W tygodniu, do warsztatu w którym pracuje przyjechał gościu służbowym Citroenem C15 (takie stare berlingo). Koleś jeździ w znanej w okolicach firmie produkującej lody. Przyjechał żeby sprawdzić mu hamulce bo coś "popiskują"
Ok samochód na warsztat poszedł. Zdejmuję koło, patrzę i nie wierzę........ Klocki zupełnie bez okładzin, sam metal, ale to mało, tarcza grubości 2mm, słownie dwa milimetry!!! Na dodatek połowy tarczy nie było.!!!! Tłoczek wyjechał z cylinderka, sączył się płyn hamulcowy. Generalnie auto dla samobójcy.
Ciekawe ile ten palant jeździł już tak bo przecież tarcza w tydzień się tak nie zetrze.
Foto kawałka tarczy w porównaniu z kartą SD.
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Ok samochód na warsztat poszedł. Zdejmuję koło, patrzę i nie wierzę........ Klocki zupełnie bez okładzin, sam metal, ale to mało, tarcza grubości 2mm, słownie dwa milimetry!!! Na dodatek połowy tarczy nie było.!!!! Tłoczek wyjechał z cylinderka, sączył się płyn hamulcowy. Generalnie auto dla samobójcy.
Ciekawe ile ten palant jeździł już tak bo przecież tarcza w tydzień się tak nie zetrze.
Foto kawałka tarczy w porównaniu z kartą SD.
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
