Nie powiem że taki styl jest zły nadaje większej drapieżności ale jednak bardziej jara mnie zetknięcie się klasyki z nowinkami technicznymi. Tzn z zewnątrz jak najbardziej klasyk za to pod machą turbo boxer a i tapicera i wykończenia bardziej nowocześnie (bo powiedzmy sobie szczerze tapicera w garbach była bardzo ociosana no ale co tutaj wymagać od samochodu dla ludu który miał być prosty i funkcjonalny odjął bym funkcjonalność ale to ja
)
coś do przemyślenia...
Franek_Golas napisał(a):bo powiedzmy sobie szczerze tapicera w garbach była bardzo ociosana no ale co tutaj wymagać od samochodu dla ludu który miał być prosty i funkcjonalny odjął bym funkcjonalność ale to ja![]()
Nie rozumiem. Jak to ociosana? I w ktorym Garbie, bo wersji tapicerek bylo multum.
Polecam wlasnoreczne wytapicerowanie Garba po remoncie - od razu zmienisz zdanie
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
ta Łysy masz rację mnie się z zewnątrz podoba ale w kabinie to średnio raczej...a na tych silnikowych bajerach się nie zna to głosu nie zabieram.
Auto powinno wg,mnie wyglądać normalnie,standardowo ale pod maską może mieć i 180 KM. A te wszystkie zegary pewnie da się jakoś ukryć, poza tym po co takie wielkie lochy?
Wozik ładny.
A co to za samochód na samym początku? uno?stilo?czerwony
Auto powinno wg,mnie wyglądać normalnie,standardowo ale pod maską może mieć i 180 KM. A te wszystkie zegary pewnie da się jakoś ukryć, poza tym po co takie wielkie lochy?
Wozik ładny.
A co to za samochód na samym początku? uno?stilo?czerwony
Sprzedaliśmy naszego garba
smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden
)
z zewnatrz całkiem fajnie poza lusterkami. w środku dla mnie totalna kicha. na turbo się nie znam, ale wygląda konkretnie 
naprawde konkretnie odstawiony ...mi wnetrze sie podoba ma swoj klimat..a na silniku az na tyle sie nie znam 
zgadzam się z Łysym
... zewnatrz OK ale środek tragedia... poprostu przekombinowany
a przy takim nakładzie finansowym to można było by zrobić takie cacuszko... 
gdyby Bóg popierał by przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach...