Bezinwazyjna naprawa wychodzących szpilek z bloku - da się?

3 września 2007, 18:22
Witam.
To pierszy mój post tutaj, jako że grupa dyskusyjna wymarła postanowiłem się tu przenieść.

Mam problem z silnikiem 1500 w moim Buliku. Wychodza z niego szpilki, po lewej trzy po prawej dwie, są na tyle osłabione że wychodzą przy sile 0,5 N*m. Spowodowało to nieszczelność między cylindrami a głowicą.

Byłem w Krakowie w firmie Papież - naprawa głowic gość wymaga dostarczenia połowek silnika i chce dopasować jakieś szpilki z ciężarówki. Pomysł raczej średni.

Byłem też u pana A. Folty on proponuje wkręcenie tulejek i użycie szpilek 8mm. Oczywiście tu też wymaga rozebrania silnika.

Problem w tym, że nie bardzo chciałbym żeby ten silnik rozbierać ponieważ działał rewelacyjne i jedyną jego wadą było właśnie cieknięcie przy głowicach.

Czy jest jakaś metoda bezinwazyjna naprawy tych szpilek?
Myśle nad tym aby wykręcic szpilki i użyć helikoli (sprężynek) lub kleju do metalu (napewno jest cos takiego) ale nie wiem jaka będzie skutecznosć takiego rozwiazania.
Inna osoba doradziła mi aby gwintować samemu gwintownikiem na 12mm i tulejke wkręcić. Wadą tego jest znów to, że mogą wpaść opiłki do silnika i chyba trzeba by cylinder zdjąć.

Proszę o porade jak to naprawić?
3 września 2007, 18:30
Jeżeli chodzi o rozebranie silnika rozbierasz tylko góre ! a nie dół silnika
dól zostaje nietkniety także żaden problem z ponownym skręceniem głowic..
problem to jest teraz jak głowice nie są dokręcone równomiernie....
i przy okazji umyjesz i wymienisz uszczelki na osłanach popychczy...

PS :a zapomniałem można je wklejic na klej "cester molecular" czy jakos tak o ile jest taki jeszcze dostępny na PL rynku. płynny metal
Qubek blizko Ciebie mieli kiedyś siedzibe.. :-)
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
4 września 2007, 16:12tulejki
Na tulejki to raczej za dużo miejsca nie ma.
Najszybszym wydaje się pomysł wstawienia tych wkładek sprężystych.
Wtedy układ będzie rozbieralny.
Podobną cenę zapłacisz za dobry klej.
Wymaga to dokładnego oczyszczenia i odtłuszczenia gniazd.
Tylko, że po sklejeniu, już szpilek nie wyjmiesz i ewentualna naprawa bloku będzie trudna.
Można jeszcze przegwintować otwory np. na M11X1 i dorobić szpilki tak jak ktoś ci radził.
Wszystko to jednak wiąże się ze zdjęciem silnika i częściową jego rozbiórką.
Zastanów się 2 razy zanim coś zmienisz!
4 września 2007, 20:37Re: Bezinwazyjna naprawa wychodzących szpilek z bloku - da s
PawelW napisał(a):Witam.

Mam problem z silnikiem 1500 w moim Buliku. Wychodza z niego szpilki, po lewej trzy po prawej dwie, są na tyle osłabione że wychodzą przy sile 0,5 N*m. Spowodowało to nieszczelność między cylindrami a głowicą.

Byłem w Krakowie w firmie Papież - naprawa głowic gość wymaga dostarczenia połowek silnika i chce dopasować jakieś szpilki z ciężarówki. Pomysł raczej średni.



Proszę o porade jak to naprawić?
przykro mi bratku bezinwazyjnej nie ma, najlepsza metoda heli coil + loctite ( te kleje puszczaja przy temp ok 300 st, wiec wystarczy opalarka do okien i bezproblemowo sie potem taka szpilke wykreca.
temat przerabialem przed zlotem w Kraku, w pon wzialem auto, we wtorek od 17 do 23 wyciaglem silnik rozebralem , rozpolowilem, wstawilem helicoile ( niestety tylko jedna strone zrobile bo druga byla dobra, do czasu ) zlozylem do kupy, w srode silnik do auta, w czwartek test w piatek 600 nach krakau.
bez rozbierania nie da sie, bo wszystkie wiory od wiercenia i gwintowania naleca ci do srodka, a nie chcii\albys potem robic generalki przez lenistwo
B.
27 września 2007, 15:08
Mam to samo naszczescie tylko z jednej strony (jesli mozna tu wogole o szczesciu mowic :\ ) Mam dwa pytania pierwsze to gdzie takie sprezynki dostane i jaki dokladnie model tego kleju LOCTITE ( taki moze byc? http://allegro.pl/item244850600_loctite_638_2…y_wspolosiowych.html)
A drugie pytanie to czy musze rozpolawiac silnik przeciez moge wykrecic szpilki bez rozbiurki i nalozyc sprezyny posmarowac klejem i wkrecic? .(Aha dodam ze u mnie nie trzymaja 3 szt z prawej strony w dolnej czesci..). Przyznam sie ze tak zrobilem jakims klejem dwuskladnikowym do metalu oczywiscie nie trzyma ale niestosowalem sprezynek i tak dobrego kleju. Z gory dzieki za odpowiedz...
27 września 2007, 15:25czegoś nie rozumiesz
PLastik napisał(a):Mam to samo naszczescie tylko z jednej strony...............................................to czy musze rozpolawiac silnik przeciez moge wykrecic szpilki bez rozbiurki i nalozyc sprezyny posmarowac klejem i wkrecic? .(Aha dodam ze u mnie nie trzymaja 3 szt z prawej strony w dolnej czesci..). Przyznam sie ze tak zrobilem jakims klejem dwuskladnikowym do metalu oczywiscie nie trzyma ale niestosowalem sprezynek i tak dobrego kleju. Z gory dzieki za odpowiedz...
Chyba czegoś nie rozumiesz.
Przeczytaj jeszcze raz tekst powyżej cytat
bez rozbierania nie da sie, bo wszystkie wiory od wiercenia i gwintowania naleca ci do srodka, a nie chcii\albys potem robic generalki przez lenistwo
B.
Tego nie da się tak poprostu założyć, to nie kondom. :-D
Zastanów się 2 razy zanim coś zmienisz!
27 września 2007, 15:43
w takim razie wole kondomy :? (racja nie doczytalem) czyli otwory bede musial powiekszyc pod sprezynki, ciekawe czy sprezynki to jakis zestaw naprawczy do garba czy do ogolnego zastosowania... czyli dopiero co wsadzilem silnik i znowu wyciaganie.
P.S Comet dzieki jeszcze raz za doradztwo w poprzedniej edycji moich napraw wszystko sie udalo i silnik chodzil elegancko, ns tyle elegancko ze postanowilem wymienic uszczelki pod oslonami od popychaczy i niestety te szpilki poszly :\ wiec zabawa odnowa, chyba nie jest mi dane cieszyc sie jazda tylko naprawami.
27 września 2007, 20:55Helicoli
cytat z Plastik
............... czyli otwory bede musial powiekszyc pod sprezynki, ciekawe czy sprezynki to jakis zestaw naprawczy do garba czy do ogolnego zastosowania...
Można kupić w zestawach i na sztuki.
Zastosowanie ogólne. Ważna jest średnica wewnętrzna i skok gwintu (pod szpilkę). Otwór w bloku musi być nawiercony pod gwintownik dobrany pod zewnętrzny gwint wkładki.
Tutaj taki zestawik:
http://www.4metal.pl/artykuly/helicoil-plus-z…szkodzonych-gwintow/
Zastanów się 2 razy zanim coś zmienisz!
2 października 2007, 20:30
Oczywiesice bez przeszkod sie nie obejdzie. Nie moge rozpolowic silnika, odkrecilem wszystkie sroby i nie chce sie rozpolowic kolo kola pasowego. Na foto powyzej widze ze nie trzeba go zdejmowac. Nie moge tez zdjac blachy wokol kola pasowego. Cos jakby tam trzymalo a sroby na bank wszystkie odkrecilem chyba ze jest tam jakas ukryta pod kolem? Ale nic nie dojzalem... oczywiscie z gory dzieki za wszelkie nakierowanie bo pol dnia walczylem i go nie rozpolowilem :?
3 października 2007, 08:11
JA najpierw zdejmuje kolo
Musisz zdjac blache, to oczywiste.
Tam jest duzo srob i nakretek i zawsze sie jakis zapomina
Zakladam ze dekiel spustowy i pompe oleju zdjales
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
3 października 2007, 11:32
qubek napisał(a):JA najpierw zdejmuje kolo
Musisz zdjac blache, to oczywiste.
Tam jest duzo srob i nakretek i zawsze sie jakis zapomina
Zakladam ze dekiel spustowy i pompe oleju zdjales

Tak pompe zdjalem i korek tez, ale nie wiem jak ta blache sciagnac.
Wczoraj poldnia spiewalem "Kiedyś Cie znajde" i nie znalazlem zadnej sruby no nic dzis spojze raz jeszcze moze z lupą ;) a jak nie znajde to zrobie foty i urzadzimy konkurs ;)
3 października 2007, 18:46
Nie moge go nadal rozpolowic a do tego nie moge zdjac kola pasowego, srube od kola odkrecilem ale ono nie chce zejsc :cry: czy jest na zdjecie go jakas specjalna metoda?
3 października 2007, 20:23
sory juz znalazlem na forum uzylem opcji szukaj :-D ide dzialac

← Pytania i problemy