować???
hi hi hi
Do przedszkola dla dzieci uposledzonych przyjechal z wizytacja Leszek
> Miller. Pani pyta dzieci kto to jest. Niestety nikt nie wie. W koncu Jasiu
> niesmialo podnosi reke.
> Pani: - No Jasiu śmiało: kto to jest?
> a Jasiu: - Nowy?
27 października 2003, 21:09Re: kupno?
mrowa napisał(a):Bedąc na Bajkowym zlocie (2002r) widziałem dwa autka do kupienie , ale mam tez takie zdanie ze lepiej popatrzec w ogloszenia i poszukac normalnie.Tak znajdziesz to co bedziesz chcial i napewno za lepszą cene .
Pozdrawiam Mrówa :mrgreen:

Mam pytanie z innej beczki. Chodzi mi o kierunki w twoim bolidzie. Kupowales gotowe czy malowales sprayem ?
27 października 2003, 22:53
Ja swojego mężczyznę kupiłam na zlocie, rok temu w Poznaniu (był wtedy w wersji bezkwiatkowej) :lol:
Było tam sporo Garbusków do kupienia.
Pozdrawiam!
28 października 2003, 08:49
Ale to troche dziwnie-jedziesz na zlot wypacykowanyg garbem a wracasz autosanem niezbyt ciekawym :roll:
28 października 2003, 17:34
Chyba że ktoś portaktuje zlot jako swoisty rodzaj "giełdy samochodowej". Wtedy można dobrze wyszykować Garba, jechać, bawić się przez trzy dni, a wrócić autobusem... 8)
28 października 2003, 19:43
Ania napisał(a):Ja swojego mężczyznę kupiłam na zlocie, rok temu w Poznaniu (był wtedy w wersji bezkwiatkowej) :lol:
Było tam sporo Garbusków do kupienia.
Pozdrawiam!


Ania, twój Herbercik jest cudny... Tylko co może powiedzieć mężczyzna, kiedy nakleja mu się kwiatki?? Jesteś pewna, że to jest Garbus a nie Garbuska?? Jeżeli tak mu/jej dobrze w kwiatkach, to może to nie jest facet? :wink:
29 października 2003, 08:38
Bo to jest mężczyzna romantyczny 8) Lubi kwiaty i swoją "kierowniczke" 8) A samochodzik wygląda świetnie
Pozdrawiam
29 października 2003, 21:31
moze to kwiaciarz z wykształcenia :wink: albo lubi zapalic trafffke heheh. A tak wogole to ciekawe te kwiatki :P
29 października 2003, 22:31
garbaty napisał(a):Tylko co może powiedzieć mężczyzna, kiedy nakleja mu się kwiatki??
"Miłość Ci wszystko wybaczy..." (taka pioseneczka) Nie pamiętam wykonawcy. Dodajcie ją do garbusowej listy przebojów :wink: chociaż lepszy byłby Marino Marini ze swoim przebojem: "Nie płacz kiedy odjadę" :lol:
Tadeusz masz absolutną rację!!!
Herbert to bardzo romantyczny mężczyzna: 35cio letni dżentelmen... Mało takich na świecie :(
Trawki nie pali. Czasami przypala oponki (wtedy kiedy chcemy pokazac "burakom" na co nas stać).
Na zdjeciu nie widać tego, że moje Słoneczko ma jeszcze śliczne niebieskie firanki. Pewnie dlatego nasi znajomi podejrzewają go o to, że jest gejem :? Ale my się tym nie przejmujemy...
Pozdrawiamy wszystkie tolerancyjne istoty :P

← Pytania i problemy