Marcin Bujakowski napisał(a):Falko,
a moj?
ale na marginesie zgadzm sie z Toba, zrobienie kabriolrta to duze przedsiewziecie. 
Bujo!

Tyle lat... i nie wiesz, że... falco...
Twój jest wyjątkiem od reguły, zapewne znajdzie się jeszcze kilka, ale naprawdę, to bardzo nikły promil wszystkich "kabrio".
Mam przede wszystkim na myśli, to co ludzie "myślą", że... obetną dach i zrobią kabrio...
To niestety kompletna pomyłka. Brak cymesików w postaci innych (podnoszonych, choćby) szyb bocznych, klamek, daszków, kształty szyby przedniej, drzwi, podłogi i chyba gwoździa programu, czyli... dachu...
Proszę nie odbierać moich słów jako "pomsty do nieba", ale naprawdę przerażająca większość (powiem wprost 99.9%) obrzynów o taką pomstę woła, wyje, błaga i kona...


P.S. Przykład Bujo burzy złą wizję, ale...
- pochłonął MEGA przygotowań,
- pochłonął MEGA czasu,
- pochłonął MEGA kasy...
I... nie jest to kabriolet...



Ale zrobiony PIęKNIE ZREALIZOWANY INDYWIDUALNY POMYSł NA GARBISZONA!

:D:D
(czy ja go widziałem na żywo, oprócz pogromcy Czechów w Harrachowie?)
