podsufitki już nie ma - okazało się, że nijak się nie dało jej zdjąć bez zniszczeń. Nie była to oryginalna podsufitka, a ktoś przy zakładaniu zużył tyle kleju, ze miejscami albo odchodziło z lakierem, albo w ogóle Jeżeli ktoś ma ochotę na same pałąki do podwieszenia nowej podsufitki, to krzyczeć na PW