Witam,
Wsiadłem ci ja dzisiaj do gabloty, kluczyk w stacyjkę, ciach - odpalił jak zawsze elegancko, ale po kilkunastu sekundach zaczęło podśmiardywać paliwem
. Otwieram klapę silnika, a tam lekka powódź i paliwo cieknie po wężyku... Wężyk cały, gaźnior szczelny, nie jeździłem ze 2 tygodnie, a ostatnio było wszystko OK. Czy możliwe, że od stania przyciął się zaworek iglicowy i nie odcina dopływu paliwa do gaźniora i stąd ta cofka? Bo nic innego nie przychodzi mi do głowy...
Z góry dzięki za sugestie.
Pzdr!
Bartek alias Tytus
Wsiadłem ci ja dzisiaj do gabloty, kluczyk w stacyjkę, ciach - odpalił jak zawsze elegancko, ale po kilkunastu sekundach zaczęło podśmiardywać paliwem
Z góry dzięki za sugestie.
Pzdr!
Bartek alias Tytus
niemiecki Meksyk, meksykański Niemiec 

