Właśnie zakupiłem książkę
Format prawie A4, 279 stron a w środku... na pierwszy rzut oka wydaje się być OK. Dużo opisów, naprawdę sporo schematów, tabele i zdjęcia czarno-białe. Generalnie jak w innych książkach z serii "Sam naprawiam...coś tam" wydawanych właśnie przez WKł.
Książka dedykowana dla posiadaczy typ1 i typ 2 po 1968, co pewno wcale nie znaczy, że właściciele "dziadków" nie znajdą coś dla siebie.
Nie przyjrzałem się dokładniej, nie czytałem, więc nie czuję się "na siłach" by być jej recenzentem

Ale pamiętam gdy pierwszy raz miałem "Jeża" w rękach, to nie zrobił na mnie takiego wrażenia jak ta książka.
P.S. Dziwna sprawa, byłem w firmowej księgarni na Kazimierzowskiej i kupiłem jedyną pozycję z wystawy. Czyżby wszystkie już poszły?!
Na półkach nie było żadnej, a pani nawet nie wiedziała, że coś takiego ma na stanie

Kazała książkę kupić przez internet "(...) skoro tam jest, to niech pan sobie zamówi"