Kosmiczny Zlot 2004 - Wspólne wyjazdy

2 czerwca 2004, 22:45
Nie ja sie nie wyrobie dzisiaj juz 2 czerwca nie dam rady o nieeeeeee :twisted: :twisted: :twisted:
:smt026 :smt023 :partyman:
3 czerwca 2004, 00:05
Nomusimy sie jakos umowic. proponuje obrac dokladnie jakas trase i kazdy by do niej wyjechal :wink:
3 czerwca 2004, 02:17
Czy moznaby się do was ewentualnie podłączyć?
mnie osobiście najbardziej pasowałby piątek, ale...
cóż.... demokracja...
Zdjęcie nie zachowało się
http://california-look.pl/
3 czerwca 2004, 06:11
No to może pod Komisariatem? Każdy wie gdzie to i chyba lokalizacja też ok. A do Łachy i tak będzie jeszcze ładny kawałek więc się przejedziemy.

W sobotę o 10:00 zbiórka. :)
3 czerwca 2004, 08:46
Ja jade w piatek. Chce sie odstresowac po egzaminie. Nie chce tracic jednego z dwoch zlotowych wieczorow. Wiem ze czasem po prostu nie da sie inaczej, ale przyjezdzanie na zlot w sobote jest troche bez sensu.
3 czerwca 2004, 09:04
Przyjeżdżanie na zlot jest bez sensu, jeżeli na ten zlot jedzie się 200 czy 300 km, człowiek jest zmęczony podróżą i dojeżdża dopiero popołudniu.

A my będziemy wcześnie i ze świeżymi siłami. :D
3 czerwca 2004, 09:06
Za to duza czesc zlotowiczow bedzie zdecydowanie niezswieza i zmeczona ;)
A ta wogole, to Ciebie jazda na zlot meczy?
3 czerwca 2004, 09:37
ja swoim nieskromnym zdaniem nie proponowalbym zbiórki pod komisariatem, bo po co bez sęsu pchać sie do centrum a puźniej rozbijać kolumne żeby z niego wyjechać??

na skrzyżowaniu ulic górczewskiej i prymasa 10000-lecia, jest salon harleya"liberator" i tam jest parking, więc może tam się spotkać bo z tamtąd już prościutka droga(trasa totuńska).
ale to moje zdanie
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
3 czerwca 2004, 10:14
Przyjeżdżanie na zlot jest bez sensu, jeżeli na ten zlot jedzie się 200 czy 300 km, człowiek jest zmęczony podróżą i dojeżdża dopiero popołudniu

A ja tak nie uważam. Mam zamiar wybrać się na ten zlot i jak mi w pracy coś pilnego nie wyskoczy to przyjadę. A mam ok 500 km.
Mam też motocykl i jeżdżę tylko na dalekie zloty i to jest w tym najlepsze. A potem jest też satysfakcja. I wcale mnie to nie męczy, a wręcz przeciwnie. Wten sposób można się oderwać od codziennej rutyny.
Bez obrazy Garbaty, ale chyba wygodniś jesteś :wink:
Trzymajcie więc kciuki - mam nadzieję że mój garbolot się dokula do stolicy...
Pozdrawiam i do zobaczenia na trasie
3 czerwca 2004, 10:24
Oj, przypomnialem sobie, jak kiedys zajechalismy do Sztumu, a ze bylo dosc pozno i straszne blocko, to nie dalo rady rozbic obozu. Wiec czesc zalogi (glownie zenska) zostala spac w Garbach, a reszta poszla do tej - jak to nazwac - pijalni, przy wjezdzie, gdzie przeczekalismy do switu. Jak wyszlismy, to slonko swiecilo, wszystko ladnie przyschlo i mozna sie bylo zabrac do roboty ;) Pamietam ze wcale nie odczuwalem jakiegos zmeczenia wtedy...Ah jakby sie chcialo, zeby sezon juz sie zaczal. A tu jeszcze sesja :(
3 czerwca 2004, 12:54
gajdula napisał(a):
Przyjeżdżanie na zlot jest bez sensu, jeżeli na ten zlot jedzie się 200 czy 300 km, człowiek jest zmęczony podróżą i dojeżdża dopiero popołudniu

A ja tak nie uważam. Mam zamiar wybrać się na ten zlot i jak mi w pracy coś pilnego nie wyskoczy to przyjadę. A mam ok 500 km.
Mam też motocykl i jeżdżę tylko na dalekie zloty i to jest w tym najlepsze. A potem jest też satysfakcja. I wcale mnie to nie męczy, a wręcz przeciwnie. Wten sposób można się oderwać od codziennej rutyny.
Bez obrazy Garbaty, ale chyba wygodniś jesteś :wink:
Trzymajcie więc kciuki - mam nadzieję że mój garbolot się dokula do stolicy...
Pozdrawiam i do zobaczenia na trasie

Nie no, ja też lubię. Źle mnie zrozumiałeś. Po prostu chodziło mi o to, że jeżeli miałbym wybierać i jechać w piątek na noc i potem się przespać i wstać rano i mieć całą sobotę zlotu, a jechać dopiero w sobotę i przyjechać popołudniu, czyli mieć praktycznie jeden dzień do tyłu, to bym właśnie wolał jechać w piątek. A skoro tutaj mamy blisko to spokojnie można wyjechać w sobotę rano...

Z resztą co tu debatować? Trza jechać po prostu! :D
3 czerwca 2004, 21:09
garbaty napisał(a):No to może pod Komisariatem? Każdy wie gdzie to i chyba lokalizacja też ok. A do Łachy i tak będzie jeszcze ładny kawałek więc się przejedziemy.

W sobotę o 10:00 zbiórka. :)

ja bede :D
3 czerwca 2004, 22:12
Ja chyba bede ale nie na 100% jescze sie składam :?
:smt026 :smt023 :partyman:
4 czerwca 2004, 00:45
ja proponuje jechac jesli juz w sobnote to zdecydowanie rano. zeby na 10.00 byz na miejscu :wink: lub na 11.00.

Zgadzam się z Enterem i sadze ze najlepiej nie pchac do centrum. wytlumaczcie gdzie dokladnie miejsce zbiorki :wink:

← Zloty i Wydarzenia