Podróż Garbusem do Włoch

2 maja 2004, 10:56
Witam

Czy ktoś jechał garbusem z Polski do Włoch?? Czy garbus by wytrzymal ??

Bo mój stary gwarantował mi, że jak zdam mature, to mam wycieczkę z swoim garbim do włoch na miesiąc czasu, (moj stary chyba zwariowal, nie?? :wink:) Ale jeszcze dodatkowo silnik zima idzie do remontu, zeby nie bylo problemow. Sam nie wiem czy ma sens??

Czy warto pojechac??

Pozdrawiam
2 maja 2004, 12:25
Tak, jezdzili i to pewnie nie raz. Niedawno (z rok temu) byl opis takiej podrozy na pl.misc.garbusy. Chyba jeszcze dzieci wzieli ze soba. Przegladali Garba u Tomka Atysa. Taka podroz to moje mazenie. To musi byc niesamowita przygoda.
2 maja 2004, 12:30
Dobrze by bylo gdyby ktos ze mna pojechal, lepiej sie jezdzi grupowo :)
2 maja 2004, 14:49
Dziadek qmpla jechal malaczem do Włoch , wiec co to taki odcinek dla garba 8)
Mexyk '84

Garbatastokrotka.pl
2 maja 2004, 21:15
Rzeczywiście, po dobrym przeglądzie, Garbus spokojnie powinien dotrzeć do Włoch (i wrócić!). Nie ma problemu...

Ja myślałem, żeby w wakacje wyruszyć swoim do Chorwacji... Co to jest dla Garbusa 3.000 czy 5.000 kilometrów? Betka...
2 maja 2004, 22:35
hi hi hi hi ..jak w tygodniu się robi 300 km x 1o tygodni =3.000 km ....pikuś ,a u nich też jest gaz?no w Chorwacji... :roll:
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
2 maja 2004, 22:42
Gaz w Chorwacji jest ale niestety jest go bardzo mało i trzeba wiedzieć gdzie go szukać. Radze poszukać mapki stacji zaopatrzonych w gazik np. w konsulacie lub u organizatorów wycieczek. Ja poszukam czy takowa mi sie ostała po ostatnich wakacjach.

Mrówa :mrgreen:
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
3 maja 2004, 12:01
Ja bym jechał bez zastanowienia - faktycznie dobrze byłoby żeby poprzedził to konkretny przegląd,ale wszystko powinno być ok.Garbikiem w dalsze trasy śmiga sie wspaniale. Trzeba miec ze soba pare rzeczy jak np.linke sprzęgła,ze 2 swiece,zapas oleju,wszelkie narzędzia,linke holowniczą - z reszta ten wykaz klamotów w dalsza eskapade niezle jest opisany w książce Jeżewskiego. Garbus ma ta ogromna zaletę,ze jest znany i przez to naprawialny chyba na całym swiecie - no może na Syberii byłoby gorzej. Ja bujałem sie pare razy zagranicę,no moze nie było to tak daleko jak do Włoch,ale wszystko było w porządku. Moim najwiekszym marzeniem jest wyjazd garbem do Norwegii,ale póki co musi to pozostać w sferze marzeń.
A i jak gadamy o rekordach,to kolega mojego ojca za komuny hulał na przemyt do Turcji na 126p.
3 maja 2004, 12:18
hulanie maluchem za granice w celeach rekreacyjnych to nic. Moj ojciec z przyczepa jezdzil po urzadzenia i inne ciezkie urrzeczy. cala przyczepa zaladowana i srodek ehehehe. Ja Garbem bylem na Ukrainie (strach w oczach :wink: )i na Slowacji i do Wloch niebalbym sie jechac (chociaz przeglad jakis by sie przydal i pare rzeczy zapasowych). Ja prawdopodobnie na wakacjach bede na slowacji i wegrzech moim garbem. ( a moze nawet dalej)
3 maja 2004, 19:44
Mam znajomych - młode małżeństwo - mieszkają pod Częstochową w tym roku w czasie wakacji wybierają się garbusem na Gibraltar (7500km w jedną strone !!!) a nie jest to ich pierwsa taka wycieczka zwiedzają dość odległe kawałki globu i to właśnie Garbuskiem :)
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43

← Luźne dyskusje