Silnik 1,6 diesel z Golfa o przeb.340 tyś.km

4 listopada 2007, 10:21
Dziwne pytanie :roll: a co chcesz wiedziec ? dane techniczne masz na co drugiej stronie golfow pasatow itd. A o tym konkretnym modelu chyba nikt ci nie opowie patrzac na to malutkie zdiecie.
Generalnie te silniki sa bardzo trudne do zabicia, napedzaja lekkie golfy i t3 przez setki tys km. Osiagi sa moim zdaniem zadne ale nie do scigania jest ten silnik. Generalnie lepsze pod tym wzgledem jest 1.6 td
Pozdrawiam LUQU
Rossi-Look-złom-padaka jezdzi i nawet jakos wyglada
.:::TEA-TIME-TUNING:::...
www.teatimetuning.pl
4 listopada 2007, 10:56
Ale jako wol roboczy silnik bez turba jest lepszy - trwalszy i mniej rzeczy ktore moga sie zepsuc. Silnika troche w tradycji garbowego - wol roboczy nie do zabicia, nie odznaczajacy sie taka cecha jak osiagi ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 listopada 2007, 21:45
Mam taki motor w golfie II z 1991. No nigdy nas nie zawiódł, ma 297.000km natłuczone-pierwsi właściciele - nasz rodzinka :D .
My wymienialiśmy tylko uszczelkę pod głowicą, po prostu poszła. Łatwo można było poznać, bo olej szybko zabrudził "borygo". No jeszcze wymieniliśmy zawory, ale tylko dlatego, że już po zdjęciu głowicy... "przy okazji" (mniejsza robocizna) to zostało zrobione. Nie należy takiego silnika (jak każdego diesla) po prostu na zimno katować.
Spalanie małe. Osiągi mizerne: 54kM, ale dla codziennych dojazdów do pracy i stanie w korkach... bardzo dobry. Golf wiele nie waży.
Z eksploatacyjnych spraw, to ze dwa razy wymieniałem komplet świec żarowych. Pali zimą bez większych problemów. A no i zgodnie z zaleceniami wymieniamy olej co 7500km. Ja jeżdżę na ropie, ale znam takich co różne oleje tam lali :wink:
W moim przydałoby się pewno wymienić końcówki wtryskiwaczy, albo chociaż je zregenerować, bo już nieźle kopci.
Aaa no i należy uważać, by nie wyjeździć całego baku. Zapowietrzenie układu, to jest pewien problem...

PozdraVWiam,

Dave
VW 1303 '73 email do mnie: (kontakt usunięty)
5 listopada 2007, 01:54
to chyba juz wszysto wiesz :) silnik jest jak wyciosany z kawalka stalowego klocka: prosy jak budowa cepa nie posiadajacy prawie zadnej mocy ale za to mozna golfa podpiac do brony i przez 12h na jedynce orac pole bez uszczerbku na zdrowiu. A jak cos padnie to w pierwszym lepszym miesnym kupisz czesci za pare pln. chyba wyczerpalismy temat 1,6 D :-D
Pozdrawiam LUQU
Rossi-Look-złom-padaka jezdzi i nawet jakos wyglada
.:::TEA-TIME-TUNING:::...
www.teatimetuning.pl
6 listopada 2007, 22:58
LUQU napisał(a):to chyba juz wszysto wiesz :) silnik jest jak wyciosany z kawalka stalowego klocka: prosy jak budowa cepa nie posiadajacy prawie zadnej mocy ale za to mozna golfa podpiac do brony i przez 12h na jedynce orac pole bez uszczerbku na zdrowiu. A jak cos padnie to w pierwszym lepszym miesnym kupisz czesci za pare pln. chyba wyczerpalismy temat 1,6 D :-D


ogromne DZIĘKI...właśnie o coś takiego mo chodziło! Nie o dane techniczne które faktycznie mogę doczytać prawie wszędzie ale o uwagi z użytkowania!
...pytanie zadałem bo mam w planach kupić golfika 1 z takim silnikiem i teraz wiem ze warto...skoro jest nie do zajechania...prawie!!!


...dzięki...i faktycznie wyczerpany został temat 1,6 D!!! :lol: ;-)
www.wartburgzone.pl
7 listopada 2007, 08:14
Jeszcze kilka lat temu moje opinia na temat tego silnika bylaby zdecydowanie inna - prymitywny, dieslowski klekot, kwintesencja ropniaka starej daty, silnika dla piernika ktory odpala go w klebach dymu rano, budzac obrzydliwym dzwiekiem wszystkich sasiadow po czym gazujac ich smrodem i brudzac suszaca sie bielizne sadza do wysokosci drugiego pietra (w kamienicy, w bloku - trzeciego). Somsiad takiego Golfa 1 mial w (moim) dziecinstwie, strasznie byl z niego dumny, nigdy nie rozumialem dlaczego. Aha - jezdzil w kapeluszu :D
Ale teraz.... to jest jangtajmer pelna geba, wszystkei te wady sa po prostu ciekawostkami z minionej epoki. A trwalosc pozostaje zaleta.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Luźne dyskusje