co myślicie o malowaniu proszkowym "kadluba" silnika.
po pierwsze, czy się da ( nie pamiętam z jakiego stopu jest zrobiony odlew)
p drugie, jeśli się da, to jak to będzie sie miało z chłodzeniem silnika.
może ktoś już z was praktykował coś takiego?
chciałbym mięć silniczek w jakimś ładnym kolorze a nie taki szary:(
wiem ze widac go niewiele po złożeni osprzętu, ale jednak widać.
po pierwsze, czy się da ( nie pamiętam z jakiego stopu jest zrobiony odlew)
p drugie, jeśli się da, to jak to będzie sie miało z chłodzeniem silnika.
może ktoś już z was praktykował coś takiego?
chciałbym mięć silniczek w jakimś ładnym kolorze a nie taki szary:(
wiem ze widac go niewiele po złożeni osprzętu, ale jednak widać.
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
). co do malowania silnika - silniki motocykli malowane sa proszkowo (na czarno) i nie ma to wiekszego wplywu na temperature (sa chlodzone powietrzem - stare hondy np.), widzialem tez malowanie silnikow w starych ford'ach, corvetta'ch, hotrod'ach itp. te silniki sa oczywiscie chlodzone woda. jezeli chcesz pomalowac kadlub to pomaluj (oslon tylko otwory na wal, cylindry i takietam - chodzi o to abys dal do malowania zlozony karter a WSZYSTKIE otwory pozaklejal aby pozniej nie skrobac farby ktora - uwiez mi - cholernie ciezko schodzi), co do chlodzenia - dla pewnosci mozesz zalozyc dodatkowa miske oleju (jezeli martwisz sie ze powloka farby wplynie negatywnie na chlodzenie silnika). pozdro