Herbert ma brata :)

4 czerwca 2007, 18:49
Jestem ciekawa jak Wam sie spodoba moja nowa fura...
Braciszek mi zrobił, hehhe :twisted:


Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
4 czerwca 2007, 18:53
Hmm, to troche jak z psami - samochod upodabnia sie do wlascicielki :-D :P
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 czerwca 2007, 20:05
Fajna bryka :D Groźny jest :D

btw tez zamierzam posiąść traba :D :-D
F126p 1983
F126p 1990
Skoda Favorit 1991
Mazda Miata 1991
Volvo 240 D6 1993
9 czerwca 2007, 17:25
qubek napisał(a):Hmm, to troche jak z psami - samochod upodabnia sie do wlascicielki :-D :P

Ty draniu... :lol:

Kupiłam go za niemałe 200 złociszy.
1.1, na gaz!
Co za okazja, heh...

Na fure zastępczą jak najbardziej sie nadaje :twisted:
Zdjęcie nie zachowało się
11 czerwca 2007, 00:02
Ania napisał(a):
qubek napisał(a):Hmm, to troche jak z psami - samochod upodabnia sie do wlascicielki :-D :P

Ty draniu... :lol:

Do uslug 8)
Niezgnity? Jesli nie - rozsadny (wbrew wygladowi) samochod za male pieniadze
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
11 czerwca 2007, 14:59
kruchy napisał(a):to trabanty gnija???
:roll:

pozdr

Jak cholera. Ale tylko elementy strukturalne, jak podloga, mocowania podzespolow i inne podobnie malo istotne elementy ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
13 czerwca 2007, 14:03
Ania napisał(a):
qubek napisał(a):Hmm, to troche jak z psami - samochod upodabnia sie do wlascicielki :-D :P

Ty draniu... :lol:

Kupiłam go za niemałe 200 złociszy.
1.1, na gaz!
Co za okazja, heh...

Na fure zastępczą jak najbardziej sie nadaje :twisted:

My z Braciszkiem kupiliśmy nie co większego (brata taraba) Wartburga za 500zł tylko z tym mykiem że to dwusuw i na początku służył jako zastępczy a teraz w wakacje może się odremontuje :D

Może i Ty sprujujesz??
27 czerwca 2007, 15:56
Jasne, nie mam wyjścia-juz się w nim zakochałam :-D
qubek napisał(a):
kruchy napisał(a):to trabanty gnija???
:roll:

pozdr

Jak cholera. Ale tylko elementy strukturalne, jak podloga, mocowania podzespolow i inne podobnie malo istotne elementy ;)

Podłoga była w krytycznym stanie.
Pojeździłam nim tydzień i... tylnie, prawe koło wpadło mi do auta, heh...
Wszystko było tak przeżarte, że wahacz i całe mocowanie, wbiły się w tylną kanape :lol:

Ale brat z kuzynem zadziałali i teraz granatem nikt żadnego kółeczka nie ruszy :twisted:
Zdjęcie nie zachowało się
28 czerwca 2007, 16:13
Ania napisał(a):Ale brat z kuzynem zadziałali i teraz granatem nikt żadnego kółeczka nie ruszy

Zastosowaliście beton zbrojony? Jak w bunkrach? :D
28 czerwca 2007, 16:17
Haha, tylne prawe kolo w Trabie to nie jest najmocniejsza rzecz chyba :D
Mysmy kiedys z kumplem rozwalili lozysko tak ze kolo wsuwalo sie i wysuwalo tak okolo 2-4 cm w glab blotnika i na zewnatrz. Podczas jazdy strasznie wezykowal, tak do 90km/h udawalo nam sie utrzymac na asfalcie, ale powzej nikt nie dawal rady. No ale nie mielismy prawa jazdy, slabe doswiadczenie itd

:-D

Fajna maszyna byla.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Luźne dyskusje