PO GARBOJAMIE..

8 lipca 2007, 21:21
Garbojama 2007 juz za nami.Szkoda zabawa byla super, pogoda dopisała, a były duże obawy. Wszystkie ekipy juz dotarły całe i zdrowe? Wiecman dotarłeś do tego ronda wkońcu :-D
Każdy Volkswagen to tysiące idealnie dopasowanych, współpracujących ze sobą elementów.
8 lipca 2007, 21:36
Dziekujemy VWszyskim uczestnikom !!! i jak tylko odeśpimy zarwane nocki, to zabieramy się za Garbojame 2008 ! ;-)

wieć miłej nocy i garbatych snów ! ;-)
Artek
www.garbatastokrotka.pl
Artek(Stokrotka)
8 lipca 2007, 21:40
tak...zdecydowanie byl to UDANY ZLOT...tylko z ta pogada, to chyba nie mowimy o...tym samym zlocie... :-D :-D
ale atmosfera na zlocie byla tak goraca...ze zimno ani wiatr nie przeszkadzalo :-D :-D
ZDECYDOWANIE FAJNY ZLOCIK..i niech ZALUJA CI CO NIE BYLI
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
8 lipca 2007, 21:43
chodziło mi o to że nie padało a były obawy że moze lać cały weekend. Wiatr i wieczorny chłód dawał ostro po tyłku ale co tam przeżyliśmy :)
Każdy Volkswagen to tysiące idealnie dopasowanych, współpracujących ze sobą elementów.
8 lipca 2007, 21:54
No to i ja mam cel skończyć garba na garbojame 2008, skoro było super to musze tam być, jeszcze rok mi starczy aby go skończyć
GG (kontakt usunięty)
8 lipca 2007, 22:05
Szkoda, że nie mogłem uczestniczyć w tym roku w Garbojamie, ale postaram się za rok.

PS. Czy jest jeszcze w Kryspinowie uroczy Pan w knajpce, który najlepiej na świecie wywołuje po żarełko :twisted: :twisted:
Zdjęcie nie zachowało się

Ogór - reaktywacja ;-)

8 lipca 2007, 22:10
Szczur napisał(a):Szkoda, że nie mogłem uczestniczyć w tym roku w Garbojamie, ale postaram się za rok.

PS. Czy jest jeszcze w Kryspinowie uroczy Pan w knajpce, który najlepiej na świecie wywołuje po żarełko :twisted: :twisted:

Jest :)

" Kto tu jeszcze nie ma jaj, bo leżą i czekają na odbiór" :wink:
8 lipca 2007, 22:19
El Adriano napisał(a):Jest :)

" Kto tu jeszcze nie ma jaj, bo leżą i czekają na odbiór" :wink:

Jeżeli jest w takim razie muszę pojechać za rok.

Myślę, że Stokrotki wynajmują Go na czas zlotu jako atrakcję :twisted: :twisted: :twisted:

A były teksty z cyklu "Jajka SE proszę odebrać" lub "Herbatę z Brazylii SE prosze odebrać"

Koleś jest niesamowity i robi to naprawdę świetnie, a nawet w zeszłym roku dał nam pozapowiadać trochę i wódeczkę można było sobie schłodzić, bo w zeszłym roku było bardzo gorąco :twisted:
Zdjęcie nie zachowało się

Ogór - reaktywacja ;-)

8 lipca 2007, 22:29
hej dojechalismy cali i zdrowi i co ważne bez awarii :) heeh BRUD
w tyg dam foty pozdr rafers
BYŁO CZADOWO
8 lipca 2007, 22:32
my tez juz w domu bylo super niezla zabawa
(o\_i_/o) garbus najlepszy przyjaciel.(o\_i_/o)
8 lipca 2007, 22:56
my też już w domu. myślę, że było warto. u pana z baru SE odebraliśmy niejedna porcję :-D
dziękujemy Stokrotkom:D
8 lipca 2007, 23:26
Odpoczywając w domu nie zapominajmy tych przed którymi jeszcze długa droga. Trzymajmy kciuki za Majkiego i jego turbosdiesel terenówkę ;-)
chwila zapomnienia i marzeń o rajdach off-roadowych na stacji benzynowej - BEZCENNA ;-)

pozdrawiam!
8 lipca 2007, 23:35
To teraz ja opiszę swoje wrażenia 8)

Był to mój pierwszy zlot i się ciesze bo był naaaapraaawdę udany. REWELACJA!!!!! Super klimat, ludzie, garby i cała reszta. Jedyny minusik moim zdaniem to trochę mało miejsca na parkingu. Wiem że problem ciężki do rozwiązania bo plac jest taki jaki jest i lotnisko to nie będzie :wink:

Stokrotki, fajnie to wszystko zorganizowaliście. Brawa dla Was.

Garbiarnia, super było Was poznać :-D :-D :-D
8 lipca 2007, 23:57
Szczur napisał(a):
El Adriano napisał(a):Jest :)

" Kto tu jeszcze nie ma jaj, bo leżą i czekają na odbiór" :wink:

Jeżeli jest w takim razie muszę pojechać za rok.

Myślę, że Stokrotki wynajmują Go na czas zlotu jako atrakcję :twisted: :twisted: :twisted:

A były teksty z cyklu "Jajka SE proszę odebrać" lub "Herbatę z Brazylii SE prosze odebrać"

Koleś jest niesamowity i robi to naprawdę świetnie, a nawet w zeszłym roku dał nam pozapowiadać trochę i wódeczkę można było sobie schłodzić, bo w zeszłym roku było bardzo gorąco :twisted:


Zdjęcie nie zachowało się
9 lipca 2007, 03:47
3:39 w domu ziieeeeeeew odwiozłem jeszcze Łysego do domu ;) Generalnie poza małymi incydentami było super. podróż mineła bez większych awarii :D:D pozdro
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast

← Zloty i Wydarzenia