Dobra, Falco, my wierzymy ze gdyby zagral zespol zalatwiony przez Ciebie, na pewno wszystko bylo by perfekcyjnie, jak zwykle, ale stalo sie, mleko sie wylalo i koncert byl bardzo kiepski

Choc chyba jednak ludzie sie dobrze bawili, bo na polu namiotowym nie bylo zywej duszy za to pod scena trzeba bylo postawic bodygarda-Entera
Gino, za problem przez Ciebie poruszony jeszcze raz przepraszamy. Jak mowilem - sprawe rozwiazemy
Dziekuje gosciom za tak liczny udzial w konkurencjach. Nam bardzo zalezalo zeby to nie byl zlot gdzie sie siedzi i pije pod namiotami, a konkurencje, koncerty czy inne oglada kilka osob z czego wiekszoc autochtonow, ale nie liczylismy ze az tak sie to uda.
Musielismy na sygnale smigac do Sochaczewa po dodruk rajdowych itinererow
