proszkowo??

10 marca 2007, 11:48
co myślicie o malowaniu proszkowym "kadluba" silnika.
po pierwsze, czy się da ( nie pamiętam z jakiego stopu jest zrobiony odlew)
p drugie, jeśli się da, to jak to będzie sie miało z chłodzeniem silnika.

może ktoś już z was praktykował coś takiego?

chciałbym mięć silniczek w jakimś ładnym kolorze a nie taki szary:(
wiem ze widac go niewiele po złożeni osprzętu, ale jednak widać.
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
10 marca 2007, 13:30
Ja bym nie ryzykowal. Nigdy nie widzialem jak sie maluje proszkowo i na ile mozna ta metoda pomalowac "wybiorczo" jedne elementy a innych nie. Ale to daje gruba warstwe, ktora moze byc niebezpieczna jesli sie dostanie nie na te powierzchnie ktore trzeba.
Kuba Mysluk malowal blok pedzelkiem jakas farbka czarna kupiona w supermarkecie, wyszlo to po prostu rewelacyjnie. Nie pamieram nazwy, trzeba by go spytac, ale jakas polska.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 marca 2007, 15:09
twoje zdanie już znam :-D
proszkowo można malować i cienko. miejsca które nie chcemy żeby były pomalowane można spokojnie zabezpieczyć. jedyny mój problem to jak będzie z chłodzeniem. przy wodniakach nawet bym się nie zastanawiał, ale tu jednak powietrze
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
10 marca 2007, 19:12
osobiscie nie malowalem silnika proszkowo (wyczyscilem i wypolerowalem kadlub), natomiast wypiaskowalem i wymalowalem proszkowo skrzynie, zawieszenia i wiele innych pierdul. miejsca ktorych nie chcesz malowac zaklejasz papierowa tasma, w odrownieniu od izolacyjnej nie zmienia wlasciwosci pod temteretura (przetestowane ;-) ). co do malowania silnika - silniki motocykli malowane sa proszkowo (na czarno) i nie ma to wiekszego wplywu na temperature (sa chlodzone powietrzem - stare hondy np.), widzialem tez malowanie silnikow w starych ford'ach, corvetta'ch, hotrod'ach itp. te silniki sa oczywiscie chlodzone woda. jezeli chcesz pomalowac kadlub to pomaluj (oslon tylko otwory na wal, cylindry i takietam - chodzi o to abys dal do malowania zlozony karter a WSZYSTKIE otwory pozaklejal aby pozniej nie skrobac farby ktora - uwiez mi - cholernie ciezko schodzi), co do chlodzenia - dla pewnosci mozesz zalozyc dodatkowa miske oleju (jezeli martwisz sie ze powloka farby wplynie negatywnie na chlodzenie silnika). pozdro
VW T1'60 dziadek
http://kustomcoachwerks.com/gallery/main.php?…p;g2_navId=xd6ab61a8
http://www.garbus.lublin.pl
10 marca 2007, 19:48
Poczekaj jeszcze kilka dni to zobaczysz jak wyglada pomalowany proszkowo blok.
Jak odbiore to podesle fotki. Rozmawialem juz kiedy z wiloma na ten temat nie ma przeciwskazan.
Ostateczna decyzja nalezy do Ciebie.
Pozdrawiam
Marcy$
10 marca 2007, 19:52
giger25 napisał(a): WSZYSTKIE otwory pozaklejal aby pozniej nie skrobac farby ktora - uwiez mi - cholernie ciezko schodzi)
Oj tak, oj tak
giger25 napisał(a): , co do chlodzenia - dla pewnosci mozesz zalozyc dodatkowa miske oleju (jezeli martwisz sie ze powloka farby wplynie negatywnie na chlodzenie silnika). pozdro
No daj spokoj.
1) zmierz najpierw dokladnie o ile stopni obniza temperature oleju wieksza miska olejowa ;)
2) gdyby pomalowanie mialo pogarszac chlodzenie, to mysle ze Enter by po prostu nie malowal, a nie najpierw cos swiadomie psul zeby potem kombinowac jak leczyc objawy, nie usuwajac przyczyny.
No to druciarstwo by bylo po prostu do 4tej potegi

Bloki sie maluje, choc nie widzialem zadnego pomalowanego proszkowo.
Nie slyszalem zeby to pogarszalo chlodzenie.
Ale nie slyszalem tez zeby nie pogarszalo :-D
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
12 marca 2007, 07:53
no to ja czekam na efekty marcyś:)

czyli ogólnie nikt nie widzi przeciwskazań:)
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
12 marca 2007, 11:18
bedzie i jedno i drugie :)

mam kolejne pytanko.

gdzie wawie wyważą mi wał?

jakiego kosztu mam się spodziewać??

i czy gość po wyważeniu powie mi jakie panewki mam kupić??

pytam bo tego nigdy nie robiłem a teoria od praktyki czasem się różni:)
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
12 marca 2007, 11:36
Wywazyc czy szlifowac czy i to i to?
Tak czy siak - Krasnobrodzka
Nowoczesna obsluga silnikow costam costam. Niedaleko salonu Forda
Nie pamietam cen do Garbusa
Powie Ci jakie panewki
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
12 marca 2007, 21:13
Krasnobrodzka wywazanie walu tak ale nic pozatym. Ostatnio robilem tam kilka rzeczy i o garbowych silnikach nie maja pojecia. Nie pytajac sie spieprzyli swie rzeczy. Napewno nie polecam tam obrobek typu wal, blok, glowice.
Pozdrawiam
Marcy$
12 marca 2007, 21:20
Ja mam z nimi dobre doswiadczenia.
Widac nie ma szlifierzy ktorzy nie pieprza
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
12 marca 2007, 23:09
Renifer napisał(a):moze Beer Time Tuning nie słyszałem zeby cos xxxx kiedykolwiek :-D

jak nic nie robia to jak moga xxxx :twisted:

← Pytania i problemy