Ssanie a spalanie ???

30 maja 2004, 19:09
Witam...
Wiadomo ze ssanie ustawione na zime lub lato, dziala dluzej lub krucej. A jak jest po wylaczeniu ssania ??? Zastanawiam sie jak to jest ze spalaniem paliwa. Czy silnik pali tyle samo gdy wylaczone ssanie jest ustawione na "lato", lub wylaczone ssanie ale w pozycji "zima" ? Pomijam opcje "uniwersalna". Moze to dziwne pytanie, ale jesli ktos by mnie oswiecil to bede wdzieczny. Siedzialem dzis na slonku wiec glowke przygrzalo:) i stad zamieszane pytanie...

ps. 1 czerwca Dzien Dziecka a ja wracam do kraju !!! he he he

Pozdrawiam Slonecznie

Norbert w Srebrnym Niemczyku
30 maja 2004, 19:24
czesc ssania nie mozna wylaczyc bo przepustnica bedzie stale zamknieta i bedzie ci sie zalewal silnik podreguluj ssanie i bedzie ok
30 maja 2004, 19:38Ssanie a spalanie???
Czesc... chodzilo mi o to czy garbus wiecej pali w zaleznosci od tego czy jest ustawione na lato lub na zime po tzn wylaczniu ssania czyli zejsciu na ostatni zabek. Czy to ma cos wspolnego ze zuzyciem paliwa czy nie? :shock:

Pozdrawiam Magicznie
30 maja 2004, 20:18
pewnie ze ma , musisz troszke popuscic ssanie najlepiej na zimnym silniku i odpalic . silnik nie moze zgasnac jak zgasnie to podciagnij dasz rade
30 maja 2004, 20:32
witam ponownie... Chodzilo mi o moment w ktorym silnik jest juz nagrzany. Czy w momencie gdy juz ssanie sie odlacza i silnik jest nagrzany jest roznica w zluzyciu paliwa?
30 maja 2004, 21:03
Chiba nie...

Jak już jest na ostatnim ząbku to juz jest na ostatnim ząbku... Chyba, że uwzględnimi rozszerzanie materiału pod wpływem temperatury ;)
Wówczas w lato ząbki są dłuższe :D

Pozdrawiam
31 maja 2004, 00:00
No oczywiście, że ssanie ma istotny wpływ na spalanie. W miare nagrzewania się silnika i wyłanczania ssania spalanie maleje aż do całkowitego wyłączenia się ssania. Gdy ssanie się wyłączy spalanie bardzo nieznacznie jeszcze maleje nadal aż silnik osiągnie normalną temp. pracy. Wyłączenie ssania nie oznacza że silnik ma już normalną temp. pracy, tylko że jego temp, jest już na tyle wysoka by mógł pracować bez wzbogacania mieszanki.
31 maja 2004, 09:23
ale jesli ssanie jest juz wylaczone, a silnik ma odpowiednia temperature, to nie ma znaczenia, czy ssanie jest ustawione nalato czy zime.
Trzeba je wyregulowac tak, zeby dobrze dzialalo, nie ma sensu ustawianie go za slabo, jesli o to ci chodzi :)
31 maja 2004, 23:53
Jednak jeśli się ustawi ssanie na lato czy zime i je wyłączy to splanie znacznie wzrośnie a silnik nie bedzie pracował prawidłowo. Odłączenie przewodu od obudowy ssania spowoduje że nie bedzie się ono wyłanczało niezależnie od tego czy bedzie ustawione na lato czy zimę. Czyli będzie w pozycji lato lub zima cały czas nawet po nagrzaniu silnika. Aby ssanie wyłączyć należy jego obudowe przekręcić zgodnie ze wskazówkami zegara, znak na obudowie powędruje w góre. Należy je obrucić na tyle, żeby przepustnica ssania nie przymykała się wogóle przy zimnym silniku.
Kabelka nie trzeba odłanczać. Nie ma on już wtedy żadnago znaczenia.
Jednak wyłączenie całkowite ssania spowoduje, że zimny silnik może ciężko odpalać a do jego nagrzania może być brak biegu jałowego oraz znaczne pogorszenie dynamiki. Dlatego może mieć to niekorzystny wpływ na splanie. Korzystniejszym rozwiązaniem jest przestawianie ssania na lato kiedy to lekko się przymyka i szybko wyłancza. W praktyce jednak ponieważ automat ssania jest typu bimetalicznego (skręcenie sprężyny zależne od temperatury) położenie "lato" jest korzystne cały rok, także w zimie.
1 czerwca 2004, 02:03
Tak, ale nie mowa jest tu o ssaniu wyłączonym całkowicie, lecz ssaniu, które już się wyłączyło. Gdy silnik się nagrzeje wystarczająco nie ma już różnicy w spalaniu w zależności od ustawienia ssania.

Pozdrawiam

← Pytania i problemy