moment obrotowy a moc

3 czerwca 2004, 02:12
Witam :D
miałem niedawno dyskusje z kumplami... Sparawa dla niektórych zapewne banalna, ale próbowaliśmy dojśc jaka jest różnica między mometem obrotowym a mocą silnika w sensie fizycznym...
Co ma największy wpływ na jedno i drugie w budowie silnika, jak to się ma do obrotów, etc...

CZy ktoś bardziej wyedukowany w tej materii byłby w stanie conieco wyjaśnić?

Pozdro,

rebel
Zdjęcie nie zachowało się
http://california-look.pl/
3 czerwca 2004, 08:48
moc to moment razy obroty po prostu
3 czerwca 2004, 14:20
W zasadzie większe znaczenie ma moment obrotowy, gdyż większa jego wartość i bardziej płaska charakterystyka sprawia że auto ma lepsze przyspieszenie i większą elestyczność. Natomiast jak Gubek wspomniał moc to tylko iloczyn obrotów i momentu obrotowego przy tych obrotach.
Można w przybliżeniu powiedzieć, że moc informuje nas tylko o tym jak szybko samochód pojedzie, zanim moc jego silnika zrówna się możnaby powiedzieć z mocą oporów, głównie mocą powietrza jaką posiada wzgledem jadącego z daną prędkością auta.
3 czerwca 2004, 15:28
hmm... zaczyna się robić coraz jaśniej...
Zatem skoro moc jest podawana w kW a moment obrotowy w Nm i te wartości są ścisle związane (moc zależy od momentu i obrotów) to w takim razie co w budowie silnika ma wieksze znaczenie dla mocy a co dla momentu? bo czasem się mówi, ze "wydech zbudowany do podniesienia momentu).
Zdjęcie nie zachowało się
http://california-look.pl/
3 czerwca 2004, 23:46
Jak sam zauważyłeś moc jest bezpośrednio związana z obrotami i momentem. Czyli jakie kolwiek zwiększenie momentu zwieksza także moc silnika. Natomiast zwiększenie obrotów maksymalnych silnika zwieksza moc silnika lecz momentu już nie zabardzo. Z tego też powodu wykres mocy nie jest liniowy i coraz wieksze zwiekszanie obrotów powoduje coraz mniejszy przyrost mocy (krzywa momentu opada gdyż moc=moment*obroty) a po pewnej wartości granicznej krzywa mocy ma nawet tendencje do opadania.
Czyli wszelkie przeróbki typu zwiększenie pojemności, stopnia sprężania, sprawności układu zasilania (dwa gaźniki itp.) oraz polepszenie przewietrzania wpływają na zwiekszenie momentu obrotowego, gdyż zabiegi te zwiekszają siłę z jaką tłok działa na korbowód a ten na wał. A moment obrotowy silnika to nic innego jak iloczyn siły z jaką tłok działa na wał za pośrednictwem korbowodu i ramienia jej działania, czyli odległości miedzy osią wału a osią czopu korbowodu na wykorbieniu. Oczywiście z powodu zastosowania korbowodu siła działania tłoka na wał rozkłada się na dwie składowe o wartościach zależnych od położenia wału. Z tych dwóch składowych tylko jedna bierze udział w wywoływaniu momentu obrotowego. Druga składowa jest siłą poprzeczną, którą musi przenieść łożyskowanie wału. Z tego powodu moment ma charakter tętniący przez co stosuje się koła zamachowe.
Zabiegi mające na celu tylko zwiekszyć obroty maksymalne (naiczęściej w dzisiejszych silnikach likwidacja ogranicznika elektronicznego obrotów) podnoszą jedynie nieznacznie moc.
Specjalny wydech ułatwia opuszczanie spalin z cylindra a więc poprawia przewietrzanie. Z tego powodu może wpływać na podniesienie momentu obrotowego, jednak nieznacznie. Dopiero zastosowanie wielu usprawnień w sumie da zauważalny wzrost momentu obrotowego.
7 czerwca 2004, 11:16
Dzięki, Głowa :D Wiele mi rozjaśnił w głowie twój post :D
Słyszałem , ze nierzadko stosuje się "odchudzenie koła zamachowego".
Jaki to skutek odnosi? zapewne ma wady i zalety....
Zdjęcie nie zachowało się
http://california-look.pl/
8 czerwca 2004, 20:02
Silnik latwiej sie wkreca na obroty, ale pracuje mniej rowno i (wazne przy sprintach) bardziej przygasa przy ostrym ruszaniu (puszczanu sprzegla). Ma poprostu mniejsza bezwladnosc.
To trzeba po prostu wyposrodkowac, ani za lekkie, ani za ciezkie kolo nie jest dobre. Generalnie samo w sobie odchudzenie, w Garbie, przy seryjnym silniku raczej nie ma sensu.

Praktycznie kazde rasowanie ma na celu podniesienie momentu. Zlikwidowanie ogranicznika ma sens czasem np w kjsach, gdzie na krotkich odcinkach za duzo czasu traci sie na zmienianie biegu na wyzszy zeby to mialo sens. Ale zazwyczaj ogranicznik odcina obroty na tyle wysoko, ze krzywa mocy juz opada i krecic wyzej sie po prostu nie oplaca. Oczywiscie, rasujac silnik mozna go zrobic roznie. Mozna poprawic moment w roznych zakresach obrotow. Jezeli poprawisz prace przy wysokich, to zwiekszysz zakres uzytecznych obrotow. Po prostu wczesniej silnik sie tak wysoko nie wkrecal a jesli nawet, to nie mialo to sensu bo w tym przedziale juz nie ciagnal. Ale trzeba pamietac, ze wyciskanie maksymalnej mocy z samochodu, kosztem utraty momentu na niskich obrotach nie jest zbyt dobre w samochodzie, ktory jezdzi po ulicy.

← Rasowanie