Pytanie o linkę do gazu.

13 marca 2007, 16:22
W sumie to nic nie potrzebujesz do wymiany linki poza linka.
Ale co to jest wersja meksykanska model 1302?
Albo linka to 1303 i 1302 albo do reszty
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
18 marca 2007, 10:26
Frycek6 napisał(a):którą najlepiej zakupić do wersji meksykańskiej ..model niby 1302

H!

Przede wszystkim zacznij od kupna linki do swojego modelu (a nie w/g papierów) ;)
Odkręć "beczułkę" przy przepustnicy gaźnika (oryginał - klucz 8 ).
W zależności od pedałów, albo będziesz musiał je ciut odkręcić (oryginał - klucz 17), albo przełożysz linkę (końcówkę w kształcie litery S) przez oczko pod pedałem gazu.
Delikatnie przeciągaj linkę od strony pedałów (zarówno starą jak i nową) przed obudową silnika, bo jeśli masz luźno włożony pancerz z tyłu obudowy, to jak spadnie trzeba się nieźle nagimnastykować, żeby trafić w... dziurkę. ;)
Po założeniu delikatnie naciągnij linkę ręką, tak, żeby była napięta, ale nie ciągnęła przepustnicy i dokręć "beczułkę", pamiętając, żeby trzymać sztywno końcówkę linki, bo inaczej siłą dokręcania możesz ją zagiąć i spowodować, że się wcześniej urwie.

Mam nadzieję, że jasno się wyraziłem. ;)

fKG - do usług! ;)
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
18 marca 2007, 12:32
niektórzy jeszcze w obudowę/pancerz dają jakieś środki poślizgowe, pewnie ma to wydłużyć żywotność linki
18 marca 2007, 12:44
Chciałem przeprosić ..bo pomyliłem się w temacie. Chodziło mi o linkę do prędkościomierza.
Może moderator strony zmieni tytuł. Na "Pytanie o linkę prędkościomierza"
Sorrrrry za zamieszanie
...zaczyna się od drobiazgów
18 marca 2007, 13:09
jeśli chodzi o linkę prędkościomierza to masz dużo łatwiej.
Tylko, że więcej rozkręcania, bo drugi koniec jest w piaście koła śrubką przymocowany. To jest jedyny problem, że musisz pogrzebać przy kole. Bo przy prędkościomierzu tylko wsuwasz linkę i dokręcasz.
Tylko teraz nie pamiętam czy trzeba zdjąć bęben... ale chyba po zdjęciu kapturka z łożyska będziesz wiedział czy trzeba. poza tym na pewno zaraz ktoś Ci napisze:)
18 marca 2007, 13:45
Dzięk za podpowiedź :) ja tam lubię pomajsterkować i poroskręcać ..ze skręcaniem troszkę gorzej ;)

Hamulce tarczowe posiadam :)
...zaczyna się od drobiazgów
18 marca 2007, 13:50
Tylko teraz nie pamiętam czy trzeba zdjąć bęben
...zaczyna się od drobiazgów
18 marca 2007, 14:36
Frycek6 napisał(a):
Tylko teraz nie pamiętam czy trzeba zdjąć bęben

ja mam tarczówki i nie musaiłem nic zdejować :) no koło sobie zdjąłem dla ułatwienia. Zdejmujesz zawleczkę, wyciągasz linkę, wkładasz nową, zabezpieczasz zawleczkę i tyle :)

to była moja pierwsza robota przy garbusie ;)
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
18 marca 2007, 15:15
Wystarczy zdjac kapselek. Nic nie trzeba rozkrecac
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy