1971 Garbus w kokonie...

1 września 2008, 08:49
Bogdan napisał(a):
qubek napisał(a):Ladnie ze ludzie sie biora za 1302... jakos ostatnio zauwazylem ze coraz ich mniej

a czy przypadkiem ich nie produkowano najkrócej ze wszystkich modeli i wyszlo ich najmniej?
najkrócej produkowane Zwittery.od pażdziernik 52 do marca 53.Drugie miejsce zajmuje garbus przejściówka rocznik 67 produkowana rok :-)
Nieznośna lekkość butów
1 września 2008, 08:51
ADI napisał(a):najkrócej produkowane Zwittery.od pażdziernik 52 do marca 53.Drugie miejsce zajmuje garbus przejściówka rocznik 67 produkowana rok :-)

OK dzieki za info tak czy inaczej to fakt 1302 jest coraz mniej :)
PozdraVWiam
Bogdan
1 września 2008, 08:59
Bogdan napisał(a):
ADI napisał(a):najkrócej produkowane Zwittery.od pażdziernik 52 do marca 53.Drugie miejsce zajmuje garbus przejściówka rocznik 67 produkowana rok :-)

OK dzieki za info tak czy inaczej to fakt 1302 jest coraz mniej :)
Racja. Podobnie jak wszystkich innych modeli :wink:
Nieznośna lekkość butów
1 września 2008, 14:03
ADI napisał(a):
Bogdan napisał(a):
ADI napisał(a):najkrócej produkowane Zwittery.od pażdziernik 52 do marca 53.Drugie miejsce zajmuje garbus przejściówka rocznik 67 produkowana rok :-)

OK dzieki za info tak czy inaczej to fakt 1302 jest coraz mniej :)
Racja. Podobnie jak wszystkich innych modeli :wink:

Hehe, bo 1302 to takie przejście od garbusa do panoramy. A ostatnio woli sie rurowce i to stare, zdziadziałe

:wink:
1 września 2008, 14:12
Felek napisał(a):
ADI napisał(a):
Bogdan napisał(a):
ADI napisał(a):najkrócej produkowane Zwittery.od pażdziernik 52 do marca 53.Drugie miejsce zajmuje garbus przejściówka rocznik 67 produkowana rok :-)

OK dzieki za info tak czy inaczej to fakt 1302 jest coraz mniej :)
Racja. Podobnie jak wszystkich innych modeli :wink:

Hehe, bo 1302 to takie przejście od garbusa do panoramy. A ostatnio woli sie rurowce i to stare, zdziadziałe
zależy w jakich kręgach :-D
Nieznośna lekkość butów
9 maja 2009, 16:29
Sporo czasu minęło od rozpoczęcia zmagań z "remontem"...

Na dzień dzisiejszy auto jeździ. Wyjechało o własnych siłach na ulice i zasłużyło na umycie ;-)

Robiłem przy nim wszystko praktycznie sam. Także jest cała paleta niedoróbek. Może się trochę tłumacze, ale na tyle: psychicznie, fizycznie i kosmicznie, było mnie stać :D

Trochę go poprzerabiałem...

Generalnie zostało sporo do tzw. dopieczenia.

Fotki już trochę nieaktualne, dodam kiedyś nowe.

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się
11 maja 2009, 11:03
No to skoro wyjechal i nawet zasluzyl na mycie, to z tej okazji moglbys tez i wkleic swierze fotki i opisac jak jezdzi ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Luźne dyskusje