Nie wiem jakim cudem,ale na 99% wciągneło mi do silnika kranik pompki przyspieszającej z gaznika - prosze o rady,sugestie,opinie - oprócz tego,że mam przewalone ...........
"My hovercraft is full of eels"
Garbiarnia4z Wami od 2003 roku
Pytania i problemy

qubek napisał(a):Nie powinienem tego mowic glosno ale w kilku znanych mi przykladach takiego zdazenia silnik to sobie bez zadnej szkody przemielil i wyplul. Ten kranik jest miekki. Tyle ze za kazdym razem sprawa konczyla sie jednak na zdejmowaniu glowic w celu sprawdzenia uszkodzen. To ze ich nie bylo to inna sprawa. Ty mozesz nie miec szczescia (tfu tfu).Też wychodziło mi z kalkulacji,ze jest to mozliwe - tylko ciągle nie daje mi spokoju,że silnik atmosferyczny typu boxer 1,2 to nie koło młyńskie i nie można wymagac od niego mielenia

dago napisał(a):Troche mi ulżyło bo roztoczyłem przed soba bardzo mroczne wizje,pewnie po przygodzie z Ładą która tak samo postanowiła łyknąc fragment osprzętu.
Jeszcze jedno pytanko - znowu teoretycznie i z doświadczenia - jak z możliwością ugięcia popychaczy zaworowych ???
Whyshchuck napisał(a):Co rozumiesz przez ugięcie? chwilowe czy stałe?Chodzi mi o stałe uszkodzenie .....
Whyshchuck napisał(a):podobno jest możliwe, ale jak na mój gust, żeby sie zgiął musiałaby zostać krzywo przyłożona siła.Tak sie nie zegnie popychacz bo to jest akurat ruch w druga strone. Gdyby sie jakims cudem to zablokowalo miedzy tlokiem a zaworem to moze, ale ani to prawdopodobne ani ta rureczka nie sprawia wrazenia wystarczajaco mocnej.
Od rureczki przyciętej zaworem na pewno by Ci się nie wygiął.
- nic sie autku nie stało, z początku wydygawe miałem konkretną ......