Kosmiczny Zlot 2004 - Wspólne wyjazdy
Nomusimy sie jakos umowic. proponuje obrac dokladnie jakas trase i kazdy by do niej wyjechal 
Czy moznaby się do was ewentualnie podłączyć?
mnie osobiście najbardziej pasowałby piątek, ale...
cóż.... demokracja...
mnie osobiście najbardziej pasowałby piątek, ale...
cóż.... demokracja...
No to może pod Komisariatem? Każdy wie gdzie to i chyba lokalizacja też ok. A do Łachy i tak będzie jeszcze ładny kawałek więc się przejedziemy.
W sobotę o 10:00 zbiórka.
W sobotę o 10:00 zbiórka.
Ja jade w piatek. Chce sie odstresowac po egzaminie. Nie chce tracic jednego z dwoch zlotowych wieczorow. Wiem ze czasem po prostu nie da sie inaczej, ale przyjezdzanie na zlot w sobote jest troche bez sensu.
Przyjeżdżanie na zlot jest bez sensu, jeżeli na ten zlot jedzie się 200 czy 300 km, człowiek jest zmęczony podróżą i dojeżdża dopiero popołudniu.
A my będziemy wcześnie i ze świeżymi siłami.
A my będziemy wcześnie i ze świeżymi siłami.
Za to duza czesc zlotowiczow bedzie zdecydowanie niezswieza i zmeczona 
A ta wogole, to Ciebie jazda na zlot meczy?
A ta wogole, to Ciebie jazda na zlot meczy?
ja swoim nieskromnym zdaniem nie proponowalbym zbiórki pod komisariatem, bo po co bez sęsu pchać sie do centrum a puźniej rozbijać kolumne żeby z niego wyjechać??
na skrzyżowaniu ulic górczewskiej i prymasa 10000-lecia, jest salon harleya"liberator" i tam jest parking, więc może tam się spotkać bo z tamtąd już prościutka droga(trasa totuńska).
ale to moje zdanie
na skrzyżowaniu ulic górczewskiej i prymasa 10000-lecia, jest salon harleya"liberator" i tam jest parking, więc może tam się spotkać bo z tamtąd już prościutka droga(trasa totuńska).
ale to moje zdanie
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
Przyjeżdżanie na zlot jest bez sensu, jeżeli na ten zlot jedzie się 200 czy 300 km, człowiek jest zmęczony podróżą i dojeżdża dopiero popołudniu
A ja tak nie uważam. Mam zamiar wybrać się na ten zlot i jak mi w pracy coś pilnego nie wyskoczy to przyjadę. A mam ok 500 km.
Mam też motocykl i jeżdżę tylko na dalekie zloty i to jest w tym najlepsze. A potem jest też satysfakcja. I wcale mnie to nie męczy, a wręcz przeciwnie. Wten sposób można się oderwać od codziennej rutyny.
Bez obrazy Garbaty, ale chyba wygodniś jesteś
Trzymajcie więc kciuki - mam nadzieję że mój garbolot się dokula do stolicy...
Pozdrawiam i do zobaczenia na trasie
Oj, przypomnialem sobie, jak kiedys zajechalismy do Sztumu, a ze bylo dosc pozno i straszne blocko, to nie dalo rady rozbic obozu. Wiec czesc zalogi (glownie zenska) zostala spac w Garbach, a reszta poszla do tej - jak to nazwac - pijalni, przy wjezdzie, gdzie przeczekalismy do switu. Jak wyszlismy, to slonko swiecilo, wszystko ladnie przyschlo i mozna sie bylo zabrac do roboty
Pamietam ze wcale nie odczuwalem jakiegos zmeczenia wtedy...Ah jakby sie chcialo, zeby sezon juz sie zaczal. A tu jeszcze sesja 
gajdula napisał(a):Przyjeżdżanie na zlot jest bez sensu, jeżeli na ten zlot jedzie się 200 czy 300 km, człowiek jest zmęczony podróżą i dojeżdża dopiero popołudniu
A ja tak nie uważam. Mam zamiar wybrać się na ten zlot i jak mi w pracy coś pilnego nie wyskoczy to przyjadę. A mam ok 500 km.
Mam też motocykl i jeżdżę tylko na dalekie zloty i to jest w tym najlepsze. A potem jest też satysfakcja. I wcale mnie to nie męczy, a wręcz przeciwnie. Wten sposób można się oderwać od codziennej rutyny.
Bez obrazy Garbaty, ale chyba wygodniś jesteś
Trzymajcie więc kciuki - mam nadzieję że mój garbolot się dokula do stolicy...
Pozdrawiam i do zobaczenia na trasie
Nie no, ja też lubię. Źle mnie zrozumiałeś. Po prostu chodziło mi o to, że jeżeli miałbym wybierać i jechać w piątek na noc i potem się przespać i wstać rano i mieć całą sobotę zlotu, a jechać dopiero w sobotę i przyjechać popołudniu, czyli mieć praktycznie jeden dzień do tyłu, to bym właśnie wolał jechać w piątek. A skoro tutaj mamy blisko to spokojnie można wyjechać w sobotę rano...
Z resztą co tu debatować? Trza jechać po prostu!
To kiedy w końcu jedziecie? we czwartek, w piątek, czy w sobotę?
garbaty napisał(a):No to może pod Komisariatem? Każdy wie gdzie to i chyba lokalizacja też ok. A do Łachy i tak będzie jeszcze ładny kawałek więc się przejedziemy.
W sobotę o 10:00 zbiórka.
ja bede
ja proponuje jechac jesli juz w sobnote to zdecydowanie rano. zeby na 10.00 byz na miejscu
lub na 11.00.
Zgadzam się z Enterem i sadze ze najlepiej nie pchac do centrum. wytlumaczcie gdzie dokladnie miejsce zbiorki
Zgadzam się z Enterem i sadze ze najlepiej nie pchac do centrum. wytlumaczcie gdzie dokladnie miejsce zbiorki